(6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt maja 29, 2020 19:49 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Remont i koty to nie fajne połączenie.
Znam ból i współczuję.

Trzymam kciuki za całokształt. :ok:
Bo kiedyś sie to skończy! A po pewnym czasie nawet pył zbierzesz :mrgreen:
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51806
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Pt maja 29, 2020 19:58 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

A do tego alergia :roll: ale jesteś już bliżej niż dalej, najgorsza robota już zdaje się za Tobą :)

SabaS

 
Posty: 2799
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Sob maja 30, 2020 0:08 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Niedługo koniec :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: A jak robotnicy sobie pójdą, zostanie piękna łazienka :D
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 30037
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Sob maja 30, 2020 16:43 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Marzenia11 pisze:
milu pisze:Jak przebiega remont? Koty nadal zainteresowane? :)

Remont toczy się pomalutku, miał trwać 2 tygodnie maksymalnie, dzisiaj mijają dwa, a jeszcze jest część do zrobienia. Ale już jest pięknie, naprawdę i mam nadzieję, ze nic mnie nie zaskoczy i będzie jeszcze śliczniej.
Koty owszem, zainteresowane, nawet nieco za bardzo. Np dzisiaj Notka pobiegła za muchą do łązienki, gdzie też dzisiaj byla robiona wylewka podłogi. Na szczęście już się utwardziła na tyle, że nie zostały żadne ślady.
Ja cierpię okropnie, nie daję rady z jakimś choćby minimalnym zrobieniem porządku. Odkurzacz nie zbiera pyłu ani gruzu, szczotka cała już pyłem zalepiona, wszystko-dokładnie wszystko- jest w pyle. Siedzę i śpię przy otwartym oknie, chyba się nieco podziębiłam. Plus rekrutacje do projektow. Ale będzie dobrze i pięknie. Tego się trzymam.


Super, że sprawnie przebiega - naprawdę masz szczęście, bo czasami to horrory się dzieją. A porządki na po remoncie sobie przełóż, można póki co po folii i po kartonach chodzić bezkarnie i większe śmieci byle zmiotką zgarnąć :lol: A potem machnąć całe mieszkanie, może z większymi porządkami/przemeblowaniem jakimś?

Aha, co do Notki - może chciała zostać na kartach historii? Jak ten kot poniżej, z dawnego rękopisu:

Obrazek

milu

 
Posty: 3547
Od: Nie lis 30, 2008 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie maja 31, 2020 9:22 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

wszystko bedzie dobrze, juz jest duzo lepiej, jak widac, wiec tak trzymaj, a ja trzymam kciuki na wszelki wypadek.
Obrazek

