Moje kociska.. cz. VII.. Suffka ['].. :(((((((((( s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie mar 29, 2009 20:16

Ja się zadepczę.. :crying:
Embiśka cały dzień była niewyraźna.. :?
A teraz nie tknęła kolacji.. :(

I co, znowu, po raz kolejny pójdę do weta z tekstem, że kota niewyraźna.. :?
Ale jeśli jutro nie zechce sniadania, to pewnie, że pójdę..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie mar 29, 2009 20:26

jak kiedys zameldowałam mojemu wetowi, ze mój koń jest niewyraźny i prosze o wizyte, to kazał mi zmienić okulary :wink:
ObrazekObrazek

batumi

 
Posty: 702
Od: Śro lut 04, 2009 11:31
Lokalizacja: Wawa

Post » Nie mar 29, 2009 20:42

Na szczęście moja wetka poważnie traktuje moje jęki na temat niewyraźnego wyglądu kota..

Ostatnio, jak poszłam z niewyraźną Suffką, to po kilku dniach, kiedy .niewyraźność' nie dała się zdiagnozować i Suffka na wszelki wypadek dostawała antybiotyk, to jak w końcu się udało rozpoznać objawy, to na cito miała robioną sterylkę, bo załatwiła sobie ropomacicze.. :strach:

Kiedyś u 'niewyraźnej' Mrówki zdiagnozowano plazmocytarne zapalenie paszczy..

Niewyraźny Puchatek (ten obecny) miał gorączkę prawie 40 stopni i w rezultacie kilkudniowe leczenie antybiotykiem..

No i najgorsze - niewyraźny Puchatek (ten poprzedni) - utrata wzroku, PNN, nadcisnienie i kardiomiopatia przerostowa..

Dlatego tak się boję rezultatów swoich odczuć w kwestii 'kot jest jakiś niewyraźny'.. :?

Embiśka śpi w objęciach Fumka..


A z weselszych wieści - Dyszka wije się cały czas wokół mojej nogi i na dźwięk mojego głosu natychmiast wypina doopkę i przebiera łapkami.. 8O
A co ja jej mogę poradzić na jej problem? :twisted:
A powaznie - od jutra promon-vet i umawiamy się na badania krwi i sterylkę..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie mar 29, 2009 20:52

[quote="aamms"]

A z weselszych wieści - Dyszka wije się cały czas wokół mojej nogi i na dźwięk mojego głosu natychmiast wypina doopkę i przebiera łapkami.. 8O
A co ja jej mogę poradzić na jej problem? :twisted:
quote]

:ryk: :ryk: :ryk:
aamms przepraszam, ale strasznie mnie rozbawiło to, co napisałaś
mizianki dla Dyszki :wink:

kyziczek

 
Posty: 288
Od: Sob lut 14, 2009 0:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon mar 30, 2009 8:59

może się zaczyna odnawiać.....trzeba znów przeleczyć antybiotykiem :(
Serniczek
 

Post » Pon mar 30, 2009 9:30

Serniczek pisze:może się zaczyna odnawiać.....trzeba znów przeleczyć antybiotykiem :(


Boję się, że masz rację.. :(
Dzisiaj troszkę zjadła ale musiałam jej miseczkę podstawić pod nos..
Zaraz po powrocie z pracy lecę do wetki..

Dyszka nadal ma odruch bezwarunkowy.. :twisted:
Wystarczy mój szept a Dyszkowa doopka natychmiast się wypina.. 8O
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon mar 30, 2009 10:24

Kurcze mam nadzieję, że z Embisią wszystko będzie OK. Trzymam kciuki żeby okazało się, że to fałszywy alarm.
Aamms Ty to się kobieto nudzić naprawdę nie możesz...

kyziczek

 
Posty: 288
Od: Sob lut 14, 2009 0:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon mar 30, 2009 16:10 Re: Moje kociska7.. Rujkowa Dyszka i leniwa niedziela.. s. 2

aamms pisze:A tak przytula się do mnie moja Suffka.. :1luvu:

