1m2 na kota. Przerosła mnie rzeczywistość....

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon gru 02, 2019 7:11 Re: 1m2 na kota. Przerosła mnie rzeczywistość....

Przytulam
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50484
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 18 >>

Post » Pon gru 02, 2019 10:43 Re: 1m2 na kota. Przerosła mnie rzeczywistość....

Może jednak kły są odpowiedzialne za stan kota. Kilka miesięcy temu mój Ryś nagle przestał jeść, ukrywał się w łazience i podobnie się ślinil. Okazało się, że winne były górne kły. Po ich usunięciu kot natychmiast odżył. Inne zęby ma zdrowe.
Obrazek Obrazek
Tymoteusz [*]17.08.2019 r.

magdalena99

 
Posty: 1480
Od: Sob mar 27, 2010 15:20

Post » Pon gru 02, 2019 12:34 Re: 1m2 na kota. Przerosła mnie rzeczywistość....

Może dla tej małej czarnulki długowłosej warto by założyć wątek na Kociarni?

Też mnie to przygnębia, że tak często koty uratowane, wyciągnięte z ciężkiej choroby, nie mogą się nacieszyć długim spokojnym życiem. Przychodzi następna choroba, tym razem bez szans na ratunek:(
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2668
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pon gru 02, 2019 13:59 Re: 1m2 na kota. Przerosła mnie rzeczywistość....

Dorotko, przytulam mocno.

Alyaa

Avatar użytkownika
 
Posty: 5553
Od: Śro paź 22, 2008 18:24
Lokalizacja: Kielce

Post » Śro gru 04, 2019 5:21 Re: 1m2 na kota. Przerosła mnie rzeczywistość....

fili pisze:Może dla tej małej czarnulki długowłosej warto by założyć wątek na Kociarni?

Też mnie to przygnębia, że tak często koty uratowane, wyciągnięte z ciężkiej choroby, nie mogą się nacieszyć długim spokojnym życiem. Przychodzi następna choroba, tym razem bez szans na ratunek:(
Niedawno miałem podobną sytuację . Mój kot ogólnie nie miał łatwego życia . Często chorował , ale zazwyczaj udało mu się spaść na cztery łapy . Ostatnio jednak się nie udało. Osoby , które nie kochają zwierząt może do końca tego nie zrozumieją , ale naprawdę dla człowieka to tragedia. W końcu traktowałem go , jak swojego przyjaciela , który zawsze miał dla mnie czas ... Taka śmierć nigdy nie jest łatwa

darekja

 
Posty: 3
Od: Śro gru 04, 2019 5:11

Post » Czw gru 05, 2019 12:06 Re: 1m2 na kota. Przerosła mnie rzeczywistość....

Musiałam wziąć 2 dni urlopu bo - wierzcie lub nie - ale nie jestem w stanie funkcjonować. Czarnulka siedzi sama w pokoju, odwiedzam ja jak czas pozwala. Nie chcę się bawić, chce tylko żeby ją przytulać, nosić na rękach i głaskać. Kładzie się na kolanach i mruczy. W sobotę jadę do Krakowa na 2 dni. Koty zostaną same. Przyjdzie znajoma ale to tylko chwila. Mam nadzieję, że nic się nie stanie. Jutro mamy jechać do weta z kupą i pobranie krwi. Nie wiem, czy fund owanie jej takich atrakcji w tym momencie to dobry pomysł. Tym bardziej, że jej brzuszek jest dziwny. Niby nic się nie dzieje, ale... Pisanie ty z telefonu jest chyba ponad moje możliwości .

jasdor

Avatar użytkownika
 
Posty: 16145
Od: Sob wrz 19, 2009 11:51
Lokalizacja: Krosno

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: arłynaantresoli, ewaf, Goldberg, Google [Bot], Lutencja, Majestic-12 [Bot], piterSr i 40 gości