Letnia norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie kwi 29, 2018 7:45 Re: Wiosenna norka Alienorka

U nas tak se..
To pierwszy raz badałaś tarczycę? nie było podejrzeń do tej pory?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14351
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie kwi 29, 2018 7:53 Re: Wiosenna norka Alienorka

Pierwszy raz miałam USG, bo badanie TSH i fT4 już miałam ze 2 razy (bo lekarka podejrzewała że to stąd moja chudość). Czyli teraz był circa 3ci raz i wyszły pięknie w normie. Sądzę, że to jednak raczej będą cysty, bo OB wyższe miałam i u mnie cysty łatwo się tworzą (pod zębami przy kanałówce i nie tylko, w piersiach, etc.) więc to raczej to będzie.
Mam nadzieję, że będzie lepiej u mnie i u Was :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22030
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie kwi 29, 2018 10:59 Re: Wiosenna norka Alienorka

jeszcze i tarczyca?

cuuuuudnie
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8437
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Sob maja 05, 2018 20:52 Re: Wiosenna norka Alienorka

Żyjemy. Piękna pogoda więc koty balkonują, pies spaceruje, a ja mam jeszcze mniej czasu na wszystko. Ale i tak się cieszę, że tak ładnie i pogodnie.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22030
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Sob maja 05, 2018 21:16 Re: Wiosenna norka Alienorka

Ciągle coś i coś.
Kciuki by dobrze było :ok:
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47781
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 24 >>

Post » Nie maja 06, 2018 18:28 Re: Wiosenna norka Alienorka

Pozdrowienia ze słonecznego i dosyć ciepłego Koszałkowa. Dzisiaj też balkonowałyśmy - ja i pannice. Ja sadziłam roślinki, kociaste nadzorowały (Ofelia kombinowała co by tu zbroić).
Jak zdrówko?
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 18163
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Nie maja 06, 2018 23:34 Re: Wiosenna norka Alienorka

No chwilowo wróciły problemy jelitowe i nerkowe, ale poza tym wszystko w porządku. tylko niedospana jestem, bo a) długie nasiadówki w toalecie, b) znalazłam serial o napadzie - Casa de papel (hiszpański) i strasznie mnie wciągnął. Ale staram się jakoś ogarniać tak, żeby nikt nie był poszkodowany.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22030
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie maja 13, 2018 10:21 Re: Wiosenna norka Alienorka

Będę miała wymieniane okno w małym pokoju (u białaczkowców), w związku z tym miałam ubaw przy jego pomiarze. Pan przyszedł, Hesiek go oszczekał - kazałam psu się zamknąć, a panu wchodzić (zażądał potwierdzenia, że pies go nie pogryzie). Jak powiedziałam, że nie, zresztą nie ma czym - to strachliwie wszedł i odetchnął (ale tylko na chwilę) jak zamknęłam drzwi do białaczkowców. Bo Rukia leżąca na parapecie wystartowała do ocierania się - znów spytał czy ona go nie pogryzie :lol: . Jak rozumiem, że można się bać szczekającego psa, to ocierającego się kota? No c'mon, przecież widać, że kota chce być pogłaskana i tyle. Zdjęłam ją z parapetu, wygłaskałam za siebie i za pana :201461 . Aż boję się bać co to będzie jak mi to okno będą wymieniali... Zwłaszcza że będą chodzili po balkonie, więc wtedy ilość kotów żądających atencji (Karamba, Ciel) będzie większa...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22030
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie maja 13, 2018 14:22 Re: Wiosenna norka Alienorka

Kiedyś panu od rur Tigerek kradł z torby rzeczy różne. Potem odniosłam. A Wojtek nawet na plecy wskakiwal by lepiej widzieć. Ten od Wojtka też panicznie bał się kotów.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47781
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 24 >>

Post » Wto maja 15, 2018 20:53 Re: Wiosenna norka Alienorka

Ja będę miała wymienianą siatkę na balkonie. Dziś bladym świtem był pan obejrzeć balkon. Pannice zgodnie dały drapaka. Ofelia raczyła się pokazać w bezpiecznej odległości i nawet nie skorzystała z okazji balkonowania, Mała Czarna wylazła zza szafek dopiero po kwadransie.
Cóż, bardzo odważne mam koty :roll:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 18163
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro maja 16, 2018 11:21 Re: Wiosenna norka Alienorka

Jak przyszłam z pracy wczoraj woda w misce współdzielonej kocio-psiej była brązowa. Kotełki porwały z kuchni torebkę hebaty i wrzuciły do wody - musiała długo naciągać... Takie smakosze z nich :roll:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22030
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto maja 22, 2018 15:55 Re: Wyrżnąć wszystko do gołej ziemi

Posadzona w zeszłym roku i niezmiennie omijana przy koszeniu trawy morwa została ścięta do gołej ziemi, a "broniąca jej" opona przerzucona na bok. Normalnie niektórzy to takie gnoje są, co na uszach staną, żeby wszystko zniszczyć i zrównać z ziemią :evil: . Jak następnym razem będę miała durny pomysł, by upiększyć osiedle, to od środka opony będą pręty zbrojeniowe. Jak popierdoleniec rozwali sobie narzędzie pracy i (daj borze) uszkodzi się, to może się będzie hamował nieco w swojej niszczycielskiej pasji.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22030
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto maja 22, 2018 16:17 Re: Wyrżnąć wszystko do gołej ziemi

Masz rację - gnoje. I na dodatek często bezmózgowcy bez żadnej wiedzy najpodstawowszej nt roślin. Tną równo bo tak wygodnie . Ja tam im zawsze życzę by się im te maszyny niszczycielskie zepsuły na amen.
Z prętami idealny pomysł.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14351
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto maja 22, 2018 16:55 Re: Wyrżnąć wszystko do gołej ziemi

Alienor pisze:Posadzona w zeszłym roku i niezmiennie omijana przy koszeniu trawy morwa została ścięta do gołej ziemi, a "broniąca jej" opona przerzucona na bok. Normalnie niektórzy to takie gnoje są, co na uszach staną, żeby wszystko zniszczyć i zrównać z ziemią :evil: . Jak następnym razem będę miała durny pomysł, by upiększyć osiedle, to od środka opony będą pręty zbrojeniowe. Jak popierdoleniec rozwali sobie narzędzie pracy i (daj borze) uszkodzi się, to może się będzie hamował nieco w swojej niszczycielskiej pasji.

Przez kilka lat tak mieliśmy z firmą wynajmowaną przez nasz ADM do koszenia trawy. Wszystko kosili do gołej ziemi, trawę też, zostawało klepisko. I zawsze kosili w największe upały. W końcu wspólnota się zbuntowała i zażądała zmiany firmy lub pozostawienia trawnika w spokoju. Od trzech lat sami kosimy i mamy piękny trawnik klomb z kwiatami i krzewinki. Firmę najmujemy tylko do podcinania drzew, bo n ikt z nas nie ma tak wysokiej drabiny.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12736
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Czw maja 24, 2018 23:00 Re: Jeżowa norka Alienorka

Dziś ścigałam z miską z wodą jeża - po początkowym stuporze dość szybko zwiewał, więc zakładam że da sobie radę, bo początkowo (13, pełne słońce, nie uciekał i się nie chował) cokolwiek mnie nastraszył. W ramach wyżynania oczywiście miseczki jeżowe (z odzysku) poszły się paść - wystawię nowe.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22030
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ASK@, Darrelldet, focusseba79, jago.dzianka1@o2.pl, misiulka, Riruka, ser_Kociątko i 60 gości