Misia bardzo grzeczna i spokojna..
Dzisiaj powąchała moją rękę już bez zapachu waleriany..

Nie fukała.. Nawet troszkę do mnie zagadywała..

Głaskałam, miziałam.. Mruczała..
Zjadła przy mnie, napiła się wody z kropelkami a potem po raz pierwszy przy mnie przeciągnęła się wypinając doopkę, zrobiła futrzane kwiatki z łapek a potem koci grzebiet..

Wlazła na kocyk i znowu dała się pogłaskać..
A, jeszcze zapomniałam.. jak wróciłam z pracy to zastałam w pokoju porozrzucane zabawki..

Chyba wreszcie troszkę ją zainteresowały.. I dzisiaj już nie rzucała się z furią na piórko.. tylko z zaciekawieniem obserwowała jak usiłuję ją zaczepiać tym piórkiem..
