1m2 na kota. Puszkin-ja już nie wiem co z tym kotem...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sty 05, 2019 22:44 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Przerabiałam kiedyś Cykloferon, ale wtedy chodziło o oczko mojej Kosi, a to zupełnie inne schorzenie.
Nie wiem, jak go stosować, ile i jaka jest potrzeba.
Napiszcie coś w tym temacie żebym miała jakieś pojęcie.
Kinnia pisze:jesli zdecydujecie się na cykloferon - to podzielę się
powiedz tylko ile potrzebujesz

i uprzedzę - nie martw się o kasę za niego
:)

Kinnia - dziękuję bardzo :1luvu:

jasdor

Avatar użytkownika
 
Posty: 16130
Od: Sob wrz 19, 2009 11:51
Lokalizacja: Krosno

Post » Nie sty 06, 2019 20:03 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Niestety podawanie codziennie lincospctinu jest nierealne. Wczoraj udało się go spacyfikować w kletce i - choć nie bez problemu - jakoś ten zastrzyk zrobiłam. Dziś cwaniak z klatki nawiał zanim się drzwiczki zamknęły. Chciałam siłowo, ale tak wbił się w kaloryfer, że próba wyciągnięcia go skończyła się podrapaniem i użarciem mojej łapy :/ Nic z tego nie będzie, tym bardziej, że kot tak się stresuje, że prędzej zejdzie na zawał niż się wyleczy.
Wymyśliłam, że jeśli jakimś cudem uda się go jutro w transporter wepchnąć to zabieram do weta i każę podać convenię. Taka codzienna szarpanina nie ma najmniejszego sensu. Myślałam, że będzie łatwiej, ale niestety szkoda nerwów moich i kota tym bardziej.
Najważniejsze, że je. Do jutra jakoś wytrzyma. Innego wyjścia nie widzę.

jasdor

Avatar użytkownika
 
Posty: 16130
Od: Sob wrz 19, 2009 11:51
Lokalizacja: Krosno

Post » Nie sty 06, 2019 20:21 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Najważniejsze że je. a jak wygląda tak ogÓlnie? Lepiej trochę?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29423
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie sty 06, 2019 20:38 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Ogólnie wygląda dobrze, umył się, zachowuje się całkiem normalnie, wygląda ładnie, nie jest wychudzony, nic z tych rzeczy. Futerko doszło do formy, już nie jest posklejane, zaniedbane. Oczka ładne, żywe i przerażone . Na mój widok w skali od 1 do 10 dałabym 20 8O Szkoda, że nie może mnie zobaczyć od tej lepszej strony, tylko ciągle kojarzy mnie z bólem, wożeniem do weta, kłuciem zastrzykami i robieniem kotu krzywdy :(

jasdor

Avatar użytkownika
 
Posty: 16130
Od: Sob wrz 19, 2009 11:51
Lokalizacja: Krosno

Post » Nie sty 06, 2019 21:16 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

A zawijanie antybiotyku w mielone mięsko? Taka mala kulka na raz?
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3662
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Nie sty 06, 2019 21:20 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Ewa.KM pisze:A zawijanie antybiotyku w mielone mięsko? Taka mala kulka na raz?

ale linco to zastrzyk. jest odpowiednik w tabletkach?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29423
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie sty 06, 2019 21:26 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Przy tej dolegliwości jedynym antybiotykiem doustnym, który stosuje moja wetka jest stomorgyl. Wielka, różowa tableta, nawet podzielona na 5 części jest duża, dla kota nie do przełknięcia z powodu tak gorzkiego smaku, że żaden kot z własnej woli go nie zje.
Wiem, że leków do dyspozycji jest wiele, że można wybrać coś innego, ale nie u nas. Zadupia rządzą się swoimi prawami. Zawsze słyszę, że TO DZIAŁA NAJLEPIEJ I co z tego, skoro zastrzyk kita boli, złapanie kota graniczy z cudem, a tabletka chociaż działa najlepiej nie nadaje się do zjedzenia (wiem, bo kiedyś oblizałam palec, który trzymał stomorgyl) Gorycz taka, że moja Malutka zamiast połknąć rzygała nim dalej niż widziała.
Chyba lepiej podać coś, co MOŻE zadziała słabiej niż podać - a raczej nie podać, bo się nie da - coś, bo nie zadziała wcale.

jasdor

Avatar użytkownika
 
Posty: 16130
Od: Sob wrz 19, 2009 11:51
Lokalizacja: Krosno

Post » Nie sty 06, 2019 21:28 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Fakt. Stomorgyl jest ohydny i jedyny w tabletkach polecany na zęby. Przerabiałam u siebie - nawet z obsługiwalną DeeDee mi się nie udało.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29423
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie sty 06, 2019 23:30 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Kapsułki Żelowe gwarantują brak goryczy :D
Nawet w moim grajdolku do nabycia w aptece.
Na sztuki.
Tylko apteka taka co przygotowuje leki recepturowe.

egwusia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1673
Od: Pt paź 10, 2008 15:17
Lokalizacja: Chojnice

Post » Pon sty 07, 2019 11:15 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Kciuki za Tobisia! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29423
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon sty 07, 2019 12:03 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Kapsułki owszem, ale też trzeba go złapać, żeby mu wepchnąć do gardła, bo obawiam się, że sam nie zechce z własnej woli połknąć, więc i tak trzeba go złapać.

Tobiś za godzinkę ma mieć zabieg.
Tyle wrażeń miał ostatnio, że aż za dużo
Czekamy na wieści od Joasi
:ok: :ok: :ok:

jasdor

Avatar użytkownika
 
Posty: 16130
Od: Sob wrz 19, 2009 11:51
Lokalizacja: Krosno

Post » Pon sty 07, 2019 12:12 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

jasdor pisze:Kapsułki owszem, ale też trzeba go złapać, żeby mu wepchnąć do gardła, bo obawiam się, że sam nie zechce z własnej woli połknąć, więc i tak trzeba go złapać.

Tobiś za godzinkę ma mieć zabieg.
Tyle wrażeń miał ostatnio, że aż za dużo
Czekamy na wieści od Joasi
:ok: :ok: :ok:

a co to za wrażenia miał?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29423
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon sty 07, 2019 12:21 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Fakt, niektóre leki są ohydne. Nie udawało mi się np. przemycić w jedzeniu biseptolu. Zamiast śliny kotom z pyska ciekły gęste gluty
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3662
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Pon sty 07, 2019 12:30 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

Ditrivet też jest okropny;/
koty po nim tak mi się ślinią, że po prostu wszędzie rzucają tą ślinę uciekając... a potem ona im zwisa z pyska a one się patrzą jakby chciały nas ukatrupić.
dlatego teraz mam zostawione na czarną godzinę osłonki od ludzkiego betaglukanu na wszelki wypadek jakbym coś niedobrego miała podawać do pysia żeby wsadzić w osłonkę.
ObrazekObrazekObrazekObrazek

kociarkowaaaa

Avatar użytkownika
 
Posty: 1213
Od: Czw cze 26, 2014 17:48
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sty 07, 2019 12:43 Re: 1m2 na kota. Cz.3 Puszkin znów bardzo choruje + białaczk

To kciuki!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76870
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: AnnaŚ, Blue i 25 gości