DT Na Końcu Świata

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Czw lut 21, 2019 23:16 Re: DT Na Końcu Świata

:)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto lut 26, 2019 13:24 Re: DT Na Końcu Świata

Kilka dni temu dałam surowe indycze żołądki. Wiedziałam, że nie będą łatwe do zjedzenia, ale nie sądziłam, że nawet dla Bąbelka. Pacał żarcie łapą, podrzucał, odskakiwał, jakby żywe było. Gdyby żołądek miał własny ogonek, mogłabym nakręcić filmik z "polowaniem na mysz"...
Zabrałam, przy wtórze kociego płaczu, opłukałam, pokroiłam, oddałam. Zjadł.
Amiś za to poradził sobie śpiewająco. Na początku po wyjęciu z miski zrobił kółko wokół żołądka, potem łapką trącił, ale jak już zaczął jeść, to przeżuł wszystko. I chyba chciał jeszcze.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto lut 26, 2019 20:23 Re: DT Na Końcu Świata

Skorzystałam z okazji, że na Paluchu obecnie koty są na kwarantannie i w kociarni jest tylko jeden kot do adopcji, i wstawiłam nowe ogłoszenia łobuziaków na Warszawę. Duży odzew, dawno takiego nie miałam. Nic z tego nie będzie, ale przynajmniej moje ogłoszenia zostały zauważone.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie mar 03, 2019 15:03 Re: DT Na Końcu Świata

Ojjj, jakoś mi przykro na myśl, że Amiś i Bąbelek mogą mieć nowy dom...widać jakie są u Ciebie szczęśliwe :ok:

kaarolina1

 
Posty: 461
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Pon mar 04, 2019 12:50 Re: DT Na Końcu Świata

Jeśli znajdę im dom, to będę za nimi tęsknić, dlatego marzy mi się domek forumowy. Drżę na myśl o oddawaniu ich całkiem obcym ludziom...
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto mar 05, 2019 10:53 Re: DT Na Końcu Świata

Stomachari pisze:Jeśli znajdę im dom, to będę za nimi tęsknić, dlatego marzy mi się domek forumowy. Drżę na myśl o oddawaniu ich całkiem obcym ludziom...


Jeśli nie uda się na forum, to może chociaż taki "zaprzyjaźniony":) gdzie czasem wyślą Ci zdjęcia łobuziaków, żebyś wiedziała, że wszystko dobrze :) i czasem mogła odwiedzić :1luvu:

kaarolina1

 
Posty: 461
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Wto mar 05, 2019 14:22 Re: DT Na Końcu Świata

Do takich zaprzyjaźnionych jakoś nie mam szczęścia. Jeśli ktoś odpowiada na ogłoszenie, to najchętniej wziąłby kota i zapomniał o moim istnieniu...
Wiem, że można takie domki trafić bo zaglądam na inne wątki adopcyjne na forum. I zazdroszczę jak nie wiem co osobom, do których zgłosili się całkiem obcy ludzie a potem je obsypują zdjęciami...
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro mar 06, 2019 2:24 Re: DT Na Końcu Świata

Bąbelka znowu męczy kichanie :(
Mimo podawania beta glukanu, lizyny do każdego posiłku oraz przez pewien czas Rutinoscorbinu przeziębienie przybiera na sile. I nie bardzo wiem, czemu tak jest. Prawie nie otwieram okien. Dziś tylko na moment, na jakieś 5 minut. Kichanie zaczęło się chyba w piątek, potem przystopowało a dzisiaj (po tych 5 minutach świeżego powietrza) znów są całe serie. Nie jest jeszcze tak źle jak poprzednim razem, ale kocurek jest biedny :(
Rozhartował się? Tylko o to chodzi?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw mar 07, 2019 19:16 Re: DT Na Końcu Świata

Biedy Bąbelek :cry:
Zdrówka i trzymam mocno kciuki, żeby nie było to nic poważnego!

