Kotki zimy nie przeżyją

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Wto paź 01, 2019 18:24 Kotki zimy nie przeżyją

Do przygarnięcia są 3 kotki pół dzikie około 12 tygodniowe .Dzika kotka okociła sie na działce w okolicach Ostrołęki .Niestety gdy kotki miały 8 tygodni kotka znikła.Kotkami opiekuje sie starsza pani , która na dniach wraca do Warszawy.Sama ma dwa duże koty ,które nie tolerują maluchów. Jeżeli kotki zostaną same na działkach w zimie to nie przeżyją.Zapewniam dowóz kotków(2 chłopców i dziewczynka) na miejsce w okolicach Warszawy ,dalsza podroż do uzgodnienia.Ja sama chyba będę mogę wziąć jednego.Niestety pozostałych dwóch nie dam rady wziąć.Jeden z chłopczyków jest czarno biały a drugi i dziewczyna buro-szaro-biały, takie troszkę łaciate.
Proszę pytać jak za mało informacji i dziękuję za jakąkolwiek pomoc

alinkaka

 
Posty: 42
Od: Sob sty 27, 2018 21:54

Post » Wto paź 01, 2019 20:25 Re: Kotki zimy nie przeżyją

Może weź je na tymczas, oswoj i zacznij ogłaszać? Innego wyjścia nie widzę...
Obrazek Obrazek

Zapraszam na bazarek przedświąteczny już częściowo :)
viewtopic.php?f=20&t=194329

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4652
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Wto paź 01, 2019 21:01 Re: Kotki zimy nie przeżyją

Weź trzy i szukaj tym dwóm domu przez ogłoszenia. Tu wszyscy zakoceni bardziej od Ciebie i to samo by musieli robić. Ja mam 4 sztuki i to jest niewiele, jak na miau.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10998
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro paź 02, 2019 9:47 Re: Kotki zimy nie przeżyją

Jak już pisałam ja sama mogę wziąć jednego. Nie pisałam już nawet o jednym kotku z tego miotu ,który jest prawdopodobnie ślepy i będzie u mnie przechodził dwa tygodnie kwarantanny a potem pójdzie do fundacji.Wiem ,że jest późno ale o całej sytuacji dowiedziałam sie wczoraj i od razu zareagowałam.

alinkaka

 
Posty: 42
Od: Sob sty 27, 2018 21:54

Post » Śro paź 02, 2019 19:14 Re: Kotki zimy nie przeżyją

A co myślicie o fundacji koteria?Ja nigdy nie miałam do czynienia z tego rodzaju fundacjami.Może jakąś też polecicie z Warszawy.Czy taka fundacja przyjmie takie kociaki i czy dla nich będzie lepiej jak tam trafią?Następne pytanie, czy tak małe kociaki mają szanse przeżyć same bez matki w zimie?Podobno jeden z nich złapał sobie myszkę i podzielił się z rodzeństwem.Opiekunka zapewni im ciepłe schronienie ale jedzenie muszą zapewnić sobie same.

alinkaka

 
Posty: 42
Od: Sob sty 27, 2018 21:54

Post » Śro paź 02, 2019 19:32 Re: Kotki zimy nie przeżyją

Koteria kastruje koty ale nie przyjmuje na stałe, ani nie tymczasuje. To ze dorosle koty nie toleruje maluchów to jest normalne, zazwyczaj na poczatku kot rezydent okazuje swoje niezadowolenie. Jeden krócej drugi dłuzej. Ja mam w tej chwili 12 kotów 5 dorosłych plus 7 maluchów na leczeniu i tymczasie. Musisz im zrobic zdjęcia i udostępniac gdzie się da, facebookowe grupy koty do adopcji, fora mieszkańców, OLX, Qumtre itp. Mały kociak zima na działce ma marne szanse na przeżycie. Co masz na myśli mówiąc ciepłe schronienie? Na niezamieszkałej działce ciepłe schronienie?
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3679
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Czw paź 03, 2019 12:20 Re: Kotki zimy nie przeżyją

Jeden kotek ten czarno biało już jest zamówiony w ciemno :D A pisząc o ciepłym schronieniu miałam na myśli, że pani która się opiekuje tymi sierotkami chce im porobić budki w swojej altanie i powyścielać je starym kożuchem i waciakiem(cokolwiek to znaczy).Nie mam konta na fejsie ale mam znajomych ,którzy w moim imieniu przesłali moją prośbę ,dzięki temu jeden kociak znalazł dom.. Nawiązałam też kontakt z paroma fundacjami między innym "Ja Pacze Sercem" którą podziwiam za to co robią i oni rzeczywiście pomocy nie odmawiają.
Do przygarnięcia są 3 kotki pół dzikie około 9 tygodniowe .Dzika kotka okociła sie na działce w okolicach Ostrołęki .Niestety gdy kotki miały 6 tygodni kotka znikła.Kotkami opiekuje sie starsza pani 78lat , która na dniach wraca do Warszawy.Sama ma dwa duże koty ,które nie tolerują maluchów. Jeżeli kotki zostaną same na działkach w zimie to nie przeżyją.Zapewniam dowóz kotków(2 chłopców i dziewczynka) na miejsce do Warszawy ,dalsza podroż do uzgodnienia.Jeden z chłopczyków jest czarno biały a drugi i dziewczyna buro-szaro-biały, takie troszkę łaciate. Zdjęć nie posiadam,bo opiekunka nie umie ich robić ale jeżeli komuś zależy na życiu kociaków to ich wygląd jest bez znaczenia.Kotki ogólnie wyglądają na zdrowe i na razie w dobrej kondycji.Mamy czas na uratowanie życia do piątku do 24.CZAS START
Taki tekst poszedł na fejsie .Okazało się ,że kotki są młodsze niz pisałam w pierwszym poście

alinkaka

 
Posty: 42
Od: Sob sty 27, 2018 21:54

Post » Czw paź 03, 2019 13:32 Re: Kotki zimy nie przeżyją

Domki styropianowe sa najcieplejsze, Styropian lepiej izoluje niż deski, czy karton. Mam nadzieję, ze je jednak zabierzecie z tych działek i te kozuchy, waciaki, czy tez walonki nie beda potrzebne. Tłumaczenie moje koty sie nie zgadzaja na nowego to żadne tłumaczenie. To ja rządzę w domu i ja decyduje kto gdzie ma prawo przebywac a nie moje koty. Znam tylko jednego kota który cieszy sie na widok nowego kota na tymczasie, To moj Kangur zwany też Grubym, tudzież Naleśnikiem :)
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3679
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Czw paź 03, 2019 17:52 Re: Kotki zimy nie przeżyją

Walonki dają radę na Syberii to tym bardziej i w naszych warunkach atmosferycznych też by dały radę.A ja znałam kota co zagryzł
młode kocie a kotów tej pani nie znam.

alinkaka

 
Posty: 42
Od: Sob sty 27, 2018 21:54

Post » Nie paź 06, 2019 15:05 Re: Kotki zimy nie przeżyją

Chcę powiadomić ,że kotki sa bezpieczne.DWA WYGRAŁY W TOTOLOTKA A DWA JESZCZE CZEKAJĄ NA SWOJE SZCZĘŚCIE

alinkaka

 
Posty: 42
Od: Sob sty 27, 2018 21:54

Post » Nie paź 06, 2019 21:59 Re: Kotki zimy nie przeżyją

Bardzo się cieszę. To twoja zasługa, że bedą miały lepsze zycie.

aga66

 
Posty: 2791
Od: Nie mar 05, 2017 18:46




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości