Letnia norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon cze 04, 2018 22:12 Re: Jeżowa norka Alienorka

zdecydowanie lepiej
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8469
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Wto cze 12, 2018 17:43 Re: Jeżowa norka Alienorka

Hesiek po echu serca - ma co prawdy lekką niedomykalność zastawki mitralnej, ale nie ma przeszkód w przyspieniu do zrobienia zębów i tego polipa na oczku. Tylko przez tydzień wcześniej ma brać karsivan, żeby polepszyć przepływy krwi w sercu i mózgu - tak wszelkowo wypadkowo. Za 3 miesiace kontrola ciśnienia, za rok znów usg serca. Dzięki Grażynce :1luvu: i Rafałowi :1luvu: , którzy zaproponowali, żeby jechała z nimi do Zabrza, nie szliśmy przez największy deszcz (była ściana wody akurat wtedy jak musielibyśmy wychodzić na autobus) i obróciliśmy szybciuteńko.
Koty zniosły nieobecność naszą nieźle, tylko było pyskowanie że czemu nie karmiłam jak wstała, tylko z takim potwornym opóźnieniem :P
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22094
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro cze 13, 2018 7:07 Re: Jeżowa norka Alienorka

i kiedy operacja zaplanowana? czy raczej zabieg to się nazywa? te zęby i polip

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22559
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro cze 13, 2018 8:21 Re: Jeżowa norka Alienorka

Wiesz - to muszę dopiero umówić. I to raczej jutro niż dziś, bo jakby co to po ten karsivan i tak bym się nie wyrobiła. A na popołudnie do pracy...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22094
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw cze 14, 2018 18:12 Re: Letnia norka Alienorka

Dzwonię, dzwonię i się nie dodzwoniłam jak dotąd :( .
Jutro wyjazd na Oleśnicę - jakby ktoś się wybierał z okolicy, to od 10ej w sobotę :ok: .
Wczoraj zachciało mi się grzanki i teraz jednego zęba nie mam a drugiego trochę uskubane. Jutro będę kombinować jeszcze, bo większość dentystów nie ma czasu teraz (w sensie że ma poumawianych ludzi). Na szczęście nie boli bardzo... tylko troszeczkę momentami.
I w lipcu jadę na Grunwald a potem nad morze do Niechorza i będziemy się wczasować z Fio i Hesiem :D
A jakie Wy macie plany?
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22094
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw cze 14, 2018 18:18 Re: Letnia norka Alienorka

zęba na cito zrobili mi na Krasińskiego w Katowicach (dental service- niestety już tylko płatne )
Wojtusiu... zabrałeś moje serce. odwiedź mnie proszę, kiedyś..we śnie..w innym futerku.
ObrazekObrazek

mamaGiny

Avatar użytkownika
 
Posty: 7004
Od: Pon maja 10, 2010 10:30
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw cze 14, 2018 18:25 Re: Letnia norka Alienorka

Nie mamy planów :evil: Mamy marzenia... :cry:
Jednen kot i się nie ruszę :evil:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14431
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw cze 14, 2018 18:29 Re: Letnia norka Alienorka

mamaGiny pisze:zęba na cito zrobili mi na Krasińskiego w Katowicach (dental service- niestety już tylko płatne )

No jutro uderzę do ich sosnowieckiego oddziału :) . A dosztukowanie zęba to i tak musi być za kasę, wiec za jedno mi...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22094
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw cze 14, 2018 18:32 Re: Letnia norka Alienorka

morelowa pisze:Nie mamy planów :evil: Mamy marzenia... :cry:
Jednen kot i się nie ruszę :evil:

Ale na Oleśnicę na kilka godzin możesz przyjechać, poznać osobiście Hesia :ok: . No i na upartego Migdałowi obróżkę feromonową spawić i nad morzem dołączyć (to pokój 2-osobowy, to tylko dopłata by była) - dotrzymywali by sobie towarzystwa z Fionką, gdy my byśmy łaziły i potańcowywały na Festiwalu Indii :ok:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22094
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw cze 14, 2018 18:45 Re: Letnia norka Alienorka

Jakby moja Ofelia była bardzoej towarzyska to byście żadnego pokoju nie wynajmowały tylko nocowały u mnie. Ale z Ofelią się nie da, byłaby wojna.
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 18216
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Czw cze 14, 2018 19:18 Re: Letnia norka Alienorka

I bym do tej Oleśnicy pojechała, bo to blisko akurat. Ale mam cały weekend od piątku zajęty konkretnie i od dawna umówiony.
Co do obróżki... może bym nawet spróbowała, gdybym choć podejrzewała, że uda mi się gamoniowi założyć i spróbowałabym niezależnie od wyjazdu ewentualnego. Aż przykro patrzeć jak ten kot jest spanikowany byle czym.
Jakby obroża czy co inne działało, to nie musiałabym go ciągać na drugi koniec kraju, a rozglądałabym się za kimś kto 2 x dziennie by przyszedł. Gamoń jest trudny - zakłaczający się okropnie, wymaga podawania żarcia po troszeczkę, szczególnie rano [potem jakoś idzie lepiej] , nie można w upał zostawić mokrego , a nie zje przy kimś obcym. Tzn. nie wyjdzie z kryjówki przy kimś.. A jak się rozchoruje ze stresu, to nie będę miała za co leczyć :(
Zakłaczony rzyga kilka razy dziennie.. Upał źle znosi się okazało.. no, i tyle. Straszny neurotyk.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14431
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw cze 14, 2018 20:04 Re: Letnia norka Alienorka

Ech, nawet nie pisz o zakłaczeniu. Ofelia mi zaczyna pawiować, co u niej oznacza właśnie zakłaczenie. Podaję pastę bezopet, na szczęście zlizuje (jak się doda trochę pasty serowej).
Mała Czarna raz a porządnie oddaje kłaka, a Ofelia pół domu potrafi zarzygać :roll:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 18216
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Czw cze 14, 2018 20:14 Re: Letnia norka Alienorka

MB&Ofelia pisze:Jakby moja Ofelia była bardzoej towarzyska to byście żadnego pokoju nie wynajmowały tylko nocowały u mnie. Ale z Ofelią się nie da, byłaby wojna.

MB, ale ty do morza masz kawałeczek z tego Koszalina. No i nie da się ukryć, ze do Ciebie festiwal Indii nie przyjeżdża a to dodatkowa atrakcja tych wyjazdów. I dlatego mam wynajętą kwaterę w Niechorzu i będę się letniczyć :D . Tylko szkoda, że tam nie ma ani rossmana ani biedry, więc będę musiała zaopatrzenie sobie przywieść z Pobierowa chyba.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22094
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw cze 14, 2018 20:20 Re: Letnia norka Alienorka

Jakby festiwal Indii był w Mielnie na przykład, to by było blisko. Busem spod bloku :wink:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 18216
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pt cze 15, 2018 8:33 Re: Letnia norka Alienorka

Mieliśmy ostatnio lekki zjazd - w końcu napiszę na wątku.. I poszłam do weta bez kota...itd.
U drugiej wetki usłyszałam, że malt pastę to sobie moga w sklepach sprzedawać , ona tego czegoś nie będzie . Poleciła TrichoCat. 50g - 30 zło.
Kupiłam, ale mówiła, że ma coś innego jeszcze : mercedes wśród odkłaczaczy jednak droższy. Może chodziło jej o Bezo Pet? Choć jak patrzę w google to nie.Tyle, że trzeba dodać koszt przesyłki..
Nie mniej, Migdał to pozwalał sobie z palca podawać i nadal daję, bo on spędza pół dnia na myciu się. Resztę przesypia..
Dwa razy wyrzygał kłaka, wczoraj długiego na chyba z 6cm.
Czeszę . I co z tego?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14431
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baltimoore, Bestol, Blue, Chaton8, kociarkowaaaa, lilian08, Monika_Wolska, Szukam_kotki, toomek i 102 gości