Obrazek

naprawdę cuuudne zdjęcie....zawsze się wzruszam jak patrzę.... :oops:
dla mnie to zdjęcie to kwintesencja miłości do zwierząt........
Serniczek
 

Post » Pon mar 30, 2009 16:27

Właśnie wróciłam z Embisią..
39,7.. powiększone węzły chłonne na tylnich łapkach.. a to świństwo pod brodą dużo mniejsze ale jakby straciło wyraźne granice..
Dostała tolfę i lincospectin..
Jeszcze jutro tolfa i lincospectin przez dwa tygodnie..

czego jeszcze szukać? co sprawdzać?
Przecież jakaś przyczyna musi być.. :?
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon mar 30, 2009 16:31

Do xandry i przemo.: zgodnie z umową mój 1% poszedł na Konstancin..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon mar 30, 2009 16:35

konsultacja...koniecznie u dr.Micunia... :?
Serniczek
 

Post » Pon mar 30, 2009 16:38

aamms pisze:Właśnie wróciłam z Embisią..
39,7.. powiększone węzły chłonne na tylnich łapkach.. a to świństwo pod brodą dużo mniejsze ale jakby straciło wyraźne granice..
Dostała tolfę i lincospectin..
Jeszcze jutro tolfa i lincospectin przez dwa tygodnie..

czego jeszcze szukać? co sprawdzać?
Przecież jakaś przyczyna musi być.. :?


Aamms trzymaj się będzie dobrze :ok:
A Embisia nie miała nigdy kleszcza wkłutego :?: bo mam dziwne skojarzenia :roll:

kasiunia773

 
Posty: 1902
Od: Nie sty 11, 2009 18:55
Lokalizacja: Heppenheim Niemcy

Post » Pon mar 30, 2009 16:51

kasiunia773 pisze:
aamms pisze:Właśnie wróciłam z Embisią..
39,7.. powiększone węzły chłonne na tylnich łapkach.. a to świństwo pod brodą dużo mniejsze ale jakby straciło wyraźne granice..
Dostała tolfę i lincospectin..
Jeszcze jutro tolfa i lincospectin przez dwa tygodnie..

czego jeszcze szukać? co sprawdzać?
Przecież jakaś przyczyna musi być.. :?


Aamms trzymaj się będzie dobrze :ok:
A Embisia nie miała nigdy kleszcza wkłutego :?: bo mam dziwne skojarzenia :roll:


Kasia D. pewnie by powiedziała.. skoro nic nie mówiła, to znaczy, że raczej nie było.. bo nie sądzę, żeby tam skąd została zabrana, ktokolwiek zawracał sobie głowę szukaniem kleszczy na kocie..
A ja też nic nie znalazłam..
Ale wykluczyć tego nie mogę.. :?
jak to się nazywa? babeszjoza? borelioza? czy jeszcze inaczej?
A jeśli chciałabym ją sprawdzić pod tym kątem, to jakie jeszcze badania musiałabym zrobić?

Serniczku, pojadę.. chociażby po to, żeby się uśmiał i powiedział, że niepotrzebnie panikuję..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon mar 30, 2009 17:11

jedż jedż Micuń Cię uspokoi i podpowie w którą stronę myśleć.....babeszia raczej jest grożna dla psów-kotów nie rusza.
Ja stawiam na powikłania po sterylizacji....jakiś stan zapalny..... :? będzie dobrze Aamms..... :ok:
badania kleszczowe robi się z krwi....ale to mało prawdopodobne żeby kot chorował,,poza tym sa włączone leki-nie jestem pewna czy wynik byłby miarodajny.Zaraz idę do weta z psem...podpytam.....
Serniczek
 

Post » Pon mar 30, 2009 17:28

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek

Ruach

 
Posty: 6908
Od: Pt sty 05, 2007 8:40
Lokalizacja: Warszawa Grochów

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości