OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lip 10, 2019 22:15 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

A nie możesz zrobić zdjęcia i wrzucić, może ktoś, kto miał takie maluszki po zdjęciu rozpozna. IMHO, kociak ważący 170 gr ma mniej niż 3 tygodnie. Tu masz wątek Bastet viewtopic.php?f=46&t=187515&start=1065, w maju przyjęła na odchowanie tak c/a 3 tygodniowe maluchy, są tam zdjęcia ( możesz c/a porównać, jak wyglądają, plus pierwsze ważenie, kociaki ważą ponad 2 razy więcej. Jest tam też historia, kiedy i jakie produkty były maluchom wprowadzane poza mlekiem matki.

I w sumie...to większość Twoich pytań dotyczyła jednak jedzenia, tak dla ścisłości :) RC convalescense też nie było nigdzie? To nie jest dedykowane dla kociąt, ale odżywcza mieszanka, tyle, że dla kociąt najlepsza, chyba wszyscy weci, u ktorych miałam okazję bywać akurat ten RC Conval. mieli.

maczkowa

 
Posty: 1436
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro lip 10, 2019 22:39 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Taka waga to albo góra 2 tygodnie albo znaczna niedowaga i w tej sytuacji nie do odrobaczania
Obrazek

majencja

 
Posty: 5752
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Czw lip 11, 2019 8:28 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Obrazek
Tak wyglądały maluchy 9 dni temu. Zakładam, że wtedy mogły mieć 2 tygodnie, więc teraz ma chyba 3.5 tygodnia, ale ja się totalnie nie znam.
Ogólnie młoda od wczoraj dodatkowo jakby lepiej widzi - rozgląda się, szuka wzorkiem, a nie idzie do najbliższego przedmiotu. Do tego mam wrażenie, że od wczoraj utrzymuje ciepło, zawsze jest cieplutka.

Nie pytałam o karmę, ale o system karmienia, konkretnie o masaż po (jak to robić, ile czasu, do kiedy). Znalazłam już to info wczoraj w innym wątku jak czekałam na forum.

Trudno wam uwierzyć w to, że gin nie ma karmy? A w to, że nie wiedział ile kot ma i mnie o to pytał łatwo? Że do karmienia kazał mi dawać zwykłe krowie mleko?!
Mieszkam w okolicy, gdzie jest masa rzrk i stawów i jakbym chciała kupić zanęty, haczyki, wędkę to no problem. Ale, że chciałam kupić mleko dla kociaka to był i jest problem.

Może za mało napisałam o kotach:
9 dni temu, kiedy je cały dzień karmiłam przy toalecie- wycieraniu tyłków wacikami wychodziły larwy! Takie 2-3mm, z każdego kociaka przy każdym karmieniu!
Jak znalazłam już tylko jednego żywego w piątek to pozostalr 2 były martwe. Ale nie leżały słodko na boku uśpione! Oba były od pasa w dół umazane we własnych biegunkach z masą krwi. Do tego jeden był utopiony we własnych wymiotach!
W piątek w nocy, kiedy miałam zarwaną nockę przez karmienie czytałam przyczyny biegunek z krwią i wymiotów i w 95% opinii, artykułów pisało, że u tak małych kociąt to wina pasożytów.

Więc czy kot w sobotę był za młody na odrobaczenie? Mam to gdzieś! Ratowałam go przed tym samym co spotkało jego rodzeństwo!
Pytałam czy biegunka jest normlana i czy ona jest teraz na 100% odrobaczona.

Widzę, że w swoim zamkniętym kocim świecie przestaliście zwracać uwagę na ludzi. Ja jestem tylko człowiekiem, nie jestem maniakiem kotów. W mojej opinii uratowałam to maleństwo, bo sąsiad kazał zostawić na działce, żeby zdechł, bo napewno chory, dziadek doradzał, żeby utopić, bo z takiego bez matki nic nie będzie.
Nie wiem która inna kobieta w 8 miesiącu ciąży z 3 dzieci, domem i psem by się podjęła odchowania oseska. Pytałam we wsi i w rodzinie, nikt nie ma karmiącej kotki. A nawet jak ktoś ma kota to nikt nie chciał się podjąć karmienia, gdyby starszy kot się zaopiekował.

