Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomóc

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt sty 06, 2017 22:14 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

Są dostępne w Polsce od niedawna, Lepiej tolerowane, bez sensacji ze str ukł pokarmowego.
Dwie gramatury umożliwiają dośc precyzyjne ustawienie dawki, bez podziału tabletek.
ObrazekObrazek

isiaja

 
Posty: 1006
Od: Śro gru 28, 2011 13:36
Lokalizacja: wieś centralnie położona

Post » Sob sty 07, 2017 1:43 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

Swoją drogą bardzo ciekawy wątek. Nie za bardzo jednak jestem przekonany co do intencji jego autorki.

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 2366
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Sob sty 07, 2017 2:14 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

Zaznaczę
Obrazek

Obrazek

KITKA[*]28.03.2011 ŻUCZEK[*]17.04.2013 BUNIA[*]30.03.2015 BUBA [*] 12.10.2015
Do zobaczenia nasze kochane

ankacom

 
Posty: 3694
Od: Wto wrz 14, 2010 17:23
Lokalizacja: Białystok

Post » Wto sty 10, 2017 7:30 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

Gaja dostaje właśnie Thafeline. Na razie w dawce 2, 5 dwa razy dziennie. Nie ma możliwości, żeby połknęła tabletkę w całości. Po prostu nie ma. Nigdy nie łykała lekarstw dobrze, ale przy Thafeline to już była taka walka, że dałam spokój. Mam wrażenie, że podjęła decyzję, że umrze, ale nie przełknie. Nie mam innego sposobu jak rozkruszać te tabletki i podawać jej w pokarmach. Wszystko ładnie zjada. Mieszam z serem mascarpone lub mokrą karmą. Wcina. Z masłem na razie daliśmy sobie spokój. Nie ma wymiotów, ale mam wrażenie, że nic się nie poprawia. Podobno już po paru dniach powinnam widzieć zmianę zachowania kota. Nie widzę. Jest tak samo. Badania mam dopiero zrobić po 3 tygodniach od pierwszego podania. Na razie jesteśmy w 6 dniu. Trochę się zmartwiłam, jak ktoś napisał, że nie można ich kruszyć. Wet kazała kruszyć jak kot nie połknie, więc nie mam innego wyjścia. Strzykawka z wodą - odpada. Walczy tak samo jak przy podaniu tabletki. Rozkruszone i w pokarmie to jedyny sposób, żeby brała te leki. ALe jeżeli nie wolno ich kruszyć, to mamy problem. Weterynarka też nic nie powiedziała na temat nerek. Dzięki za info, które pojawiło się wyżej. Za trzy tygodnie mam zrobić badania, zrobię i nerki.

Domimo

 
Posty: 12
Od: Czw gru 29, 2016 17:02

Post » Wto sty 10, 2017 15:18 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

A jak wygląda sprawa z sikaniem? Trafia do kuwety czy nadal sika pod drzwiami?
Wiatrusia [*] 27.09.2012 r. Kacperek [*] 02.12.2016 r.
Filemonek [*] 31.03.2017 r.

EVA2406

Avatar użytkownika
 
Posty: 7549
Od: Pt lip 27, 2007 13:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro sty 11, 2017 6:46 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

Sika już do kuwety. Ale wiedząc o tej chorobie (jednym z objawów jest nadmierne wydzielanie moczu) bardzo często wymieniamy jej żwir, więc nie wiem, dlaczego przestała lać obok kuwety, czy to dlatego, że teraz ma już przesadnie czysto i zapach jej nie przeszkadza, czy objawy choroby się cofają. Od tygodnia się już nie zlała poza kuwetą. W nadczynności tarczycy, czytałam, koty robią się nie tylko wybredne, jeżeli chodzi o jedzenie (jednocześnie przy dzikim apetycie), ale także jeżeli chodzi o warunki sanitarne. Gaja pod tym względem nigdy nie była za bardzo "kocia", można było jej przestawiać kuwetę, gdzie się chciało, a jak zdarzyło się zapomnieć jej wyczyścić, nigdy nie lała obok. Podczas choroby zmieniło się dokumentnie. Z objawów ciągle pozostał wilczy apetyt. Jesteśmy przy 7 dniu podawania leku.