nyoe

 
Posty: 593
Od: Wto lut 08, 2005 6:07
Lokalizacja: Sendai

Post » Wto cze 02, 2020 7:18 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Ufff. Remont się toczy. W tzw międzyczasie toczy się życie, a w nim życiowe sprawy.
O 4 nad ranem, z piątku na sobotę, wybyłam z siostrą autkiem do olsztyna,a stamtąd natentychmiast dalej. Moja siostra przejęła pasję Taty do pszczół i włąśnie pojechałyśmy po nową rodzinę do wuja. Były 3 ule, ale dwie rodzinki pszczele nie przetrwały zimy, niestety, została jedna, więc jak się wyroiły i wuj zadzwonił to pojechałyśmy. Przywiozłyśmy, prosto na działkę, siostra wsadziła je do ula. Mamy teraz dwie pszczele rodziny. Mamy także kilka co najmniej, jeśli nie jedną ogromniastą, rodzinę ślimaków. Albo dwie ogromniaste - jedną w muszelkach, drugą bez muszelek, w róznych odcieniach brązu. Panoszą się okropnie i są z tych wiecznie głodnych, wiec zniszczyły, a ściślej: zeżarły nam posadzone, już piękne, duze dynie. Nie lubimy tych rodzin. Trzeba coś wymyśleć, bo inaczej jakiekolwiek próby posadzenia czegoś są z góry skazane na niepowodzenie.
I jeszcze mamy dwie rodzinki, ale o tym później, bo właśnie przyszedł pan Kaziu. Idę dalej działać, przy remoncie.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31316
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro cze 03, 2020 0:04 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Pilnowałam nieco dzisiaj pana kazia, bo było tak trzeba / byla taka potrzeba, chyba bardziej po polsku.
Od mniej więcej końca kwietnia mamy na strychu na działce koteńkę z maluszkiem albo maluszkami. Zobaczyłam ją wtedy okropnie chudą, wcześniej byął nieco zaokrąglona, więc wniosek był jeden. Jest niesamowicie dzielna, jak jestesmy wspina się na poddasze po słupku, schodzi na jedzenie, pilnuje dzieci/dziecka.. raz jak zeszła siostra weszła po drabinie , aby zobaczyć czy maluszek/maluchy są zdrowe, ale ich nie namierzyła.
W tę ostatnią sobotę pojawiły się na naszej działce dwie kotki, ktorych już dawno nie było. Przyszły, rozglądały się, próbowały wskoczyć na poddasze, ale kotka mamusia je wygoniła. Potem gdzieś sobie szły, aby po jakimś czasie ponownie wrócić. Wieczorem, właściwie już siedziałam w samochodzie jak moja siostra mnie zawołała - i był taki widok: mamusia druga niosła w pyszczku burą kluseczkę i zaniosła ją do foliaka.
Mamy dwie rodziny kocie.
Oby tylko maluszki były zdrowe.. :ok: :ok: :ok:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31316
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro cze 03, 2020 2:09 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Ojej, aż dwie... :(
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 30037
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Śro cze 03, 2020 6:41 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Marzeniu, rzadko pisze ale czytam i myślę o Was i trzymam mocno kciuki za Koteczki , remont , zdrowie, pracę :1luvu: :1luvu: :1luvu:

Anna2016

 
Posty: 5332
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Śro cze 03, 2020 8:45 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Dziękujemy!
Dzisiaj już widac po kotach, ze mają po prostu dość, zresztą podobnie jak ja. Zwłaszcza nutka wygląda jakby była zmęczona tym chowaniem się i uciekaniem. Ma znowu strasznistą biegunkę, taką z efektem dźwiękowym. Milenka i Notka ciągle spragnione kontaktu i głaskania. Oprocz remontu ja jestem pochłonięta -jak się okazało-bardzo trudnym projektem i nieustannie wiszę na telefonie..
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31316
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro cze 03, 2020 13:53 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Wszystko się kiedyś kończy. Remont też. Tylko potem to sprzątanie :placz: Pył opada wiele tygodni.
Trzymajcie się.
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51806
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Śro cze 03, 2020 14:05 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Marzeniu, kciuki nieustające. Ja rozwaliłam w niedzielę zlewozmywak i czeka mnie wymiana, więc Ci potowarzyszę w niedolach remontowych

kasia.winna

 
Posty: 379
Od: Pon paź 05, 2015 14:22

Post » Śro cze 03, 2020 15:13 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

"wszystko mija, nawet najdłuższa żmija".... ;-) :ok:

... u mnie koteczki zerwały pół karnisza, malowniczo to wygląda, malowaniem się zakończy więc się dołączam do towarzyszy niedoli ;-)
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1166
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)

Post » Czw cze 04, 2020 7:17 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Dziękuję WAM BARDZO! :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Wczoraj w dzień się zaczął i trwał aż do wieczora taki mega kryzys, że jedyne na co miałam ochotę to płakać. Już nawet argument, że już jest ślicznie a będzie jeszcze piękniej był za słaby. To pewnie ten moment remontu, gdy dopada maksymalne zmęczenie fizyczne i psychiczne. I jak w nocy zajrzałam do wątku i widziałam wpisy to mi się cieplej na serduchu zrobiło :1luvu:
Dzisiaj czuję się znacznie lepiej.
Zaraz muszę wysłać zdjecia do reklamacji maseczki, więc potrzebuję zgrać foty z telefonu to może znajdę chwilkę, aby pokazać część fot remontowych.
I znalazłam dzisiaj czas i wewnętrzny spokój na rytuał porannego wygłaskania futerek. Teraz spokojne śpią, oczywiście w remontowych miejscowkach.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31316
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw cze 04, 2020 8:39 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14652
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Fhranka, Google [Bot], lucas 2014, PolloCer, Vespa, zjawka i 118 gości