Niekończąca się opowieść...Szczecin.Koniec.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie kwi 07, 2019 11:41 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Kochani przypomnę moją prośbę do Opiekunów.Jeśli cos uległo zmianie prosze o informację. :roll: :oops: I przypomnę raz jeszcze prośbę o kartonowe 3 drapaczki.Bardzo ich potrzebujemy. :oops:

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie kwi 07, 2019 13:43 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Zapraszam na Bazarek.

viewtopic.php?f=20&t=190466

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie kwi 07, 2019 17:43 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Frodo Opiekun Wirtualny Marmolada18
Obrazek Obrazek Obrazek

Biedroneczka
Opiekun Wirtualny haw5
Obrazek

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon kwi 08, 2019 10:22 Re: Prosze nie pisać zakładam nowy wątek

iza71koty pisze:Koty do Adopcji Wirtualnej

Merlin
Obrazek

Szarusia

Obrazek

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon kwi 08, 2019 19:21 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Oooo! Froduś! Śliiiiczny kotek :)) A jakie ma dłuuuugie wąsy :)) Moje kochane maleństwo :)) Śliiicznie dziękuję za zdjęcia fantastyczne :)

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 247
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Śro kwi 10, 2019 10:46 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Marmolada18 pisze:Oooo! Froduś! Śliiiiczny kotek :)) A jakie ma dłuuuugie wąsy :)) Moje kochane maleństwo :)) Śliiicznie dziękuję za zdjęcia fantastyczne :)



Tak faktycznie ma długie te wąski. :201461

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro kwi 10, 2019 11:11 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Przepraszam ze nie piszę ale mam kłopot.Nie nie kłopot, kłopoty.Z tych ważniejszych to skończyła nam się sucha karma.Od niedzieli nic nie udało sie sprzedać na moim ostatnim Bazarku a nie ukrywam takiej sytuacji jeszcze nie było.Jedynie jedna Osoba na poczet tego Bazarku wpłaciła cegiełkę.Za co bardzo dziękuję.

Dwa dni temu zakopałam dwa koty ze stada.Dobrze ze nie byłam sama bo z moim obecnym kregosłupem nie dał;abym rady wykopać tak głęboko.Mało tego wcześniej musiałam te koty odnależć.Znaczy drugiego bo dwa dni wczesniej prosiłam jedną Osobę o sprawdzenie szopy gdzie bytuja koty.Od kilku dni zrobiło się pusto a jedyne co to pozostał Józio i jego chora siostra- Foczka.Nie chciały tknąć jedzenia siedziały z mordkami i nosami obklejonymi.Oczy załzawione.Wirus i to taki fest naprawde podejrzewam pp.W ciagu tygodnia poszło nie wiem jeszcze ile.Babka a właściwie jej maz sprawdzili.Jak byłam karmic facet mnie zawołał i pokazuje kota.Plażowicz.Silny , wielki, wypasiony.Był z nami juz prawie 10 lat.Powiedziałam że musza byc inne.Brakuje mi jeszcze co najmniej 3 sztuk.Przejrzałam szopę.Pod styropianem leżał drugi szary kocurek.Musiałam sprawdzic wszystko bardzo dokladnie.Przez ta szopę przewijaja sie inne koty.Znaczy teraz ich tam nie ma bo albo sie wyniosły jak zobaczyły co tam sie dzieje albo...odpukać.Mama kociaków-Liza na pewno sie wyniosła.Je w innym miejscu ale nie widuje od kilku dni Zdzicha.I nie ma też Boba on zaginał zaraz po Plażowiczu wiec mam bardzo złe przeczucia.

Wirus albo został przywleczony przez jakiegoś kota z posesji znajomego, było tam kilka zgonów w ciagu tygodnia albo powodem był martwy lis.Wczoraj go znalazłam w poblizu.Jego szczatki zostały zakopane.Wiem ze lisy równierz przenosza ten wirus.Bardziej jednak jestem skłonna podejrzewać ze właśnie jakiś kot.

Od trzech dni nie widze nie widuję też Merlina a jak widzieliście na ostatnich zdjeciach nic mu nie dolegało.\


Chory jest również Okocim.Ma biegunkę i nie je jedynie śladowe ilości.Dostaje lek od trzech dni.Przedwczoraj kocurek z dachu był cały zapluty.Slina mu leciała z pysia aż sie przeraziłam, ale sobie uzmysłowiłam ze to moze przez antybiotyk.Tylko tyle moge zrobić.Próbować.W ten sposób juz ratowałam koty i były takie które przetrwały.I fakt wczoraj cud sie zdarzył.Modliłam sie o to cały wieczór.Po prawie 4 dniach kotki z dachu zaczeły powoli jeść i wyglądały juz troche czysciej na mordkach.Znak tego ze przez te kilka dni choc odrobina leku musiała trafic bo inaczej juz byłoby po nich.

