Kochani mam taką wielka prośbę.

Koty w domu bardzo żle mi zareagowały na sucha karmę

która dostałam.Nie żebym wybrzydzała czy Broń Boże

ale zaczynam sie martwic.Kupki sa takie ...kurcze no czuć bardzo mocno i no nie sa zbyt ciekawe.
Martwię się też o koty w stadzie bo jeśli w domu sie tak załatwiaja to.....
Noce mam cieżkie bo jak zaczynaja chodzić do kuwet to trwa to i trwa w nieskonczonosć.

Mało tego stosuje pellet wiec mi to rozrzucają po podłodze.A to sie do łapek przyklei a to tak sobie rzuca podczas kopania.
No ostatnio naprawdę miałam problem ze sprzątaniem kuwet.Zeby mi nie było łatwo, to mnie wtedy nieżle przytrzymała grypa zołądkowa.Wiec no nie musze pisać.Niedobrze mi było jak diabli.
Zeby tak Jakiś Duszek Kochany

nam kupił woreczek Cateluxa

byłoby nam wszystkim łatwiej.A i kotki na dworzu byłyby szcześliwe.Tak na przemian jakbym dawała.Kurcze.No głupio mi ale pisze jak jest.