Liczyłam na słowa otuchy, wsparcia, może jakieś "Dasz radę kobieto! Będzie żył, za niedługo będziebawiącym się kociakiem! Trzymam kciuki!"
Ale wy jesteście zamknięci w swoich kocich światach i nie rozumiecie, że ktoś może z własnej woli i dobrego serca chcieć się zająć malenstwem. Może nieudolnie, ale się staram, bo chcę by była członkiem naszej rodziny.
Aktualnie doprowadzilicie do tego, że nie wiem czy jeszcze cokolwiek napisze, bo chyba nie chce za ratowanie życia znowu dostawać ochrzan i opieprz. Pewnie następnym razem jak będę miała problem to będę szukać informacji w necie, zamiast pytać i oby te informacje nie doprowadziły do śmierci maleńkiej.

mamma m

 
Posty: 19
Od: Wto lip 09, 2019 21:57

Post » Czw lip 11, 2019 10:00 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Nie zniechęcaj się. Ratowałam kocie oseski w czasach, kiedy do dyspozycji było tylko mleko krowie lub w proszku, dla niemowląt. Dawały radę i wyrastały na dorodne zwierzaki.
Uratowałam kiedyś psiego maluszka kilkudniowego, wyrzuconego na mróz. Piszę o tym, bo ta sunia też była potwornie zarobaczona i wet jej podał środek na pasożyty - w stanie wyższej konieczności. Mała w trakcie odrobaczania miała napady padaczkowe, biegunkę i wydalała dosłownie kłęby robali. Pod częstą kontrolą weta przeżyła, była wielkim, dorodnym psem.
Z kociątkiem może być podobnie. Teraz jest łatwiej - jest wiele preparatów, lepszych do karmienia niż krowie mleko. Kozie mleko z kartonika zmieszane z Convalescence polecam też z własnego doświadczenia. Jak się maluch trochę ogarnie, możesz zacząć podawać zeskrobane surowe mięso wołowe. Początkowo w ilości jak ziarno grochu, później więcej. Nadaje się też dziecięcy gerberek "delikatny indyk" i "delikatny kurczak". O masowaniu brzuszka i pupki wilgotnym wacikiem na pewno doczytałaś...
Powodzenia i dzięki, że nie byłaś obojętna wobec cierpienia!

teesa

Avatar użytkownika
 
Posty: 455
Od: Wto cze 23, 2009 22:32

Post » Czw lip 11, 2019 11:32 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Z tego co widzę to kociaki Bastet miały mamę, moja nie ma. Możliwe, że kilka dni nie jadła, do tego ta biegunka. Więc raczej nie będzie mieć tych 300g jak jej kociaki w wieku 3tyg.

Tessa dzięki, szczególnie za groszek wołowiny ;) My akurat większość wołowiny i indyka jemy, więc jak będę w przyszłym tygodniu robić obiad to odłożę groszek dla kici :D
Skoro czy Twoja psinka po odrobaczeniu i biegunce już w najbliższym czasie nie miała problemów z robakami?
Ja niestety mam tylko doświadczenie z odrobaczaniem naszej suczki, ale ona raz, że hodowlana i zdrowa, a nie dzika i zarobaczona to dwa dużo strasza była i nie wiedziałam czy taka reakcja ogranizmu może być czy coś jest nie tak.

Mąż ma mieć trochę luzu dopiero w połowie przyszłego tygodnia i obiecał, że skoczymy wtedy do większego miasta obok i porządnego zoologicznego. Niestety ma własną działalność i po urlopie zaległości, więc teraz od świtu do nocy zero czasu...

Malutka słabo tyje, ale napewno rośnie. W sobotę była wielkości bucika mojej najmłodszej pociechy (rozmiar 22), dziś już jest wielkości buta średniej pociechy (rozmiar 26).
Mam nadzieję, że jak już się przywyczai do jedzonka to ruszy, bo na początku mało jadła, jednorazowo po 2-4ml, dzisiaj już 8-13ml :)

A mam jeszcze pytanie czy mogę ją karmić na pół siedząco-pół stojąco? W takiej normlanej pozycji na czworaka nie chce jeść, wspina mi się zawsze wysoko łapkami, że ciało ma pod kątem 45 stopni, czyli dużo wyżej niż wszyscy radzą, i dopiero wtedy je. Inaczej się wkurza i nawet pyszczka nie chce otworzyć :/

A to mleko z Rossmana może być? Bo Rossmana mam blisko, jest otwarty do 21, więc nawet jakby mąż wrócił 19-20 to mogę podskoczyć. Nie kupiłam w sobotę, bo pisało, że dopiero po 6tyg, a w necie znalazłam zapiski, że jak nie ma tego Convalescenca to lepiej hipoalergiczne dla niemowląt kupić.
Ale jeżeli wg was jest lepsze niż to mleko dla kociąt i mogłabym bez stresu dać małej zamiast Bebiko 1 HA to mogę kupić nawet dzisiaj wieczorem jak M wróci, zamiast czekać tydzień.