Domimo

 
Posty: 12
Od: Czw gru 29, 2016 17:02

Post » Śro sty 11, 2017 17:43 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

Dobrze, że chociaż z sikaniem problem odpadł.
Mam nadzieję, że leki pomogą i kicia wróci do swojej wagi i wszystko dobrze się Wam ułoży.
Na szczescie nie uśpiłaś kici, tylko szukałaś pomocy.
Wiatrusia [*] 27.09.2012 r. Kacperek [*] 02.12.2016 r.
Filemonek [*] 31.03.2017 r.

EVA2406

Avatar użytkownika
 
Posty: 7549
Od: Pt lip 27, 2007 13:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw sty 12, 2017 10:37 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

Czy ktoś pomoże mi znaleźć weterynarza, który leczył juz koty z nadczynności tarczycy w Krakowie? Wczoraj w nocy Gaja wymiotowała, dziś już nic nie chce jeść. Muszę poszukać kogoś, kto ma praktykę w leczeniu takich kotów. Bierzemy Thiafeline 2,5 dwa razy dziennie. Czyli 5, 0 na dobę. Rozkruszone, nie da rady połknąć tabletki. Do wczoraj wszystko było ok (przez 6 dni). Dziś po wymiotach jest już osowiała i nie chce jeść. Rannej dawki rozmieszanej z serem, którą wcinała wcześniej bez problemu, już nie tknęła. Pomóżcie, proszę.

Domimo

 
Posty: 12
Od: Czw gru 29, 2016 17:02

Post » Czw sty 12, 2017 17:29 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

W Krakowie nie znam wetów, ale może zajrzą Dziewczyny z Krakowa i pomogą.
Widać dzisiaj kiepski dzień dla chorych kotów, bo mój nerkowy Filemonek też dzisiaj wymiotował, choć nie robił tego już od dłuższego czasu. Wyniki się poprawiły, a kot w gorszej formie. Nic z tego nie rozumiem.....
Wiatrusia [*] 27.09.2012 r. Kacperek [*] 02.12.2016 r.
Filemonek [*] 31.03.2017 r.

EVA2406

Avatar użytkownika
 
Posty: 7549
Od: Pt lip 27, 2007 13:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt sty 13, 2017 7:58 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

Domimo,napisz w tytule,ze szukasz weta z Krakowa doświadczonego w leczeniu tarczycy!
Obrazek

tabo10

 
Posty: 3552
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 2 >>

Post » Pt sty 13, 2017 14:16 Szukam weterynarza od nadczynności tarczycy u kotów w Krakow

Czy ktoś pomoże mi znaleźć weterynarza, który leczył już koty z nadczynności tarczycy w Krakowie i ma dobre rezultaty? U mojej kotki Gai zdiagnozowano nadczynność. Bierzemy Thiafeline 2,5 dwa razy dziennie, czyli 5,0 na dobę. Rozkruszone, nie da rady połknąć tabletki. Do wczoraj wszystko było ok (przez 6 dni). Wczoraj w nocy Gaja wymiotowała, dziś już nic nie chce jeść i jest osowiała. Rannej dawki rozmieszanej z serem, którą wcinała wcześniej bez problemu, już nie tknęła.

Domimo

 
Posty: 12
Od: Czw gru 29, 2016 17:02

Post » Pt sty 13, 2017 14:53 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

Niestety, z tarczycą nie pomogę. Ale zrób tak jak napisała Tabo10, zmień tytuł obecnego wątku (bo widziałam, że dodałaś wątek na nerkowych i cukrzycowych, ale nie wszyscy tam wchodzą) np. na " Który wet leczy tarczycę w Krakowie-pilne", bo nie wszyscy czytają wszystkie watki a tytuł widać od razu. I trzymam mocne kciuki :)

lazzy

 
Posty: 142
Od: Czw sty 23, 2014 11:06

Post » Sob sty 14, 2017 23:53 Re: Gaja - kto pomoże rozwikłać o co chodzi tej kotce i pomó

Ja podnoszę i zaznaczam sobie do obserwowania. Dziękuję, że zdecydowałaś się o Gaję powalczyć <3
Obrazek
Obrazek
Obrazek

mandala20

Avatar użytkownika
 
Posty: 618
Od: Pon wrz 22, 2014 15:41

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ASK@, Baidu [Spider], Bing [Bot], Blue, darianna1, ewar, Klaudia2000, LimLim, manowce, morgan44, Muireade, Talpa91, zuza i 82 gości