Ryjek - problem z nerkami - proszę o poradę

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Nie sty 27, 2019 11:13 Ryjek - problem z nerkami - proszę o poradę

Czy mogłabym prosić o pomoc w interpretacji wyników mojego kota (problem z nerkami) oraz podpowiedzi co do strategii leczenia? Ryjek ma ok. 9 lat, jest dachowcem. Z nami od 5 lat - odłowiony z ulicy, albo go ktoś wyrzucił, albo uciekł, bo strachliwy. Do tej pory chorował może 2 raz: koci katar + spuchnięta warga i infekcja. Był szczepiony i odrobaczany.

Sytuacja wygląda następująco: kilka dni temu kot zaczął się dziwnie zachowywać. Zsikał się na łóżko (do tej pory mu się to nie zdarzało), wyglądał bardzo apatycznie, jakby go coś bolało, chyba drżał i co najważniejsze – odmawiał jedzenia. Tego samego wieczoru popędziliśmy do veta. Okazało się, że ma wysoką temperaturę: 40,8C.
Tutaj wypis z wizyty: https://drive.google.com/file/d/1BXPfKJ ... sp=sharing
Dostał:
Synergal – zastrzyk
Melovem – doustnie
Vit C – zastrzyk
Vet zwrócił uwagę na fatalny stan jamy ustnej – zęby do wyrwania.
Lekarz podejrzewał infekcje – zlecił badania krwi oraz kolejną wizytę nazajutrz. Opcje z tego dnia: infekcja, problem z pęcherzem, zatrucie lub stan zapalny od zębów.
Po powrocie do domu kot trochę posikiwał i był bardzo słaby, dalej brak apetytu. W kontenerku w którym był transportowany, na wyściółce znalazłam ślady rozwodnionej krwi – podejrzewa, że to albo w moczu, albo krew z ran po wkłuciu? W domu trochę sikał pod siebie.
Już po północy zauważalna poprawa – kot zaczął chodzić, choć był bardzo słaby. Na drugi dzień zdecydowanie lepiej, ale dalej osłabienie – nie dał rady wskoczyć na meble kuchenne.

Wizyta 2
Rano pojechaliśmy na badania krwi. Dostał kolejne dawki leków (to co na pierwszej wizycie) + kroplówkę podskórną (ok. połowę) – kot był wyraźnie odwodniony.
Zapytałam, czy nie warto wykonać badania moczu – powiedzieli, że ok – kupiliśmy żwirek do pobierania.
Po południu telefon z wynikami. Kreatynina podniesiona: 2,4 – norma to 2. Mocznik to samo: 96 – norma: 70. Dodatkowo wysoki poziom infekcji: leukocyty: 38,9 – norma: 20. Lekarz kieruje nas na USG nerek.
Całe badanie krwi: https://drive.google.com/file/d/191pCae ... sp=sharing

Wizyta 3
USG nerek wykazało, że jedna z nerek już nie pracuje, a w drugiej też są zmiany.Nie mam jeszcze opisu :( Vet zalecił dalsze podawanie antybiotyków oraz kolejne badanie krwi. Sugeruje, że opcje są 2:
- niewydolność nerek – co ma potwierdzić spadek leukocytów w kolejnym badaniu,
- nowotwór – jeśli spadek nie nastąpi.

