Z hacjendy przywiozłam oprócz Paniątka również wirusa, który trzepnął mną do wnęki na tydzień - zaostrzenie astmy w przebiegu wirusowej infekcji górnych dróg oddechowych Steryd w krótkiej dawce na słonia i 40' temperatury
Ale za to mam dla Was jeszcze dwie pościelówy, a także UWAGA! niezaprzeczalny dowód na to, że Księciunio jednakowoz drapieżnikiem jest
Dla obrońców mam informację, że NAPRAWDĘ próbowałam ratować tego ptaszka, ale był już przetrącony i mimo, że wyrwany kotu z paszczy, nie dał rady odlecieć
No cóż, natura. Albert na początku naszego konkubinatu zamordował Teklę - moją rok oswajaną mysz... I jeszcze się nią bawił... Odebrałem mu te zwłoki bez zwłoki. Koty to jednak dranie i "swołocz". Sam nie wiem za co je tak kocham - pewnie za ten łobuzerski wdzięk Eugeniusza Bodo...
Miło Cię znów zobaczyć Wiedźmo.
Koty roznoszą ludziom po świecie światełka. Małe, grzejące płomyczki. Kiedy gasną, wokół robi się ciemno i zimno... Czy z kotami się idzie przez życie? Skądże! Z kotami przez życie się tańczy!
Nigdy nie wiesz, kiedy dopadnie Cię nienawiść. Nigdy nie wiesz, kiedy spotka Cię przyjaźń.