kaarolina1

 
Posty: 461
Od: Śro sie 01, 2018 14:47

Post » Czw mar 07, 2019 20:06 Re: DT Na Końcu Świata

Dziękuję :)
Bąbelek dziś mniej kichał.
Nie podoba mi się, że to dziwne kichanie wraca cyklicznie. Zaczynam mieć czarne myśli...
Ale może niepotrzebnie. Może to tylko wirus/bakteria przynoszony z zewnątrz na początku tygodnia, dlatego w piątek-sobotę już są pełne objawy. Może to "tylko" to.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob mar 09, 2019 21:10 Re: DT Na Końcu Świata

Bąbelek nie kicha :)
Tylko że jak przestaje kichać, to mu się w oku pojawia wydzielina. Znika na czas kichania. To już trwa jakiś czas, przymierzałam się do posiewu, ale wygląda na to, że to może być jakaś większa sprawa. Coś się chyba kluje.


Dałam zwierzakom wczoraj surowe mięso z kośćmi. W różnych konfiguracjach:
- zostało pomemłane i zostawione
- wywołało smutek, bo znów trzeba gryźć
- mięso obgryziono a kości zostały
- było zjedzone po czym po 3 godzinach leżenia w żołądku kości i skóry zwrócono
I tak popatrzyłam na całą ferajnę i zaczęłam się zastanawiać: "To są drapieżniki? Mięsożerca i trzej obligatoryjni mięsożercy?"
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon mar 11, 2019 0:21 Re: DT Na Końcu Świata

Od jakiegoś czasu nosiłam się z myślą ustawienia odrzucania połączeń z numerów zastrzeżonych. I tak większość żartownisiów zupełnie bez krępacji dzwoniła z numerów widocznych a zawsze jest szansa, że dobry domek ma od lat zastrzeżony numer stacjonarny i po prostu nie widzi potrzeby zmieniać tego stanu rzeczy. Ale w czwartek miarka się przebrała. Dzieciaki marnowały mój czas, szło im nieźle bo bez ani jednego chichotu ciągnęły swoje kłamstewka. Zeźliłam się, powiedziałam, żeby więcej nie dzwoniły i krótko potem włączyłam funkcję. Teraz dzwoniący z zastrzeżonych numerów usłyszą w słuchawce informację o blokadzie i że w celu wykonania połączenia konieczne jest włączenie identyfikacji numeru.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon mar 11, 2019 8:10 Re: DT Na Końcu Świata

Stomachari pisze:- było zjedzone po czym po 3 godzinach leżenia w żołądku kości i skóry zwrócono
I tak popatrzyłam na całą ferajnę i zaczęłam się zastanawiać: "To są drapieżniki? Mięsożerca i trzej obligatoryjni mięsożercy?"


nie są przyzwyczajeni do takiego żarcia po prostu

jak sie nie daje kotom/psom normalnie, regularnie surowego żarcia -lepiej nie dawać surowych kości czy skór czy surowego żółtka, bo może im zaszkodzić

a ja w ramach próby dałam zwierzakom suche chrupy/ chce zobaczyć czy będą jadły jakbym wyjechała na kilka dni
i czy bym mogła zostawić suche zamiast surowego

i w piątek wieczorek wszyscy jedli z wielkim entuzjazmem suche chrupy - naprawdę z wielkim entuzjazmem

ale w sobotę rano, jak im znowu nasypałam suche chrupy, to juz entuzjazmu nie było - to znaczy Sweetie zjadła chetnie, Kaja patrzyła w sufit, a koty turlały chrupki, coś tam poskubały, ale bez przekonania

więc raczej suche chrupy odpadają na mój wyjazd, ewentualnie na 1 posiłek
a przecież był czas, że jadły po prostu suche

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23651
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon mar 11, 2019 14:28 Re: DT Na Końcu Świata

To piesa zwróciła. Ona różne rzeczy źle trawi. A skóry chyba najgorzej. Nawet takie na kaczej nodze. Jak później dałam nogę obraną, to bez kłopotu kość strawiła.
Dzięki za radę :)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt mar 15, 2019 21:13 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś zeskoczył z blatu i znów kuleje na tę samą łapę co po zabawie z piesą. Zastanawiam się, jakie badanie najlepiej wykonać? RTG pod kątem dysplazji? Czy bardziej tomograf/rezonans kręgosłupa? Oba?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5909
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: muza_51, nfd i 10 gości