Ewa L. pisze:MaryLux pisze:jolabuk5 pisze:Wędką oczywiście nie machać. Wsuwać i wysuwać pod poduszkę (tak, żeby od strony kota był koniuszek, wysuwający się i chowający). I nic na siłę. Dla mnie np. ważnym momentem w oswajaniu jest ten, kiedy kot leży na fotelu a ja muszę przejść obok. Na początku kot zawsze ucieka, chociaż ja nigdy nie próbuję wtedy zaczepiać, głaskać itp. Ale w pewnym momencie kot przestaje uciekać, bo się przekonał, że mijam go bez prób pogłaskania. Leży i obserwuje. I to już jest duuuży postęp.
Życzę szybkich postępów w oswajaniu, ale też cierpliwości
Dzięki. A co z tym siusianiem/kupkaniem poza kuwetę?
A ma jedną ? Może dobrze by było dostawić jeszcze jedną w innym miejscu. Może coś ją wystraszyło i .....stało się.
Ma jedną. I potrafi z niej korzystać. A ostatnia kupa na łóżko, bo uciekała przed... własnymi siuśkami, które dopieroco zakopała.