Pleiades,
a my zaczęliśmy akcje: wystawa
punkt 1
Marcel jest czesany codziennie. Czesany oznacza w niektórych (skrajnych) przypadkach
- łapanie za ogon i wyczesywanie machających łapek,
- wyrywanie z paszczy Marcela grzebienia i jednocześnie próba czesania go drugą szczotką,
- wyciąganie kota spod łóżka, wyczyszczenie z niego warstwy kurzu i próba czesania (która kończy się wbiegnięciem kota pod łóżko)
punkt 2
Marcel jest rozciągany codziennie. Po kilka minut dziennie. Oznacza to:
- rozciąganie Marcela na dzieńdobry w pozycji wertylaknej - podczas leżenia na sofie (wtedy chłopak sam do mnie przychodzi
- rozciąganie podczas chodzenia po mieszkaniu (stanie w jednym miejscu powoduje włączenie syreny alarmowej "Marcel 1") - pewnie będę biegać po ringu z rozciągniętym Marcelem
- ścieranie kurzy z sufitu Marcelem (widzieliście kiedyś naelektryzowanego Sdyberyjczyka, podniesionego na wyciągnietych rękach nad głowę?

)
puntk 3
DIETA
Oznacza to:
- Marcel drze sie rano aby dostać śniadanie
- Marcel drze się przed wyjściem do pracy (jakąś godzinę po śniadaniu), że chce drugie śniadanie
- Marcel drze się po przyjściu z pracy, że chce obiad
- Marcel drze się że chce kolacje, tak koło 22:00
- Marcel plącze się pod nogami jak wieczorem krążę po domu. Jak się o niego nie przewrócę, to drze sie, że chce przekąskę
ehhhh
A Lonia patrzy tylko na niego i na mnie i...
pręży się na kolankach TZ