Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

O wszystkich stworzeniach poza kotami

Moderator: Moderatorzy

Post » Nie cze 21, 2009 18:10

jak ja się cieszę że czasy studenckie i zakuwanie ogromnej ilości materiału już minęły (ja kończyłam biologię więc zawsze był to ogrom materiału)... tylko w wakacje wraca myśl...jak dobrze być studentem :lol:
Obrazek Obrazek
Banda Iduli zaprasza do NASZEGO wątku

Idula

 
Posty: 1021
Od: Śro gru 10, 2008 10:48
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie cze 21, 2009 23:17

Przepraszam, ze sie tak dlugo nie odzywalam... :oops:
Podczytywalam i podgladalam na ile sie dalo... choc tak bardzo sie nie dawalo, bo po powrocie z urlopu jeszcze przez tydzien tesciowie siedzieli w domu, poza tym remont kuchni nam sie zaczal [dzisiaj prawie caly dzien skuwalak kafelki i klej do kafelkow... i jeszcze sporo zostalo], a do tego jeszcze zebym sobie nie myslala to mi internet zaczal broic -- okazalo sie, ze to firewall, ktory dlugo byl poza wszelkim podejrzeniem...

No to chyba jestem wytlumaczona, nie?
Obrazek


A teraz spoznione, ale bardzobardzobardzobardzoBARDZObardzo serdeczne zyczenia urodzinowe dla Kaja!!!!!!! Zeby psia mordka zawsze miala mnostwo powodow do bycia rozesmiana!!!
I porposze o usciskanie!!! [sporo psiego nosa sie nie caluje... no nie wiem, ja nigdy psa nie mialam, ale za to moje koty regularnie caluje po nosach :oops: i one raczej nie maja nic przeciwko temu sposobowi okazywania milosci, a czasem wrecz same nosy podstawiaja gdy ja mowie do nich "buuuzi!" ]

varulv

 
Posty: 1370
Od: Wto lip 10, 2007 23:18
Lokalizacja: Basildon [Essex]

Post » Pon cze 22, 2009 22:02

a dziękujemy, Varulv, dziękujemy :D
usprawiedliwienie przyjmujemy :wink:


Kaj wczoraj wychodził z siebie
babcia kupiła bób i ugotowała
a moje zwierza zawsze były gotowe sie pozabijać za BÓB Obrazek
byłam dzielna i nie dałam psiowi ani kawałeczka, ani skóreczki :roll:
ale ten wzrok :?


Kajowi znów coś się zrobiło na uchu :x
"wysypka", ponadto zaczerwienione, kilka naczynek krwionośnych nabrzmiało i "wylazło"
Kaj nie zaspecjalnie się drapie czy coś, tylko ucho mu oklapło :roll:
czyżby to znów gronkowiec :conf:
po tylu antybiotykach...

ja już nie wiem :(

Obrazek Obrazek
na koniuszku małżowiny witać czarne "pieprzyki", które zwykle znikają
bliżej środka - czerwone, napuchnięte żyłki

(jakiś dziwny hosting znalazłam - mam nadzieję że uda sie normalny podgląd otworzyć, ale ImageShack nie chce współpracować :x )

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17108
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Pon cze 22, 2009 23:34

Kaj jest dosc slaby, wiec moglo jakies paskudzctwo wrocic... Trzeba walczyc i nie dawac sie, slyszysz Kaju??

Jak bedziesz grzeczny i bedziesz dobrze zdrowial, o moze nawet troche bobu dostaniesz Obrazek

[a moje domowe futrzaki bardzo lubia kukurydze taka gotowana lub z puszki, takze z groszkiem]

varulv

 
Posty: 1370
Od: Wto lip 10, 2007 23:18
Lokalizacja: Basildon [Essex]

Post » Wto cze 23, 2009 13:46

a wczoraj ja byłam maksymalnie zdziwiona jak Szarak jadł ze mną bób!!!!!!! a to takie pospolite!!!

Może z Kajkiem do weta?? nasz Toffisiek (jamnik mojej Mamy) ma złe wyniki moczu...psinka pewnie dba żebyśmy się nie nudzili skoro nie ma już robali u kotów...
Obrazek Obrazek
Banda Iduli zaprasza do NASZEGO wątku

Idula

 
Posty: 1021
Od: Śro gru 10, 2008 10:48
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro cze 24, 2009 15:22

SPRAWA NAGŁA I PILNA
- nie dotyczy Kaja :oops:
ale... :roll:


na moim osiedlu są maleńkie kociaki
udało mi się znaleźć DT (cud :dance: :dance: :balony: :dance2: )
ale potrzebny SPONSOR

zrobiłam orientacyjny koszt podstawowych zakupów: wyniósł on 113 zł

może ktoś to przeczyta kto bedzie mógł sie dołożyć do tej sumy :?: :?: :?:

wyprawka to kilka puszek, suche jedzonko i żwirek
(będzie też potrzebny wkład finansowy przy wizytach u weta)

bardzo proszę o pomoc, liczy się każde 5 zł
to jest jedyna szansa na życie dla tych Robaczków :(

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=95 ... c&start=15

Obrazek Obrazek

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17108
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Śro cze 24, 2009 23:00

pogłaski i buziole dla Kajka przesyłamy :lol: :lol:

bazylica

 
Posty: 3351
Od: Wto mar 03, 2009 0:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob cze 27, 2009 21:15

