Kiedy umiera Kot...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt maja 12, 2017 13:33 Re: Kiedy umiera Kot...

współczuję [']
Kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

ariel

 
Posty: 17398
Od: Wto mar 15, 2005 11:48
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pt maja 12, 2017 15:12 Re: Kiedy umiera Kot...

:cry:

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 70012
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt maja 12, 2017 16:03 Re: Kiedy umiera Kot...

piekna i taka dostojna,a czasem szalała jak mały kociak...ale najważniejsze,że to ona sobie mnie wybrała...byłą wolna ,a spędzała blisko mnie większość dnia...bradzo mi jej brakuje, strasznie mi smutno, strasznie boli, że nawet nie pochowałam jej tak jak należało,a jedynie drobne szczątki jakie znalazłam naulicy...:(:(

poisonn

 
Posty: 8
Od: Czw maja 11, 2017 20:22

Post » Pt maja 12, 2017 16:08 Re: Kiedy umiera Kot...

oddałabym wiele,żeby znów do mnie przyszła :placz: :placz: :placz:

poisonn

 
Posty: 8
Od: Czw maja 11, 2017 20:22

Post » Pt maja 12, 2017 18:35 Re: Kiedy umiera Kot...

Poisonn, śliczna kicia [*], taka szkoda. Mam nadzieję, że znajdziesz pocieszenie w pozostałych pociechach, ale naprawdę przykro.
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 902
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt maja 12, 2017 20:03 Re: Kiedy umiera Kot...

Czasami naprawdę nie cierpię cywilizacji :(

rysiowaasia

 
Posty: 2079
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

Post » Sob maja 13, 2017 9:41 Re: Kiedy umiera Kot...

Dziękuję Wam wszystkim, że jesteście i rozumiecie... że dzielicie sie wizerunkami swoich futrzaków, wszystkie sa śliczne i każdy jest wydatkowy ...

poisonn

 
Posty: 8
Od: Czw maja 11, 2017 20:22

Post » Sob maja 13, 2017 9:47 Re: Kiedy umiera Kot...

wyjątkowy*
przepraszam za błędy, ale nie mogę opanować łez...

poisonn

 
Posty: 8
Od: Czw maja 11, 2017 20:22

Post » Pt maja 19, 2017 13:34 Re: Kiedy umiera Kot...

Mój Kiciuś co prawda jeszcze żyje, ale już go opłakuję, bo to końcówka... sypie się... Nie wyobrażam sobie, co to będzie... Jest ze mną od 20 lat... od dziecka... nie znam innego życia... razem się wychowywaliśmy, dorastaliśmy... Nie wiem, jak ja sobie poradzę, skoro już sobie nie radzę, a jeszcze mogę go przytulić, popatrzeć... Przykre jest to, że ludzie nie rozumieją... że uważają, że to 'tylko kot'... dla mnie to moja najbliższa rodzina...

mmfirlej

 
Posty: 17
Od: Pt maja 05, 2017 8:12

Post » Pt maja 19, 2017 16:30 Re: Kiedy umiera Kot...

ciesz sie kazda chwila ze swoim małym przyjacielem, nie szczędź mu tego co było dla niego przyjemnościa... przynajmniej mozesz sie z nim jeszcze pocieszyć, zrobic kilka zdjec, może jakis filmik...kiedys złożysz go na wieczny spoczynek z tym co lubił i bedziesz wiedziała, że zmierza na teczowy most z ramion kochającego go człowieka... to duzo, jesli porównam to ze swoja stratą, jednak smierc małego , futrzastego przyjaciela to zawsze bolesna strata... ja jeszcze sobie z tym nie poradziłam, mam jej domki, miseczki, kocyk, zdjcia...a mimo to kazde miejsce na trawnikach, kazde drzewo , kwiaty , gdzie byla, gdziee wypoczywała, czekała na mnie jest takie rozpaczliwie puste... wciaz targaja mna napady smutku i łez... Kot to nie tylko kot - to istota magiczna, to one nas sobie wybieraja , to my stajemy się ich człowiekiem...
Zobacz jaka moja Kiciula była cudna ( na 5 stronie sa linki) i pokaż swojego przyjaciela.
Pozdrawiam i współczuję,, że wasz czas dobiega końca

poisonn

 
Posty: 8
Od: Czw maja 11, 2017 20:22

Post » Pt maja 19, 2017 16:45 Re: Kiedy umiera Kot...

mmfirlej pisze:Mój Kiciuś co prawda jeszcze żyje, ale już go opłakuję, bo to końcówka... sypie się... Nie wyobrażam sobie, co to będzie... Jest ze mną od 20 lat... od dziecka... nie znam innego życia... razem się wychowywaliśmy, dorastaliśmy... Nie wiem, jak ja sobie poradzę, skoro już sobie nie radzę, a jeszcze mogę go przytulić, popatrzeć... Przykre jest to, że ludzie nie rozumieją... że uważają, że to 'tylko kot'... dla mnie to moja najbliższa rodzina...

Dla większości z nas to rodzina i rozumiemy Cię doskonale co czujesz :( Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Fiołki nie są skromne, gołębie niezbyt pokojowo nastawione, a koty rzadko wpadają na ten bardzo ludzki pomysł, by zachowywać się okrutnie czy fałszywie!
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 35707
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Cynamonek, haaszek, Temawa, wasza asia, Yahoo [Bot] i 96 gości