Opiekunowie do których wyraziłam prośbę na razie nic nie piszą.Nie wiem wiec czy będe mogła w tym miesiacu liczyc na ich pomoc.Wiem jednak ze lada moment każdy zajmie sie własnymi sprawami i Swietami a ja pozostanę ze swoimi kłopotami...Mam rachunki, mam też długi do oddania w tym miesiacu.Moja sytuacja jest zła a w tej chwili jak widać doszły mi jeszcze poważne problemy w stadzie.Nie wiem czy zrobie jakikolwiek jeszcze bazarek bo czasu mam mało a na razie jeszcze dopoki nie dostane środkow nie jestem w stanie rozliczyc moich aukcji.No to chyba byłoby na tyle.

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro kwi 10, 2019 11:34 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

aistionnelle pisze:Jakie cudne chłopaki .I dziewczyny :-)Zaraz wpłacam.Napisz tylko gdzie.


W poniedziałek dotarła wplata 50 zł.Dziękujemy pięknie. :1luvu: :201461

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro kwi 10, 2019 11:36 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

aga66 pisze:Śliczności....Zadbane, szczęśliwe koty dzięki Tobie :1luvu:


Aguś w poniedziałek dotarło 50 zł. :201461 Dziękuję ślicznie. :1luvu:

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro kwi 10, 2019 11:44 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Od kilku dni z nerwów boli mnie brzuch.Ma to też chyba duży wpływ na kręgosłup bo wystarczy ze sie mocno zdenerwuje i już czuje jak zaczyna mnie dużo mocniej boleć.Jak idę do kotów to normalnie sie boje co tam zastanę.....

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro kwi 10, 2019 11:52 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

:(
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5741
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro kwi 10, 2019 20:34 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Młode przeżyły noc.Kocurek wygląda dużo lepiej niż wczoraj.U jego siostrzyczki minimalna poprawa.Trochę jednak zjadły.Pokazała się matka.Futerko trochę mi się nie podoba więc też dałam do jedzenia trochę leku.O nie się najbardziej boję. Mam na myśli kociaki.Nie mają jeszcze roku, wiec sa w grupie największego ryzyka.

U znajomego o którym wcześniej pisałam, notabene też tam karmię koty w pobliżu posesji, tak wiec u tego znajomego w ciągu dwóch tygodni odeszła kotka i cały miot kociaków.Plus dodatkowo kocurek.7 kotów poszło momentalnie.Kociaki nie miały jeszcze roku.Dwa kociaki były duże piękne wyrośnięte.Trzy nieco drobniejsze.


Dzięki pomocy znajomej miesiąc temu Szogun prezentowałam jego zdjęcie ostatnio trafił na leczenie do Tozu.Kot jest bardzo chory na nerki.Dostał leki i ma zalecaną karmę nerkową.Jest codziennie monitorowany.Ma dobre warunki ale lekarz nie wróży mu długiego życia.Ostatnio znów jest gorzej.Karmę nerkowa mam bo owa znajoma zakupiła Royala.

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Czw kwi 11, 2019 16:23 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Jesteś bez karmy więc właśnie wysłałam dwa worki sensicata josery 10 kg. Traktuj to proszę jako moją deklarację na kwiecień i maj.
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3963
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie kwi 14, 2019 18:22 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

Madie pisze:Jesteś bez karmy więc właśnie wysłałam dwa worki sensicata josery 10 kg. Traktuj to proszę jako moją deklarację na kwiecień i maj.



Bardzo dziękuję :1luvu: Madie.Bardzo. :D Dam znać jak dotrze.

Ujmę to w rozliczeniu tak jak ma być.

Proszę o adres na pw do wysyłki.Chyba że zapragniesz coś dokupić. :roll: :oops: Powinnam mieć na początku tygodnia coś pachnącego. :wink:

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie kwi 14, 2019 18:24 Re: Niekończąca się opowieść...Szczecin.

iza71koty pisze:Kochani mam dosyć pilne zapotrzebowanie na drapaczki.Nie pisze o żadnym standardowym bo o tym to możemy sobie na razie pomarzyć...te co mieliśmy umarły nam śmiercią naturalną.Chodzi o takie zwykłe kartonowe drapaczki w miarę mocne.Te typu fala dobrze sie sprawdzały.Bardzo potrzebuje 3 takich drapaczków.Gdyby Ktoś mógł :roll: ....byłabym ogromnie wdzięczna. :oops: :oops: :oops:



Kochani przepraszam że marudzę. :oops: Chciałam kupić ...no nie dam rady. :roll: :oops: Może Ktoś......

iza71koty

 
Posty: 23380
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: franSr, grubysnake i 28 gości