Kaj miał wczoraj w nocy jakby zapowiedź ponownego bólu kręgosłupa :cry: :cry: :cry:
bardzo ciężko mu było sie podnieść i ruszyć głową (charakterystycznie mróżył oczy z bólu, gdy skręcił głową)
ale nie piszczał
tylko się kręcił, i "dziwnie" układał sie na poduszcze i w koszyku - widać było że nie moze sobie znaleźć miejsca :cry:


rano lepiej
a po zarzyciu sterydu całkiem dobrze
cieszy się, wygłupia i obraża :!: do tej pory

z tym obrażaniem to chodzi o to że ja mogłam się wygłaskać z kociątkami i żadnego do domu nie przyniosłam :evil: czego Kaj bardzo nie lubi
bo On tez chciałby pobawić się z kociątkiem :lol:

"wysypka" z ucha znika
jedziemy jednak jutro do weta po receptę, przy okazji zapytam się czy czymś smarować czy zostawić


pozdrawiam
A.

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17108
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Sob cze 27, 2009 23:22

cieszę się ze już lepiej. przekaż mocne ściski dla kochanego Kajka :1luvu:
Obrazek Obrazek
Banda Iduli zaprasza do NASZEGO wątku

Idula

 
Posty: 1021
Od: Śro gru 10, 2008 10:48
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie cze 28, 2009 14:54

Mnostwo glaskow dla Kaja !!
niech sie zdrowie poprawia i apetyt rosnie
zo

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon cze 29, 2009 8:36

Zowisia pisze:Mnostwo glaskow dla Kaja !!
niech sie zdrowie poprawia i apetyt rosnie
zo


Przyłączam sie dożyczeń :lol:
Obrazek

Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 56035
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Pon cze 29, 2009 14:46

dziękujemy za życzenia :D


byliśmy u weta, smaruję ucho Panalogiem (który sie kończy :roll: ale mam nadzieję ze "wytrzyma" do zagojenia się ucha :lol: )

wet przepisał steryd
potwierdził, że trzeba jak najszybciej operację jeśli nie chcemy brać sterydu :cry:
kaszana :placz:

wczoraj Kaja ugryzł pies :evil:
z nienacka podleciał sznaucer i dziabnął Go w dupola
nawet Kaj nie zdążył zauważeć psa (i wyjątkowo nie rzucił sie pierwszy, nawet nie zawarczał :roll: )
zaczynam na prawdę nie lubić psów :evil: :evil:
od kąd mam Kaja coraz częściej dochodzę do wniosku że duża większość ludzi nie potrafi wychować ani poradzić sobie z własnymi czworonogami :x a na dodatek cześć deb$%^&* puszcza takie bydlęta luzem Obrazek

fakt
Kaj psów nie lubi
rzuca się i chce zdominować każdego
ja do tej pory szkolę Go, by tak nie robił
ale, na litość..., Kaj chodzi na smyczy :evil:
choć wielkością nie przewyższa standardowego kota...

jestem zła Obrazek

Kajowi sie nic nie stało
ale jak bym tylko sięgnęła tego drugiego Obrazek
i co mi z tego że włascicielce było przykro, przepraszała i mówiła, że to pierwszy raz... :evil: (nawet sie nie mógł bronić bo stracił równowagę i chlapnął całym tyłem na chodnik :cry: gdyby był sprawny pokazał by temu kundlowi kto tu rządzi 8) )


ale podobno wczoraj był "dzień agresji zwierząt" i nie tylko ja miałam takie przejścia :? :(

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17108
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Pon cze 29, 2009 15:02

Kajetanek dziś

Obrazek
:)

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17108
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Pon cze 29, 2009 15:39

wredny kundel.
Moją Lusia była 3 razy ciężko poharatana przez psa. Miała szczęśie, bo była bez smyczy. Gdyby wisiała na niej to by ją zagryzł.

kajku trzymaj sie od kundli paskudnych z dala!!!
Obrazek

Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 56035
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Pon cze 29, 2009 23:18

Asiu, ludzie sa glupi...
np. ja 10 lat temu: wyprowadzalam psa mojej cioci na spacer. wielkiego wilczura, ktorego zawsze uwazalam za najlagodniejszego baranka i ktory mial byc obronnym psem ale byl zbyt lagodny i zaden trener go nie chcial szkolic... no wiec temu lagodnemu barankowi nie zalozylam kaganca bo nie wiedzialam ze moze byc jakikolwiek powod do tego... okazalo sie ze byl :cry: ten kochany i lagodny wilczur rzucil sie na jamniczka i go mocno ugryzl :cry: jamniczek chyba zadnych dlugotrwalych uszkodzen nie doznal, ale leczenie bylo pewnie powazne [skoro bylo kosztowne...]

a inna sytuacja glupoty ludzkiej, ale takiej w strone czystego okrucienstwa bardziej niz samej glupoty, to dalsi sasiedzi moich rodzicow szczuli swojego bulteriera by gryzl male psy :cry: i podobno bardzo sie smiali z rozrywki ktora im to dostarczalo



Dla Kaja duzo szczescia, sil i radosci!!!

I jak z ta operacja :?: ile ona kosztuje...?
Mam pare rzeczy do wystawienia - nie duzo, ale zawsze cos, tylko w PL bede pod koniec lipca dopiero

varulv

 
Posty: 1370
Od: Wto lip 10, 2007 23:18
Lokalizacja: Basildon [Essex]

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości