Moje kociska.. cz. VII.. Suffka ['].. :(((((((((( s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sie 05, 2009 20:43

Przedstawiłam Daisy domowemu stadu..
Na początku siedziała wtulona we mnie i z lękiem przyglądała się puchatym potworom, które przyłazyły obejrzeć ją z bliska..
Na Embiśką nafuczała.. Za to dzikusek Ptyś pierwszy podleciał i walnął jej baranka.. takiego, że malutka mało nie wywinęła orła..

Teraz już małe lata luzem po mieszkaniu a kociaste przyglądają się z daleka i całkiem pokojowo.. :1luvu:

A tak przy okazji - do wczoraj myślałam, że Puchatek i Embisia to kocie miniaturki.. terez dopiero widzę jakie to przerośnięte mutanty.. :twisted: o reszcie nie wspominając.. :mrgreen:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw sie 06, 2009 19:45

Daisy juz zaprzyjazniona ze stadem.. :D
Lata luzem i wcale sie nie boi.. Co wiecej, dzisiaj pogonila Bazyla.. :twisted:

A to kilka fotek malutkiej..
Sorry za jakosc.. :oops:
Bez Kicorka nie zobaczycie jak Daisy naprawde wyglada..

Obrazek

tutaj widać jaka Daisy jest ogromna.. :twisted:

Obrazek

Reszta fotek nie nadaje sie do pokazania.. :oops:

Kicorek, HEEEEEEEEEELP!! :crying:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt sie 07, 2009 23:17

Daisy rośnie, żre, kuwetkuje i rozrabia z Puchatkiem.. :1luvu:
W ogóle wrosła w stadko bez problemu.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sie 08, 2009 9:28

Klika fotek zrobionych chwilę temu.. jeszcze gorące..

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sie 08, 2009 9:30

śliczna-słuchy ma jak zając...... :D
Serniczek
 

Post » Sob sie 08, 2009 15:26

Wymiotło mnie dzisiaj z domu na kilka godzin.. Zostawiłam kociaste razem z malutką.. Żadnego zamykania i oddzielania któregokolwiek footra.. całe mieszkanie dla wszystkich..
Troszkę się bałam ale ryzyk-fizyk..
A po powrocie zastałam tylko trochę rozwleczone kocie zabawki.. poza tym idealny porządek.. :1luvu:
Dorosłe śpią a malutka szaleje .. :1luvu:

Prawie oduczyłam ją gryzienia rąk.. wystarczy delikatne dmuchnięcie w nosek.. :D Równie szybko nauczyła się dawać buziaczki, to znaczy lizać mnie po nosie.. :1luvu:
Gorzej, że przed chwilą odkryła jak to fajnie wspiąć się na moje kolana po nogawce od spodni.. :strach:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie sie 09, 2009 18:01

Kolejny weekend się kończy..
Jutro znowu do pracy.. ale w tym tygodniu tylko cztery dni..
A potem.. :1luvu:
Dwa tygodnie słodkiego lenistwa.. :dance:
W towarzystwie kociastych..
trochę na świeżym powietrzu..
trochę zaległej lektury..
może jakaś kilkugodzinna wycieczka.. :1luvu:

Obrazek
autor: http://www.kazimierzdolny.org/foto/profile.php?uid=1928

No i spróbuję trochę odespać tę czwartą rano..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie sie 09, 2009 22:06

Martwię się Felusiem..
Chudy jak nieszczęście, już prawie nic nie waży.. :(
I zaczął się kłopot ze zwieraczami doopki..
Wieczorem kąpałam jego tyłeczek trzy razy.. :(
Jutro wet.. :(

Boję się o niego.. chociaż cały czas jest pełen werwy, spojrzenie ma nadal bystre, potrafi drzeć się głośno i z pretensją jak za wolno podaję jedzenie..
Dzisiaj mnie użarł w palec przy wyczesywaniu kołtunków..
Poza tym nawet dość ładnie je, tylko co z tego jak chudnie.. :(

15 sierpnia skończy szesnaście lat..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 10, 2009 18:28

Feluś po wizycie u weta..
Dostał kroplówkę z witaminami..
I zaczynamy podawać enzymy trzustkowe..
W najbliższym czasie będzie usg, żeby sprawdzić co się zmieniło od listopada..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw sie 13, 2009 13:39

aamms pisze:Klika fotek zrobionych chwilę temu.. jeszcze gorące..

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Cuuuudoooo!!!!
Pozdrawiam i Farciarka pytam. Jak tam kocio???
Obrazek

vega29

 
Posty: 6510
Od: Pt lip 31, 2009 13:39
Lokalizacja: Ostróda

Post » Czw sie 13, 2009 13:55

Będą wieści..
Na razie dajcie zacząć urlop.. :twisted:
Za chwilę wychodzę z pracy i wracam dopiero 31 sierpnia..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw sie 13, 2009 14:08

Miłego wypoczynku. Pozdrawiam. 8)
Obrazek

vega29

 
Posty: 6510
Od: Pt lip 31, 2009 13:39
Lokalizacja: Ostróda

Post » Pt sie 14, 2009 14:52

Potrzebuję porady, pomysłu co robić..
Wczoraj po powrocie z pracy zastałam kulejącą Daisy..
Poleciałam do weta - dostała tolfę, dostałam skierowanie na prześwietlenie lewej przedniej łapki - bo na nią kulała.. prześwietlenie nic nie wykazało..
Troszkę wieczorem się poprawiło, chociaż była dużo bardziej spokojna niż zwykle..
Wczorajsza kolacja i dzisiejsze sniadanko zeżarte.. w kuwecie wszystko w porządku..
A Daisy coraz słabsza.. nie bardzo chce chodzić, jak przejdzie kilka kroczków, to się chwieje, teraz kuleje na lewą tylnią łapkę..

Przed chwilą prawie zapchała się chrupkami i w kuwetce wzorowo..
A słaba nadal.. wcale nie chce chodzić, najlepiej się leży.. :(

Dzisiaj też byłam u weta - nic nie stwierdził..
Czy ja przesadzam, czy coś jej jednak jest? a może dopiero się wylęga?

Poradźcie coś..
acha, temperatura w normie, uszy czyste, w pysiu nic się nie dzieje..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt sie 14, 2009 15:07

Ania jedyne co mi przychodzi do głowy że kota jakoś nie fajnie skoczyła.
Nadwyrężyła łapeczki dlatego RTG nic nie wykazało.Spuchnięte ma łapiszonki??Ja bym dała coś na przeciwbólowego .Powinna lepiej chodzić po lekach.

J.O

 
Posty: 175
Od: Czw cze 21, 2007 12:11
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post » Pt sie 14, 2009 15:12

Wczoraj były takie podejrzenia w stosunku do przedniej łapki.. dlatego dostała tolfę..
Troszkę się poprawiło..
A potem zrobiło się znowu gorzej i kuleje na lewą ale tylnią.. :( w ogóle nie daje się postawić na łapki.. od razu siada i zaraz się kładzie..

EDIT: Łapki nie są spuchnięte..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 68 gości