Przygody Kociej Bandy Drombo vol. 1

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie wrz 14, 2008 12:22

moze moje sa po prostu rozpieszczone? :D moi rodzice twierdza, ze jestem nadopiekuncza w stosunku do nich :D ale ja mam psa dzikusa wiec dobrze, ze chociaz koty spokojniejsze :D chociaz czasy kiedy przesypialy znaczna czesc dnia juz do przeszlosci naleza :D sa niezmordowane jesli chodzi o zabawy :D
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Nie wrz 14, 2008 12:26

agul-la pisze:moze moje sa po prostu rozpieszczone? :D moi rodzice twierdza, ze jestem nadopiekuncza w stosunku do nich :D ale ja mam psa dzikusa wiec dobrze, ze chociaz koty spokojniejsze :D chociaz czasy kiedy przesypialy znaczna czesc dnia juz do przeszlosci naleza :D sa niezmordowane jesli chodzi o zabawy :D


ja tez staram sie bardzo go rozpieszczav, ale to on albo ma ochote na glaskanie, albo nie (a ma rzadko) i nic na to nie poradze :) taki ma charakter i juz, pewnie ze bym chciala aby byl wiekszym pieszczochem :)
[link=http://www.suwaczek.pl/][image noborder]http://www.suwaczek.pl/cache/eac1b196ae.png[/image][/link]

ajszus

 
Posty: 1807
Od: Nie sie 03, 2008 11:24
Lokalizacja: Olecko

Post » Nie wrz 14, 2008 12:28

agul-la pisze:moze moje sa po prostu rozpieszczone? :D moi rodzice twierdza, ze jestem nadopiekuncza w stosunku do nich :D ale ja mam psa dzikusa wiec dobrze, ze chociaz koty spokojniejsze :D chociaz czasy kiedy przesypialy znaczna czesc dnia juz do przeszlosci naleza :D sa niezmordowane jesli chodzi o zabawy :D

ja moje też rozpieszczam i też jestem nadopiekuńcza - so what? 8)
na szczęście są też inne koty, które uczą też gonitw i łomotu ;)

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie wrz 14, 2008 12:33

vadee pisze:
agul-la pisze:moze moje sa po prostu rozpieszczone? :D moi rodzice twierdza, ze jestem nadopiekuncza w stosunku do nich :D ale ja mam psa dzikusa wiec dobrze, ze chociaz koty spokojniejsze :D chociaz czasy kiedy przesypialy znaczna czesc dnia juz do przeszlosci naleza :D sa niezmordowane jesli chodzi o zabawy :D

ja moje też rozpieszczam i też jestem nadopiekuńcza - so what? 8)
na szczęście są też inne koty, które uczą też gonitw i łomotu ;)


ja bym chciala zeby moj dawal sie rozpieszczac a tu niestety z tym ciezko :P
[link=http://www.suwaczek.pl/][image noborder]http://www.suwaczek.pl/cache/eac1b196ae.png[/image][/link]

ajszus

 
Posty: 1807
Od: Nie sie 03, 2008 11:24
Lokalizacja: Olecko

Post » Nie wrz 14, 2008 12:34

dokladnie :D ja rozpieszczam, a miedzy soba niech sie tluka :twisted:
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Nie wrz 14, 2008 12:49

agul-la pisze:dokladnie :D ja rozpieszczam, a miedzy soba niech sie tluka :twisted:


moj nie ma brata ani siostry, wiec bije mnie :P
[link=http://www.suwaczek.pl/][image noborder]http://www.suwaczek.pl/cache/eac1b196ae.png[/image][/link]

ajszus

 
Posty: 1807
Od: Nie sie 03, 2008 11:24
Lokalizacja: Olecko

Post » Nie wrz 14, 2008 13:22

My Benia znaleźliśmy jak miał 6 tygodni, leżał sobie w kociej budce, którą zresztą sami zrobiliśmy i nie wychodził już, bo miał oczka zaklejone od ropy. Siłą trzeba je było rozklejać. A teraz jakby ktoś zobaczył panicza...
ulubioną zabawą mojego kota jest wchodzenie do najmniejszych pudełek, jaki uda mu się znaleźć. Z powodu dość ograniczonego metrażu mam sporo pojemników "na wszystko". Benek uwielbia otwierać łebkiem takie pudełko, wsuwa się do środka, po czym nakrywa się pokrywką :lol:
Pudełkiem po butach też nie pogardzi, tylko niestety doopsko urosło i nie bardzo się mieści. Biedny Benio próbuje najpierw od przodu - przednie łapy, głowa, nie da rady. No to może od tyłu - tylnie łapy, ogon, doopka... i tak do oporu (czyt.: rozwalenia pudełka)

