Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lut 08, 2019 18:55 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

...a jeśli zgaśnie to tutaj życie i nadzieja to zostanie miłość , jej n-i-c nie zabije.

Anna2016

 
Posty: 1785
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Pt lut 08, 2019 19:24 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Aneczko jestem z Tobą całym sercem!
ObrazekObrazekObrazek
Tylko przyjaciele słyszą Twój krzyk , gdy milczysz i widzą łzy, gdy się śmiejesz
"Boże , chroń mnie od fałszywych przyjaciół -z wrogami sobie poradzę"

kropkaXL

Avatar użytkownika
 
Posty: 35296
Od: Wto sie 12, 2008 14:18

Post » Sob lut 09, 2019 9:04 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Dzień dobry i spokojnego dnia Kasiu życzę :1luvu:
Pycha kroczy przed upadkiem. A za upadkiem kroczy śmieszność... :mrgreen:

WarKotka

Avatar użytkownika
 
Posty: 19033
Od: Pt lip 31, 2009 20:39
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob lut 09, 2019 9:59 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Kropeczko, nawet jeśli uważasz, że nie ma nadziei, to antydepresanty mogą poprawić komfort tych dni, które masz przed sobą. Można cieszyć się drobiazgami mimo całej sytuacji.
To nie są żadne czary-mary tylko środki przeciwbólowe, tyle że dla duszy, nie dla ciała.

A przy okazji, niejako w bonusie, Twój organizm może Cię zaskoczyć.

Anna 2016 - współczuję i jestem z Tobą myślami. Pozdrawiam.
"Koty trzeba chwalić, robia się od tego bardziej puchate"

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 15890
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Sob lut 09, 2019 11:06 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 47368
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Sob lut 09, 2019 14:31 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Kropko antydepresanty są potrzebne do walki z chorobą. Pomogą mieć nadzieję, bardzo potrzebną.
Poparzony kot potrzebuje wsparcia
https://zrzutka.pl/kot-z-pozaru

Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 40435
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Sob lut 09, 2019 14:34 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

No właśnie Kasiu, tak jak piszą dziewczyny - to środki przeciwbólowe dla duszy. Czemu ich sobie odmawiać?

jolabuk5

 
Posty: 15284
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob lut 09, 2019 16:56 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Kasieńko jestem z Tobą, nawet jak nie ma mnie na forum to myślami jestem z Tobą :ok: :ok: :ok: :ok:

Nie potrzebujesz czegoś dla Ptysia?
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8895
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 1 >>

Post » Sob lut 09, 2019 17:02 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Kochana nic na razie nie potrzeba, złoty człowiek z Ciebie.
ObrazekObrazekObrazek
Tylko przyjaciele słyszą Twój krzyk , gdy milczysz i widzą łzy, gdy się śmiejesz
"Boże , chroń mnie od fałszywych przyjaciół -z wrogami sobie poradzę"

kropkaXL

Avatar użytkownika
 
Posty: 35296
Od: Wto sie 12, 2008 14:18

Post » Sob lut 09, 2019 17:45 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

O a np ja mam tabl.przeciw lękowe krótko dzialajace. Nie brałam jeszcze ale są w torebce w razie czego. Dobrze mieć coś pod ręką i samemu decydowac wziazc czy nie. :1luvu:
Serdecznie pozdrawiam spod oiom :kotek:

Anna2016

 
Posty: 1785
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Sob lut 09, 2019 20:44 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Anna2016 pisze:O a np ja mam tabl.przeciw lękowe krótko dzialajace. Nie brałam jeszcze ale są w torebce w razie czego. Dobrze mieć coś pod ręką i samemu decydowac wziazc czy nie. :1luvu:
Serdecznie pozdrawiam spod oiom :kotek:

Dobrze, że je masz Aniu, tak jest bezpieczniej. Dlatego Kasię też namawiamy!

jolabuk5

 
Posty: 15284
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob lut 09, 2019 21:22 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Ja też kiedyś leczyłam duszę środkami przeciwlękowymi i poprawiającymi nastrój. Szczerze polecam. Nie otumaniają człowieka, tylko pomagają stawić czoła trudnościom i spojrzeć w przyszłość z odrobiną optymizmu.
Trufla, Lili i Imbir
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Beasia

 
Posty: 3404
Od: Pt maja 22, 2009 12:05
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post » Sob lut 09, 2019 22:00 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Mam dwoje kumpli na takich lekach - one bardzo poprawiły im komfort życia. Nie zawsze od razu się trafia idealnie (bo co organizm to co innego mu "pasuje") ale jak już się trafi, to o wiele łatwiej żyć i się nie poddawać. Walcz o siebie i ciesz sie każdą dobrą chwilą.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22411
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon lut 11, 2019 9:52 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Nic nie piszę, bo żadne słowa pocieszenia nie pomogą. Ale przychylam się do zdania o antydepresantach. Może spróbujesz? Na efekty działania tych leków trzeba trochę poczekać, ale rzeczywiście pomagają. Warto spróbować...
Obrazek
:) :) Gaja :) :) Morfeusz [*][*] Joachim :) :)

Sihaja

Avatar użytkownika
 
Posty: 20310
Od: Pon sty 03, 2005 22:17
Lokalizacja: Warmia, Dolny Śląsk

Post » Pon lut 11, 2019 9:56 Re: Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Chęci i sił do walki bo bez tego i zwykła angina załatwi. Wola życia i medycyna potrafią zdziałać cuda. A antydepresanty efekt dają najwcześniej po 2 tygodniach.
Obrazek

majencja

 
Posty: 5531
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości