Mała koteczka znalazła już dom, a został jej braciszek, któremu jest bardzo smutno...Siedzi biedaczek w kuwetce, pomiaukuje, ale do ręki przyjść nie chce...wyraźnie mu źle...
http://upload.miau.pl/1/12016.jpg
A w kociarni są inne, bardzo nakolankowe koty; do tego stopnia nakolankowe, że nie mogę ukucnąć, ani przyklęknąć, żeby któryś się po mnie nie wspinał

.
http://upload.miau.pl/1/12017.jpg śliczna "krówka"
http://upload.miau.pl/1/12018.jpg Agrestusia, z oczkami właśnie jak zielony agrest - koteczka świeżo po sterylce, przytulasta do sześcianu, biega za mną po całej kociarni, wskakuje mi na ręce, gdy stanę koło parapetu, pokazuje brzuszek do głaskania, a najchętniej przytula się przy mojej twarzy i liże mnie po szyi

. Po prostu słodyczka...
http://upload.miau.pl/1/12019.jpg a to Ludwik...wielki indywidualista...nie każdemu da się pogłaskać, a jeśli już, to z "łaskawą" miną...Jako jeden z nielicznych w kociarni potrafi się bawić - poluje na piłeczki, a w przypływie dobrego nastroju (tak, jak na zdjęciu) nawet robi przewrotki na podłodze
