Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lip 27, 2018 6:16 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Na tarczycę u zwierząt raczej robi się T4. Uważane jest za bardziej miarodajne.

Objawy alergii nie muszą być w sposób ciągły. Zwykle są ale nie muszą.
Prawdą jest jednak, że taki mieszany stolec dużo częściej występuje przy lambliach oraz chorej trzustce.

Edit: Co do diety. Ponieważ nie wiadomo, co dokładnie kotce dolega, ja bym zaczęła od indyka. Przez tydzień tylko indyk na wszystkie posiłki (chrupki całkiem bym pożegnała). Ile Was nie ma w domu?

Stomachari

 
Posty: 4740
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt lip 27, 2018 20:57 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Nieustajace :ok: za Bezunie! Niestety sposobow na kupke nie mam, choc z takimi rzadkimi zmagalam sie u pierwszej kotki, nic nie pomagalo :( jadla przez jakis czas kattovitt intestinal, bbardzo jej smakowal alw kupy sie nie zmienily. I wielokrotnie badalismy kupale, nic nie wychodzilo.
Obrazek

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1400
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pt lip 27, 2018 21:09 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Piszę przed weekendem, bo do niedzieli pewnie nie będę miała dostępu do neta. Mamy malutki sukces. Wczoraj odbyła się akcja wypuszczenia Krakena (vel Beza). Poszliśmy na całość i zamiast izolować w łazience po prostu już ją puściliśmy. Na razie wszyscy żyją. Kupa dziś była normalniejsza (prawie ideał), w kuwecie. Hania przestała lać (najwyraźniej jeden dzień starczył żeby się uspokoiła). Beza daje się głaskać, aczkolwiek z dystansem, a przed chwilą przyłapałam ją jak siedziała pod sofą i... mruczała. Tak sama do siebie :roll: Aha, koty trochę poprychują na siebie, ale o żadnych agresywnych zachowaniach nie ma mowy. W sumie to prychanie też jakieś takie od niechcenia. Naprawdę nie chcę zapeszać, ale słyszałam już o zdecydowanie trudniejszych dokoceniach.

Co do problemów gastrycznych, to mi się wydaje, że ona tak reaguje na stres. Wydaje mi się, że to bardziej pasuje do jakiejś nadwrażliwości, stanu zapalnego jelit, niż do choroby zakaźnej. Na razie jest ok, choć nie zdążyłam jej nawet niczego na biegunkę zaaplikować.

Szukam_kotki

 
Posty: 239
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Pt lip 27, 2018 21:22 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Bedzie dobrze! :ok:
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10135
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob lip 28, 2018 0:39 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Koty mruczą do siebie między innymi po to, aby dodać sobie otuchy. Zgaduję, że Beza właśnie to robiła.

Jeśli rozwolnienie okaże się reakcją stresową, to będzie to miało swoje plusy i minusy. Największym minusem może się okazać ogólna drażliwość jelita a więc większa podatność na różne alergie pokarmowe, nietolerancje, silniejsze reakcje niż u zdrowego kota na te same substancje i inne tego typu "atrakcje".
I jakoś gdzieś po głowie chodzi mi też IBD, ale mam nadzieję, że jednak nie...

Stomachari

 
Posty: 4740
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob lip 28, 2018 7:59 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

No, dziewczyny, nie panikujcie, wy z czymś takim u samych siebie lecicie od razu do lekarza i robicie pełen zestaw badań? Kotka jest po skomplikowanym leczeniu, w trakcie rekonwalescencji, często u weta, ma stresy. Niech teraz spokojnie się zaadaptuje do nowych okoliczności, nie szukajmy chorób na siłę.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10135
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob lip 28, 2018 9:59 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

mziel52 pisze: Kotka jest po skomplikowanym leczeniu, w trakcie rekonwalescencji, często u weta, ma stresy. Niech teraz spokojnie się zaadaptuje do nowych okoliczności, nie szukajmy chorób na siłę.

:ok: :ok: :ok: :ok:
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=187586

ewar

 
Posty: 44825
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Sob lip 28, 2018 10:38 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

mziel52 - kotka nie powie, co czuje fizycznie i psychicznie, u niej widać tylko objawy. I super, jeśli same przeminą, ale jeśli będą trwały, to będą wyniszczać organizm.
Ale ok, pewnie martwię się na zapas, pewnie samo się poprawi tylko czasu trzeba.

Stomachari

 
Posty: 4740
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie lip 29, 2018 7:35 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Hej, no jednak udało mi się załatwić sprawę w jeden dzień i już jestem. Ogólnie powiem, że to jest trudne podjąć słuszną decyzję, czy już jechać do weta czy nie. Sfera psychiczna u niektórych kotów daje objawy czysto fizyczne. Wiem, bo moja Hania jest takim kotem. A dodatkowy stres to dodatkowe pogarszanie sprawy. Jak na razie wszystko ok. Wydaje mi się, że wypuszczenie z klatki wszystkim zrobiło dobrze. Beza nie przychodzi co prawda na głaski, większość czasu spędza pod kanapą, ale coraz częściej z niej wychodzi i nie biegnie już truchtem w inne miejsce, tylko spaceruje. Kuwetę ogarnia wzorowo. Ma też taką budkę namiocik, w której sobie od czasu do czasu przesiaduje. Stres też nie przeszkodził jej dziś rano urządzić z Fiolem koncertu o żarcie (najwyraźniej to też szybko ogarnęła :twisted: ). Coś czuję, że teraz nie będzie zmiłuj, karmienie kotów to będzie pierwsza czynność z rana bo tego podwójnego miałkolenia już nie da się tak łatwo ignorować :mrgreen:

Szukam_kotki

 
Posty: 239
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Nie lip 29, 2018 9:17 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Super wieści. Teraz trzeba jeszcze wziąć poprawkę na upał. Koty leżą jak nieżywe, mniej jedzą, a to, co postoi, to już do wyrzucenia. Masakra.
Jak to dobrze, że na czas gojenia rany Beza miała znośniejszy klimat.
Ostatnio edytowano Nie lip 29, 2018 12:43 przez mziel52, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10135
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Nie lip 29, 2018 12:05 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Kciuki za dalsze postępy :ok:

Stomachari

 
Posty: 4740
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie lip 29, 2018 12:28 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Kciuki za Krakena vel Bezę. :ok: :ok: :ok:
A przy okazji - pokazalabys jak koteczka teraz wygląda. :)

Wawe

 
Posty: 7741
Od: Pt wrz 24, 2004 21:14
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Nie lip 29, 2018 12:43 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Super :)

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75342
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Nie lip 29, 2018 19:49 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Wawe pisze:Kciuki za Krakena vel Bezę. :ok: :ok: :ok:
A przy okazji - pokazalabys jak koteczka teraz wygląda. :)


Nie wiem, jak zdjęcia wklejać, więc daję linki:
https://zapodaj.net/cae47180a702b.jpg.html
https://zapodaj.net/4cb9ef432bab1.jpg.html
https://zapodaj.net/94753071890a8.jpg.html

Szukam_kotki

 
Posty: 239
Od: Sob lut 03, 2018 7:53

Post » Nie lip 29, 2018 19:56 Re: Kotka ze złamaną łapką w DT. Już nie taka dzika.

Śliczna. :1luvu:
A w sprawie kupy Bezy, może badanie zrobić?
Jest laboratorium w Warszawie, które bada kupy ze znacznie większą skutecznością niż wszystkie inne laby.
Mają inną metodę: https://www.laboratoriumfelix.com/#
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 9751
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości