Brak pewności siebie

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lip 30, 2020 18:46 Brak pewności siebie

Witam. Jakiś czas temu zauważyłem, że mój pierworodny kociak znacznie się zmienił. Brakuje mu jakby pewności siebie. Mojego kota mam juz prawie 3 lata, przez ostatnie 2 lata był sam, w tym roku wzięliśmy drugiego kota - bylo to spowodowane miedzy innymi tym, że przeprowadzaliśmy się i chcieliśmy zeby kociak mial towarzystwo, poza tym mamy warunki na drugiego kota więc przeprowadzka przyspieszyla nasza decyzje. Drugiego kota wzięliśmy bedac jeszcze w poprzednim mieszkaniu, tak żeby dać im kilka miesięcy na zapoznanie się, zanim zmienimy otoczenie. Kotki polubiły się dość szybko, takie mialem przynajmniej wrażenie. Od 3 miesięcy jesteśmy juz w nowym mieszkaniu, odkąd tu jesteśmy widzę,że nasz pierworodny zachowuje się inaczej - strasznie ucichł, jest dość często wystarszony. To mogę jeszcze zrozumieć, bo minęły dopiero 3 miesiace - kot musi sie przyzwyczaić itp. Jednak rzeczą ktora na prawdę mnie frapuje jest to, ze jest strasznie pasywny w stosunku do młodszego kota przejawia się to tym, że mimo to ze jest starszy to nie podjedzie do miski z jedzeniem poki młodszy nie skończy jesc, pozwala młodszemu jesc swoje jedzenie. Poki mały kotek nie był wykastrowany tłumaczyłem sobie to tym, że starszy (ktory jest juz od ponad roku kastratem) wyczuwa jakies kocie hormony, natomiast od ponad miesiąca mały również zalicza się do kastratow. Zachowanie starszego sie nie zmieniło, wiec mój argument z hormonami raczej nie jest dobry. Oceniając warunki fizyczne to starszy kot jest co najmniej 2 razy większy niż maly, wiec to tez nie to. Oczywiście koty sie bawią, zachowują się normalnie- nie wyczuwam miedzy nimi jakiegoś konfliktu. Moje pytanie brzmi czy mogę jakos "rozbudzić " mojego starszego kota by nie był taką sierotą ? Czy ktoś miał podobny przypadek i może coś poradzić?
Pozdrawiam

Kejro44

 
Posty: 1
Od: Czw lip 30, 2020 18:25

Post » Czw lip 30, 2020 19:50 Re: Brak pewności siebie

Kup sobie książkę Kocie mojo, J. GALAXY.
On tam porusza dokładnie to, o czym piszesz. Rozwiązaniem jest wzmocnienie kociego mojo, a czym ono jest i jak to zrobić, znajdziesz właśnie we wspomnianej wyżej książce.

Fhranka

 
Posty: 181
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw lip 30, 2020 23:00 Re: Brak pewności siebie

Odniosę jeszcze pokrótce do wielkości kotów.
Kot nie wie, że jest większy i silniejszy. Jeśli z jakichkolwiek powodów czuje się słaby, to będzie się taki czuł także przy mniejszym kocie.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7335
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt lip 31, 2020 7:42 Re: Brak pewności siebie

Kejro44 pisze:że mimo to ze jest starszy to nie podjedzie do miski z jedzeniem poki młodszy nie skończy jesc, pozwala młodszemu jesc swoje jedzenie. (..) fizyczne to starszy kot jest co najmniej 2 razy większy niż maly, (..)Moje pytanie brzmi czy mogę jakos "rozbudzić " mojego starszego kota by nie był taką sierotą ? Czy ktoś miał podobny przypadek i może coś poradzić?
Pozdrawiam


A może to nic złego? Trudno tak oceniać jego zachowanie na podstawie samego opisu.
U mnie starsze, dorosłe koty, wcale nie sieroty, przepuszczały praktycznie wszystkie maluchy, jakimi się opiekowałam, przyniesione, czyli obce dla nich, dopóki te maluchy nie stały się mniej więcej ich wielkosci. Młode koty miały pierwszeństwo do jedzenia, było tolerowane, przez te dorosłe, że się przepychają do misek jako pierwsze, i jedzą jako pierwsze, ze im włażą na głowy, i wpychają się na ich ulubione miejscówki.
Poza tym się bawiły, wylizywały. Jak maluch dorósł to pierwszeństwo do misek się kończyło jakos tak naturalnie.

