» Pt cze 14, 2019 21:35
Re: Warszawa/Wawer/Falenica ZAGINIONY BOBI
Zadzwoniłem, Bastet, bardzo dziękuję. Niestety Rafał nie dysponuje takim sprzętem, pożyczał.
Malg, stoi. Prawie pod każdym domem stoi, serio, to jest okolica zakocona do wypęku. I sądzę, że tych kotów jest tu zwyczajnie za dużo, żeby w najbliższej okolicy była jakaś większa populacja innych drapieżników.
Zilvana, nie zauważyłem, poobserwuję. Ktoś mógł przytulić, ale ci sąsiedzi na pewno nie. Pootwierani na przestrzał, zwiałby.
Bobinku, wracaj.
Ksz.