No i najważniejsze - jakim cudem tak szybko odpowiadacie?! Ja muszę ok 1.5-2h czekać na akceptację postu na forum, a wasze odpowiedzi są od razu...

mamma m

 
Posty: 19
Od: Wto lip 09, 2019 21:57

Post » Czw lip 11, 2019 12:55 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

mamma m pisze:Tessa dzięki, szczególnie za groszek wołowiny ;) My akurat większość wołowiny i indyka jemy, więc jak będę w przyszłym tygodniu robić obiad to odłożę groszek dla kici :D
Skoro czy Twoja psinka po odrobaczeniu i biegunce już w najbliższym czasie nie miała problemów z robakami?

Po przezwyciężeniu pierwszego kryzysu i wybiciu tej okropnej inwazji sunia była systematycznie&profilaktycznie odrobaczana co jakiś czas. Z psem to wiadomo - wychodzi się i nie zawsze w pełni jest się świadomym, co pies poliże czy powącha.
Jako ciekawostkę podam, że po tym intensywnym leczeniu (oprócz robactwa mała miała odmrożone uszy i opuszki łapek) pozostała pamiątka - odbarwiony na siwo "placek" na plecach - poza tym psina była cała czarna i kudłata. :)
Z uregulowaniem brzucha też był problem. Psiaczka znalazł palacz, kiedy szedł na 5:00 do pracy. Ogrzał za pazuchą i nakarmił tym, co mu kucharki wieczorem zostawiły: barszczem czerwonym z obiadu. Ja przyszłam do pracy na 7:00 i się psiną zajęłam w miarę możności, a po 15:00 - do weta.

Mąż ma mieć trochę luzu dopiero w połowie przyszłego tygodnia i obiecał, że skoczymy wtedy do większego miasta obok i porządnego zoologicznego. Niestety ma własną działalność i po urlopie zaległości, więc teraz od świtu do nocy zero czasu...

Na razie w zoologu nic specjalnego dla maleństwa nie znajdziesz. Te wszystkie "mleczka dla kotów" nie są wiele warte.
Jeśli możesz, jak najszybciej znajdź porządnego weta jak najbliżej m-ca zamieszkania i tam kup RC Convalescence. Kozie mleko w kartoniku kupisz w wielu sklepach spożywczych, tych większych.

Malutka słabo tyje, ale napewno rośnie. W sobotę była wielkości bucika mojej najmłodszej pociechy (rozmiar 22), dziś już jest wielkości buta średniej pociechy (rozmiar 26).
Mam nadzieję, że jak już się przywyczai do jedzonka to ruszy, bo na początku mało jadła, jednorazowo po 2-4ml, dzisiaj już 8-13ml :)


To dobry znak! :)

A mam jeszcze pytanie czy mogę ją karmić na pół siedząco-pół stojąco? W takiej normlanej pozycji na czworaka nie chce jeść, wspina mi się zawsze wysoko łapkami, że ciało ma pod kątem 45 stopni, czyli dużo wyżej niż wszyscy radzą, i dopiero wtedy je. Inaczej się wkurza i nawet pyszczka nie chce otworzyć :/

Bardzo mądry kotek. Przecież jak ssie od mamy, to nie na czworaka. :)

A to mleko z Rossmana może być? Bo Rossmana mam blisko, jest otwarty do 21, więc nawet jakby mąż wrócił 19-20 to mogę podskoczyć. Nie kupiłam w sobotę, bo pisało, że dopiero po 6tyg, a w necie znalazłam zapiski, że jak nie ma tego Convalescenca to lepiej hipoalergiczne dla niemowląt kupić.
Ale jeżeli wg was jest lepsze niż to mleko dla kociąt i mogłabym bez stresu dać małej zamiast Bebiko 1 HA to mogę kupić nawet dzisiaj wieczorem jak M wróci, zamiast czekać tydzień.

Moim zdaniem lepsze jest Bebiko, niż te sztuczne wynalazki.

No i najważniejsze - jakim cudem tak szybko odpowiadacie?! Ja muszę ok 1.5-2h czekać na akceptację postu na forum, a wasze odpowiedzi są od razu...

Teraz, kiedy masz już 5 komentarzy, następne będą się ukazywały natychmiast. Do 5. podlegają moderacji. :)

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

teesa

Avatar użytkownika
 
Posty: 455
Od: Wto cze 23, 2009 22:32

Post » Czw lip 11, 2019 13:09 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Jeżeli będziesz karmić Bebikiem to 2x gęściejsze niż dla niemowlaka.pierwsze maluchy wykarmiłam Bebikiem i żyją. Może być karmiona nawet na stojąco jak chce byle nie na plecach. Ja karmiłam strzykawka z gumowym cyckiem podając po trochę do pysia, kociak nie musiał męczyć tylko łykać wtedy zje wiecej
Obrazek

majencja

 
Posty: 5752
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Czw lip 11, 2019 14:40 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE

Ooo, dzięki, w takim razie muszę dawać gęściejsze, bo niby wszędzie piszą, że gęste ma być, więc robiłam tak na 25ml miarkę. Czyli muszę na 30 dawać 2 :)

Weta sprawdzonego już dla suni mamy kawałek od nas, teraz szukałam na szybko najbliższego, żeby ratować od losu brata i siostry :(
W takim razie w przyszłym tygodniu podjedziemy, bo i tak chyba bebiko może się skończyć.

No właśnie objezdzilam te apteki i jestem w szoku, bo ani żadnych nakładek na strzykawki ani nawet takich mini buteleczek dla noworodków jak są w szpitalach nigdzie nie mieli :( A najmniejsze smoczki jak mi babka pokazała to większe niż cały pyszczek kici :evil:
Jak malutka nie załapie o co chodzi z lizaniem to najwyżej w przyszłym tygodniu wetke będę molestować czy ma butelki dla kociaków, a jak nie to gdzie kupić.

Ogólnie kotka pyszczek i łapki sobie wylizuje, jak moje ręce albo dekolt czuje, a jest śpiąca to też mnie wylizuje, ale jak jest głodna to z placa za Chiny nie zliże kropelki :roll: Za to mały uparciuch dzisiaj najpierw gryzie strzykawke a odpiero potem ssie 8O Aż współczuję kocim mamom jak mają takie gryzaki przy sutkach :lol:

mamma m

 
Posty: 19
Od: Wto lip 09, 2019 21:57

Post » Czw lip 11, 2019 14:45 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Ja, w 1995r odchowałam 10-cio dniową kotkę. W tamtych czasach ratowałam się dziecięcym smoczkiem - a w dziurkę kładłam wentyl od dętki rowerowej :D . Trzeba było "se" radzić.
Powodzenia życzę :)
Edycja: Ewentualnie kroplomierz?
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Trudne początki kota Dropsa
Amorka i Mumiś

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 3358
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Czw lip 11, 2019 15:06 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Idziesz do apteki i kupujesz cewnik Foleya taki do dróg moczowych :mrgreen: najlepiej jak najcieńszy 10 lub12 , moze byc grubszy bo kocio większeTniesz na fragmenty po jakieś 2 cm i gotowy cycek jak tralala :mrgreen:
Obrazek

majencja

 
Posty: 5752
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Czw lip 11, 2019 15:13 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Mleko kozie żeby było bez konserwantów -cytrynianu bo takie na początku kupiłam
Kupuje Danmis
Convalescence u nas tez nigdzie nie kupię
Zamawiam od roku w Zoo serwisie
Tam są tez buteleczki Trixie teraz trochę podrożały
Ja mam kota z przelykiem olbrzymim już przeszło rocznego
Na buteleczce i convie
Tam mi się najbardziej opłaca kupić
Bo miesięcznie kupuje 2 -3 opakowania duże butelkę i wtedy nie płace za przesyłkę
Butelek tez nigdzie nie dostałam
W razie co to możesz zadzwonić tam i spytać jak nic nie załatwisz
Albo gdzie indziej przez internet
Ja tez lata temu wykarmialam krowim mlekiem żółtko glukoza
Temu do convy dodawałam żółtko przepiórcze
Ale coś innego mnie zastanowiło
Były larwy much czy robaki ,jedno i drugie
Larwy są okropne do zlikwidowania
Teraz tez przerabiałam u innego futra łatwy
Czym robione ?

anka1515

 
Posty: 2410
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Czw lip 11, 2019 15:23 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Convalescence na pewno dostaniesz w internecie, ja większość rzeczy tak kupuję.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20668
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw lip 11, 2019 15:54 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