olesia.b

 
Posty: 510
Od: Nie sty 07, 2007 2:14
Lokalizacja: Kołobrzeg

Post » Nie wrz 14, 2008 15:25

Olesia, ja się domagam zobaczenia panicza :twisted: Obu paniczy!

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie wrz 14, 2008 16:07

Obu trzech paniczy :P

Muszę tylko rozgryźć fotosik...

olesia.b

 
Posty: 510
Od: Nie sty 07, 2007 2:14
Lokalizacja: Kołobrzeg

Post » Nie wrz 14, 2008 16:08

olesia.b pisze:Obu trzech paniczy :P

Muszę tylko rozgryźć fotosik...

spróbuj tu: www.imageshack.us :D

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie wrz 14, 2008 16:13

ja chce panicza w pudelku :D
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Nie wrz 14, 2008 17:05

to podczas oczekiwania na paniczów obuTrzech się pochwalę, że Miniówka/Rysia/GabRysia/MaRysia wielu imion bez protestu chrupnęła chrupka, ukrytego niecnie w gerberku :twisted: i potem już wybierała same kuleczki do chrupania (RC kitten) - część gryzła z zapamiętaniem, mrużąc oczy, część połykała z wrażenia :ryk:

tradycyjnie jestem dumna i blada ;) 8)

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie wrz 14, 2008 17:10

jak te dzieci dorastaja szybko, rano jeszcze gerberek, a po poludniu juz chrupki :lol: :wink:
ale powiem ci, ze jak kluska (onegdaj klopsik :wink: )sama z wlasnej nieprzymuszonej woli zaczela chrupki wcinac to bylam bliska zawalu serca :lol: :lol: rozpierala mnie macierzynska duma :D teraz ucze je pic wode, bo rpzeciez zbankrutuje na mleku non stop. jakos mocza dzioby w miskach, ale bez entuzjazmu specjalnego :?
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Nie wrz 14, 2008 17:45

agul-la pisze:jak te dzieci dorastaja szybko, rano jeszcze gerberek, a po poludniu juz chrupki :lol: :wink:
ale powiem ci, ze jak kluska (onegdaj klopsik :wink: )sama z wlasnej nieprzymuszonej woli zaczela chrupki wcinac to bylam bliska zawalu serca :lol: :lol: rozpierala mnie macierzynska duma :D teraz ucze je pic wode, bo rpzeciez zbankrutuje na mleku non stop. jakos mocza dzioby w miskach, ale bez entuzjazmu specjalnego :?

no nasze miski z wodą służą Maleństwu tylko do przewracania ich NIECHCĄCY :twisted:

PS: Tz wrócił z zakupów z kocimiętkową myszką :twisted: Ruda Diablica spuszcza jej takie lanie, że prawie padam ze śmiechu :lol: jest rodzinną mistrzynią w wygłupach - np. teraz maltretuje mysz trzymając ją w zębach i skacząc bardzo wysoko na tylnych (i tylko tylnych) łapkach :ryk:
mój kochany szajbusek :love:

chociaż wydaje mi się, że glutek świszczy w nosku :?
ale najważniejsze, że ma energię i apetyt ;) i z niej wychodzi taka przylepa i tak się lubi popisywać (nawet przy gościach!) że hej! :D

PS2: Rudzia najwyraźniej myśli, że zrobienie nad myszą fikołka przerazi myszę na śmierć :ryk:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie wrz 14, 2008 18:00

moje sa na etapie wchodzenia na rozne przedmioty, fotele, krzesla itp. ale dzis mnie wkurzyly, bo wlaza w kable i sie tam bawia przy okazji dobierajac sie zebami do niektorych :evil: nafuczalam na nie i troche pokrzyczalam, ale nie wiem czy zapamietaly lekcje :roll:
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 48 gości