Aktualna sytuacja
Czekamy na to rozstrzygające badanie krwi. Podajemy antybiotyk w domu. Po badaniu ma być wdrożone ew. leczenie. Samopoczucie kotka oceniam jako dobre: pije dużo, je i ma apetyt. Zachowuje się prawie normalnie – ale wymiotuje suchym pokarmem. Nie zwraca tylko surowego mięsa.
Jestem totalnie zdziwiona takim obrotem sprawy, a z drugiej strony zła, że nie zauważyliśmy wcześniej drobnych symptomów choroby: przykry zapach z mordki, kiepskie zęby (miał usuwany kamień), pogorszyła mu się sierść. Chyba więcej pił. Nie poskładaliśmy tego w całość, co jest o tyle przykre, że pół roku temu miał robione badania krwi, które zdaniem innego veta były ok. Badania były wykonane, bo Ryjek miał infekcję i spuchła mu dolna warga.
Tutaj badania: https://drive.google.com/file/d/1-yFE_h ... sp=sharing
Miał wtedy niską glukozę a wysokie białko całkowite. Ten weterynarz, do którego teraz chodzimy mówi, że też by nie zauważył, że to mogą być nerki :( bo wyniki wcale nie były jednoznaczne. Zastanawiam się, czy to możliwe, że w pół roku nasz kotek tak zachorował i czy faktycznie nie dało się tego wyłapać :( Pierwszy Wet sam zwrócił uwagę, że ma kiepskie zęby, kiepski zapach i brzydkie futerko – ale powiedział, że to od karmy i trzeba ją zmienić. Myślicie, że już wtedy można było wywnioskować, że jest coś nie tak z nerkami?

I pytania:
- czy badanie moczu na tym etapie jeszcze ma sens?
- co robić, jeśli okaże się, że leukocyty spadają? Jak prowadzić kota? (chcemy zabrać go do veta polecanego dla nerkowców - dr Gubała- Kraków)
- czy karmić kota karmą dla nerkowców? Vet sugerował, że taka bd strategia.
- czy jeśli leukocyty nie spadną, to jedyną opcją jest nowotwór? Zwłaszcza, że usg nie pokazało, nigdzie guza.
- czy podawane leki są ok.?
- czy to, że kot wymiotuje, może wynikać z leków? co może być przyczyną?
- może ktoś miał podobne przejścia? Wszelkie porady mile widziane - w kwestii choroby nerek dopiero raczkujemy i może ktoś doświadczony coś podpowie.

Wielkie dzięki za wszelką pomoc. Ta sytuacja mnie totalnie dobija, a nasz kot jest wspaniały, nie chce żeby odchodził :(

beti_000

 
Posty: 2
Od: Sob sty 26, 2019 22:10

Post » Nie sty 27, 2019 17:51 Re: Ryjek - problem z nerkami - proszę o poradę

Jeśli macie możliwość skonsultować z lekarzem, który ma doświadczenie w nefrologii to byłoby najlepsze wyjście. I nie później, ale właśnie teraz - bo najważniejsze to dobrze reagować jak jest stan ostry, coś się dzieje, niż potem leczyć tego skutki. :)
Przez internet nie ma możliwości leczenia, bo opisy "fatalne zęby" czy "nerki nie pracują" są mocno subiektywne. Według mnie na USG nie tak prosto rozpoznać czy nerki pracują, sama zmiana struktury nie wystarcza, więc tym się nadto nie przejmuj, nie ma póki co myśleć o odchodzeniu kota.
Wyniki "nerkowe" nie są złe. Trzeba tylko dociec przyczyny. Zęby są bardzo prawdopodobną przyczyną tego stanu zapalnego, który widać w morfologii, więc trzeba się nimi zająć odpowiednio.
Mocz koniecznie zbadać, najlepiej przez punkcję pęcherza jednak i w laboratorium - da Wam obraz czy tam też nie ma stanu zapalnego i jak funkcjonują nerki (np ciężar właściwy). Ponadto kot pierwotnie miał objawy ze strony układu moczowego, co też sugeruje, że tam cos się może dziać. Może nerki wyglądają tak źle, bo jest stan zapalny w nich i stąd taka leukocytoza i gorączka? Niestety ktoś Was musi poprowadzić na miejscu, widząc kota i całość sytuacji :(

Yocia

 
Posty: 823
Od: Sob sie 01, 2009 10:48

Post » Nie sty 27, 2019 21:17 Re: Ryjek - problem z nerkami - proszę o poradę

Dzięki za odpowiedź. Jutro od rana będę nas umawiać do veta, ktorego polecano tu na forum. Mam nadzieję, że wtedy uda się coś ustalić.

beti_000

 
Posty: 2
Od: Sob sty 26, 2019 22:10




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości