Aguś, jak na mój gust dokocenie dobiegło końca.
A Szajka pewnie będzie "zagryzać" Grandzię póki Grandzia będzie od niej mniejsza. Albo i dłużej (u mnie Mała Czarna jest wyższa od Ofelii, a Ofelia nadal ją "pacyfikuje" i wylizuje czarną łepetynę).
I nie ratuj zbyt intensywnie Grandzi, kotom też się należy trochę rozrywki w postaci zapasów lub wrestlingu.
PS. Ciekawe, która wejdzie szybciej na czubek choinki - Duża Niebieska czy Mała Niebieska?