Nigdy nie miałam takich maluchów więc nie mam doświadczenia i pojęcia co do karmienia i masowania brzuszków ale będę mocno trzymała kciuki za malutką. Jesteś super że się zaopiekowalas koteczka :1luvu:
Będę cichą podczytywaczka. Za Was :ok: :ok: :201494

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 12021
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lip 11, 2019 16:28 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

:ok: :ok: :ok: za kotka.
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 3032
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Czw lip 11, 2019 18:18 Re: OSIEROCONE KOCIE NIEMOWLE - pilnie potrzebne rady!

mamma m pisze:Aktualnie doprowadzilicie do tego, że nie wiem czy jeszcze cokolwiek napisze, bo chyba nie chce za ratowanie życia znowu dostawać ochrzan i opieprz. Pewnie następnym razem jak będę miała problem to będę szukać informacji w necie, zamiast pytać i oby te informacje nie doprowadziły do śmierci maleńkiej.

Toteż miałaś propozycję telefonicznej konsultacji z Bastet.
Ja też szukałam informacji gdy odchowywałam kociaczki, ale dopiero rozmowa z forumowiczką Lidką wiele mi wyjaśniła.
Ochrzanu nie widzę. ;)
Ponieważ autocytat jest najwyższą formą cytatu ;) to:
Gretta pisze:Po kolei:

1) kociak ma mieć ciepło :!: ale trzeba mu to zapewnić w jakimś gnieździe - koszyku, pudełku. Butelka po napoju Nestea napełniona ciepłą wodą i włożona w ciepłą skarpetę całkiem dobrze się sprawdza.

2) trzeba go karmić specjalną butelką ze smoczkiem - wg mojej opinii smoczki sprzedawane z butelką Trixie nie nadają się dla kociąt, są za duże i za szerokie.
Gdy znalazłam kocięta, miałam więcej szczęścia niż rozumu, bo wet polecił nam Mixol, do którego dodana była butelka z idealnym smoczkiem - długim i wąskim, jak cycek kotki.
Można też użyć pipetki lub strzykawki.
Ważne: kociak w czasie karmienia nie może leżeć na grzbiecie, to grozi zachłyśnięciem :!:

3) kociakowi koniecznie trzeba pomóc się wypróżnić, masując brzuszek i okolice odbytu wilgotnym wacikiem.

Ale większość z tego już wiesz.
Trzymam kciuki!

I jeszcze:
mamma m pisze:W piątek w nocy, kiedy miałam zarwaną nockę przez karmienie czytałam przyczyny biegunek z krwią i wymiotów i w 95% opinii, artykułów pisało, że u tak małych kociąt to wina pasożytów.

U moich kociąt przyczyną była infekcja bakteryjna, wyleczona przez weta antybiotykiem. Odrobaczaliśmy po wyleczeniu infekcji.
Nie było żadnych problemów po odrobaczeniu.

Tu jest pokazany ten długi smoczek:
milva b pisze:
Gretta pisze:
milva b pisze:Gimpet jakością nie różni się wcale od mleka Royal Canin czy Milvetu ( Mixolu) i innych wyrobów mlekopodobnych.
Po takich preparatach często występują wzdęcia, zaparcia lub biegunki, bo jest w nich pełno tłuszczy roślinnych i różnej chemii.

Ale jedną rzeczą producenci Mixolu zasłużyli na moją wdzięczność - dodali do puszki butelkę z właściwym smoczkiem: długim jak cycek kotki, no i gumowym, odpornym. Dzięki temu wykarmiłam kociaki, bez niego nie dałabym sobie rady.

Rok temu chciałam kupić taki smoczek osobno i nie udało mi się, a produkt firmy Trixie w ogóle się nie nadaje dla kociąt. :roll:
Wiesz może, gdzie kupić taki smoczek? Bo tak na przyszłość chciałabym wiedzieć...


Używam smoczków z Trixie ale takich:
Obrazek
Są sprzedawane w zestawie ze strzykawką, która nie nadaje się do niczego i od razu ją wyrzucam do śmietnika. Ale smoczki są genialne, można je założyć na pipetkę szklaną lub na strzykawkę klasyczną ( używam strzykawek Baxa, idealnie przystosowanych do karmienia osesków).


Gdybyś miała jakieś problemy, pytaj.
Przepraszam że nic konkretnego nie napisałam wcześniej, ale pracowałam, na forum zaglądałam tylko na chwilę.
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 27995
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ewar, Lakina, majencja, obecna, Vi, Wyspiarz i 29 gości