Raz sie tylko zdarzyło, że jeden dorosły kot nie lubił jednego konkretnie malucha, i przepuszczał go z ociąganiem się -pozostałe koty to raczej dziwiło. Teraz ten maluch bardzo urósł, i jest jakieś dwa razy większy i trzy razy cięższy, niż tamten dorosły kot - i tamten kot już go absolutnie nie przepuszcza.

Te moje koty przepuszczające maluchy potrafią jednocześnie fuknąć na psa, pies wazy 20 kg i ma naprawdę wielkie zęby, żeby sie opamiętał, jak robi coś co one uważają, za niedopuszczalne - np pcha swój pysk do ich miski. I na pewno nie można o nich powiedzieć, że są "pasywne". Ale dopóki młody kot był dużo mniejszy uważały, ze powinien się pierwszy najeść, i z której miski chce, albo nawet ze wszystkich -jeśli da rade.

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24152
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt lip 31, 2020 17:56 Re: Brak pewności siebie

Patmol pisze:
Kejro44 pisze:że mimo to ze jest starszy to nie podjedzie do miski z jedzeniem poki młodszy nie skończy jesc, pozwala młodszemu jesc swoje jedzenie. (..) fizyczne to starszy kot jest co najmniej 2 razy większy niż maly, (..)Moje pytanie brzmi czy mogę jakos "rozbudzić " mojego starszego kota by nie był taką sierotą ? Czy ktoś miał podobny przypadek i może coś poradzić?
Pozdrawiam


A może to nic złego? Trudno tak oceniać jego zachowanie na podstawie samego opisu.
U mnie starsze, dorosłe koty, wcale nie sieroty, przepuszczały praktycznie wszystkie maluchy, jakimi się opiekowałam, przyniesione, czyli obce dla nich, dopóki te maluchy nie stały się mniej więcej ich wielkosci. Młode koty miały pierwszeństwo do jedzenia, było tolerowane, przez te dorosłe, że się przepychają do misek jako pierwsze, i jedzą jako pierwsze, ze im włażą na głowy, i wpychają się na ich ulubione miejscówki.
Poza tym się bawiły, wylizywały. Jak maluch dorósł to pierwszeństwo do misek się kończyło jakos tak naturalnie.

Raz sie tylko zdarzyło, że jeden dorosły kot nie lubił jednego konkretnie malucha, i przepuszczał go z ociąganiem się -pozostałe koty to raczej dziwiło. Teraz ten maluch bardzo urósł, i jest jakieś dwa razy większy i trzy razy cięższy, niż tamten dorosły kot - i tamten kot już go absolutnie nie przepuszcza.

Te moje koty przepuszczające maluchy potrafią jednocześnie fuknąć na psa, pies wazy 20 kg i ma naprawdę wielkie zęby, żeby sie opamiętał, jak robi coś co one uważają, za niedopuszczalne - np pcha swój pysk do ich miski. I na pewno nie można o nich powiedzieć, że są "pasywne". Ale dopóki młody kot był dużo mniejszy uważały, ze powinien się pierwszy najeść, i z której miski chce, albo nawet ze wszystkich -jeśli da rade.


U mnie z dziewczynami jest dokładnie to samo - przy misce nie jestem zdziwiona (starsza nigdy nie szalała z apetytem), ale trzeba młodszą zamykać, żeby starsza mogła się pobawić. Wystarczy, że młoda tylko podejdzie bliżej, a starsza już odsuwa się od ulubionej zabawki... Czasami przygląda się zabawie młodszej z takimi emocjami, że aż szczeka, ale nie przeszkadza. Na samym początku, jak młodsza nie umiała złapać wędki, to starsza jej pokazywała jak należy się czaić czy skakać na zabawkę i się odsuwała.
Przy czym u moich kotów doskonale widać, że to "opieka nad dzieckiem". Starsza nie jest absolutnie wycofana! Nawet nabrała większej pewności siebie przy drugim kocie! Po prostu ustępuje "dzieciakowi" (który powoli zbliża się do niej rozmiarami) :wink: .

Sierra

 
Posty: 413
Od: Sob cze 13, 2020 22:51




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], mb i 111 gości

cron