Dobrze, że miałam inhalator.
Teraz nosze 2 w torebce, bo jeden to już za mało.
Tabletki i krople do nosa też już przestały działać.
Miałam mieć wizytę 12.06 ale Pani alergolog na urlop wybyła i przeniesiono mi wizytę na 25.06. Oczywiście po tym jak nagadałam babie (rejestratorce) przez tel.
11.06 o godz. 18:00 dostaje tel., że wizyta 12.06 o godz. 12:00 zostaje odwołana i czy ja mogę 1 lipca przyjść.
Mówię, że nie. Na to Pani czy to aż takie pilne, ze mi się tak spieszy.

Odpowiedziałam jej tylko, że termin pilne zależy od tego z jakiego punktu widzenia się patrzy i jak paniusi oczy nie wypływają na wierzch, karat nie leje się strumieniami i nie meczy kaszel to może dla niej nie jest pilne, ale ja niestety mam te wszystkie objawy i tak spieszy mi się.
Dodatkowo mam mieć na tej wizycie dobraną ilość szczepionki na odczulanie i mam mieć jakąś obserwację pod tym kątem.
Po trzecie mam wtedy półkolonie z dziećmi i niestety wtedy dnia wolnego nie dostanę a i zamiana zmianami nie wchodzi w grę.
Szybko znalazła wcześniejszy termin, ale nie omieszkam powiedzieć jej w twarz, że dzwoni się wcześniej a nie na ostatnią chwilę i rozwala się człowiekowi cały dzień.
