Poznańskie schronisko-jeden "szkodnik" i nie tylko

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt mar 11, 2005 11:06

Ufff... jest szansa, że moje ręce zaczną się goić - smarkaty zrobił dziś sam siku i to w dodatku do kuwety 8O ! Czekam tylko teraz na jego kupkę, bo z tym są największe kłopoty; dam mu dziś parafinę, to może łatwiej pójdzie. Rzuca się na butlę z mlekiem jak głodny wilk - łapki się trzęsą, mruczy przy tym, warczy, piszczy :lol: ... Zaczął pierwsze wyprawy po pokoju - jeszcze łapki mu się plączą, ale poluje, czatuje i skacze - cudak jeden :love:

No dalej, komu, komu ? 8)

Mysia

Avatar użytkownika
 
Posty: 5061
Od: Wto lip 06, 2004 20:19
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt mar 11, 2005 11:47

nie wierzę!!!!
nie oddasz go nikomu!!!!
mogę się założyć, jak się ochucha taką maliznę to chyba nie da się z nią rozstać !!!!
piękniuchny jest!!!!!
i jaki charakterny :1luvu: :love:

koteknaplotek

 
Posty: 408
Od: Czw lip 15, 2004 14:09

Post » Pt mar 11, 2005 11:53

koteknaplotek pisze:nie wierzę!!!!
nie oddasz go nikomu!!!!
mogę się założyć, jak się ochucha taką maliznę to chyba nie da się z nią rozstać !!!!
piękniuchny jest!!!!!
i jaki charakterny :1luvu: :love:


Oddam, oddam. Mam 3 koty i 2 psy plus jeszcze trochę innego "drobiazgu" - na razie mi wystarczy. Wzięłam go, bo wiedziałam, że w schronisku nie ma szans na taką opiekę, jaką powinno się zapewnić niesamodzielnemu kociakowi, ale znajdę mu nowy dom.

Mysia

Avatar użytkownika
 
Posty: 5061
Od: Wto lip 06, 2004 20:19
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt mar 11, 2005 12:28

Kupiłam parafinę na kłopoty z kupką - ile jej i w jaki sposób takiemu małemu dawać?

Mysia

Avatar użytkownika
 
Posty: 5061
Od: Wto lip 06, 2004 20:19
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt mar 11, 2005 16:37

Podnoszę i pytam jeszcze raz - ile dać małemu parafiny - od wczoraj nie robił kupy.

Mysia

Avatar użytkownika
 
Posty: 5061
Od: Wto lip 06, 2004 20:19
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt mar 11, 2005 17:30

Mysia pisze:Podnoszę i pytam jeszcze raz - ile dać małemu parafiny - od wczoraj nie robił kupy.


1 ml
ja bym tyle podała
dwumiesiecznej kici podawałam 2 ml

a jak kupa sie nie pojawi to powtórka

NattyG

 
Posty: 2843
Od: Nie cze 20, 2004 15:20

Post » Pt mar 11, 2005 17:37

NattyG pisze:
Mysia pisze:Podnoszę i pytam jeszcze raz - ile dać małemu parafiny - od wczoraj nie robił kupy.


1 ml
ja bym tyle podała
dwumiesiecznej kici podawałam 2 ml

a jak kupa sie nie pojawi to powtórka


Właśnie mniej więcej tyle podałam, chociaż trochę pluł :roll: ... Czy razem z samodzielnym siusianiem przychodzi samodzielne kupkanie, czy na to trzeba jeszcze poczekać? Ach, ach, kociaczek sam dziś wypił troszkę mleka z talerzyka 8) , chociaż pozycja na pleckach z łapkami na butelce jest wciąż najbardziej atrakcyjna :D

Mysia

Avatar użytkownika
 
Posty: 5061
Od: Wto lip 06, 2004 20:19
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt mar 11, 2005 18:21

kupa pojawiła sie po ok 2-3 godzinach
sioosioo było bez parafiny :)

NattyG

 
Posty: 2843
Od: Nie cze 20, 2004 15:20

Post » Pt mar 11, 2005 18:31

Nie, nie, mnie chodziło o to, że skoro mały zaczął sam sikać, to czy mogę się spodziewać, że i kupę zacznie robić samodzielnie? On tak przeżywa masowanie "w kierunku kupy", że nie mogę go utrzymać - nie mówiąc o tym, że mam siekankę na rękach... Już, już ją widzę, a w tym momencie paskud się wyrywa i wszystko od nowa :x . Czy może niepotrzebnie go już masuję, bo poradzi sobie sam, skoro sam siusia?

Mysia

Avatar użytkownika
 
Posty: 5061
Od: Wto lip 06, 2004 20:19
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt mar 11, 2005 18:32

ja juz ci nie powiem nie wiem , nie miałam takiego malca

NattyG

 
Posty: 2843
Od: Nie cze 20, 2004 15:20

Post » Pt mar 11, 2005 19:13

Mysia pisze:Nie, nie, mnie chodziło o to, że skoro mały zaczął sam sikać, to czy mogę się spodziewać, że i kupę zacznie robić samodzielnie? On tak przeżywa masowanie "w kierunku kupy", że nie mogę go utrzymać - nie mówiąc o tym, że mam siekankę na rękach... Już, już ją widzę, a w tym momencie paskud się wyrywa i wszystko od nowa :x . Czy może niepotrzebnie go już masuję, bo poradzi sobie sam, skoro sam siusia?

Mysia, moja Tycia miała najwyżej trzy tygodnie, i sama robiła kupę. Nie wiem, od kiedy Twoja malizna nie robiła, ale Tycia zrobiła dopiero na trzeci dzień po znalezieniu się u nas w domu, samodzielnie i bez masowania.
Wet powiedział, że to normalne w sytuacji, gdy kot wcześniej długo nie jadł (Tycia była strasznie zabiedzona).
Pozdrawiam,
Nuśka & Romeros

Nuśka

 
Posty: 1957
Od: Wto gru 16, 2003 0:23
Lokalizacja: Krakow

Post » Pt mar 11, 2005 19:36

Nuśka, zadzwoniłam do weta i powiedział, że teoretycznie mały już powinien sam zacząć robić kupę, skoro sam siusia, ale muszę jeszcze go porządnie masować. Zrobił kupkę (podczas masowania) wczoraj, ale malutką i niezbyt miękką - zresztą od początku tylko takie robi - gdy we wtorek byłam z nim u weta, to biedak został tak wyściskany (kotek, rzecz jasna, a nie wet :twisted: ) i wyduszony, że kupka była całkiem spora, ale ja nie umiem AŻ tak go męczyć, zresztą nie mam takiego dobrego chwytu ;-).

Mysia

Avatar użytkownika
 
Posty: 5061
Od: Wto lip 06, 2004 20:19
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt mar 11, 2005 19:47

Mysia :D
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33138
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Pt mar 11, 2005 19:51

4 tygodniowy kociak bez problemu juz sam powinien sie zalatwiac - nie wymaga masowania :)
Tzn. poki jeszcze ma zatwardzenia (co jest normalne w takiej sytuacji - malo ktory kociak po oddzieleniu od matki w tym wieku nie ma tego problemu - glownie chodzi o zmiane diety i stres) - dobrze jest lekko masowac, bo to jednak pobudza prace jelit, ulatwia pozbywanie sie gazow - te malutkie jelitka nie sa jeszcze az tak sprawne.
Ale jak juz maluch sie odetka - to powinien sam kupkac bez problemu :)

Ten mechanizm z oddawaniem kalu i moczu tylko po masowaniu ma ten sens - ze gdy kocieta sa malutkie to jest to sposob na zachowanie czystosci w gniezdzie - maluchy zalatwiaja sie pod kontrola kocicy bo inaczej zalatwialyby sie pod siebie.
4 tygodniowy brzdac juz nie jest taki ulegly, lazi, chce poznawac swiat, czesto chetnie wedruje juz sam do kuwetki :)
A wiec i masowanie jako bodziec do oddania kalu staje sie juz niepotrzebne :)

Blue

 
Posty: 23931
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pt mar 11, 2005 20:11

Dziękuję, Blue, za informację :-). Mały sika pięknie w kuwecie i chyba przymierza się też do kupy, ale trudno mu, oj, trudno...Dostał parafinę, niedługo dostanie drugą porcję - może to coś da. On jest duży - tzn. we wtorek wet określił jego wiek na nie więcej niż 3 tygodnie, ale spory z niego chłopaczek (z kotka :mrgreen: , jak by kto miał wątpliwości), chociaż ciapa (dalej kot :twisted: ) - łapki jeszcze się plączą, oczka uciekają, gdy próbuje popatrzeć na coś ze skupieniem.

Mysia

Avatar użytkownika
 
Posty: 5061
Od: Wto lip 06, 2004 20:19
Lokalizacja: Poznań

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 138 gości