DT Na Końcu Świata

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Nie sie 04, 2019 14:52 Re: DT Na Końcu Świata

Koty miewają koszmarny pomysł pchania łap za otwarte drzwi tuż przy ościeżnicy. Zamykanie oznacza zgniatanie łapy jak w imadle. Kiedyś robił tak Bąbelek, dziś spróbował tej "sztuczki" Aliś.
Ja się najadłam strachu więcej od kota. Pewnie przez świadomość, jak to się mogło skończyć :strach:
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon sie 05, 2019 20:45 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś miał jedno legowisko. Zabrudziło się, postanowiłam wyprać ale nie mogłam się za to zabrać. Dostał więc drugie. Spał w nim, póki miał dostęp do drapaka. A że drapak wykończył i musiałam mebelek odmeldować, to obraził się na legowisko i wybierał gołą podłogę. Wreszcie wyprałam pierwsze posłanko. Nie musiałam go zapraszać, natychmiast przyszedł, gdy tylko je położyłam, zaczął drapać dno i się w nim umościł. Wyglądał na zachwyconego.
Chyba nie nadążam za kocią logiką.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro sie 07, 2019 23:21 Re: DT Na Końcu Świata

Odbyło się Wielkie Pobieranie Krwi.
Teraz czekam na wyniki.
A potem pozostanie do opłacenia rachunek... :strach: Myślę nad bazarkiem, bo sporo tego wyszło.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sie 08, 2019 18:41 Re: DT Na Końcu Świata

Przyszły wyniki. Bąbelek ma tak samo ALAT podniesiony. Przy normie do 91 ma 140,4. Prawie identyczny wynik.
Hepatiale pójdzie w ruch. A sądząc po wpisach na wątku w dziale Koty (viewtopic.php?f=1&t=175279&start=810#p12220297), to wszystko jest winą mięsa zakonserwowanego, żeby ładnie wyglądało na półce :strach: Chciałam zwierzakom dogodzić, nie pakować w nie samych puszek, w których może być i padlina, no to im załatwiłam wątroby szprycowanym mięsem.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sie 08, 2019 19:20 Re: DT Na Końcu Świata

Czytałam ten wątek podlinkowany i nie bardzo to do mnie przemawia. Jestem na forum barfnym, na fb w grupie barfującej, tam często wklejane są wyniki kotów na barfie i nie widzę jakiejkolwiek reguły, by miały złe wyniki wątrobowe.
Chyba, że to Twoje źródło jest takie trefne, ale wtedy chyba wszyscy w okolicy zaopatrujący się tam w mięso, mieliby złe wyniki i źle się czuli. Także ludzie.

maczkowa

 
Posty: 1340
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Czw sie 08, 2019 20:11 Re: DT Na Końcu Świata

Pewnie wystarczyła jedna trefna partia mięsa. Ja kupiłam jakieś 10 kg za jednym zamachem, zamroziłam, a teraz dawałam raz za razem. Jeśli ilość konserwantów była wysoka albo były jakieś szczególnie szkodliwe dla psów i kotów (a niekoniecznie dla ludzi), to szprycowałam zwierzaki jednym rodzajem chemii przez kilka tygodni (z przerwami parodniowymi czy tygodniowymi, ale wątroba długo się regeneruje). Większość osób kupuje albo mniej mięsa, albo miesza kilka rodzajów. Nawet nie zauważą objawów u siebie i zwierząt.
A w każdym razie tylko to mi przychodzi do głowy.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie sie 18, 2019 19:42 Re: DT Na Końcu Świata

Bracia oprotestowali jeden ze smaków Feringi. Aliś mało zjada, Amiś nie tyka wcale - wącha miskę i natychmiast odchodzi.
Są spokrewnieni i to ich łączy. Ale jeden miał dobre wyniki, drugi podwyższony ALAT. To nawet nie jest tak, że nie chcą jeść oba zdrowe koty albo oba ze złymi wynikami, tylko miks za to spokrewniony.
Na razie przestaję dawać, zobaczę jak się to wszystko rozwinie :roll:
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt sie 23, 2019 20:24 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś dalej nie dojada a niebawem kończy się Hepatiale. Jestem ciekawa, co będzie w wynikach.
Kilku zwierzakom, w tym Alisiowi, bardzo źle pachnie z paszczy. Mam nadzieję, że to chwilowa niestrawność, bo oszaleć można :roll:

Z pozytywnych wieści:
Irys poszedł na swoje! Był u mnie tylko chwilę, nie mógłby zostać na dłużej, a zgłosiła się po niego pani, która od jakiegoś czasu myślała o kocie a tym bardziej o rudym :) I nie wiem, czy ten mój pośpiech nie podziałał dodatkowo motywująco ;) Pani zachwycona, kot wyluzowany, świetnie się odnalazł.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro sie 28, 2019 17:38 Re: DT Na Końcu Świata

Czy każdy zwierzak, który przejdzie przez moje ręce, musi się okazać świnką skarbonką?
Trzy łobuzy w domu są pod moją opieką. Obecnie walczyłam o zdrowe wątroby.
Jest kot, którego przekazałam znajomej po rekonwalescencji u mnie, też na DT. Na dzień dobry większość zębów do wyrwania bo plazmocytarne zapalenie dziąseł, obecnie regularne mycie odbytu bo jeden gruczoł się stale zatyka (rzadka przypadłość u kotów, ale to zwierzak ode mnie, więc musi być szczególny).
Irys ma zaognione całe dziąsła, po 5 dniach jest gorzej niż na początku, jak za 2 tyg. stomatolog wróci z urlopu, to obejrzy i podejmie decyzję. Podejrzewam, że zęby Irysa też będą do wyrwania. Jeśli moje obawy się spełnią, to będą spore koszty. Tuż po adopcji.
Może powinnam stworzyć takie hasło reklamowe? Coś z zapewnianiem stałych atrakcji? Częstym oglądaniem dna portfela?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro sie 28, 2019 21:43 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś boi się burzy i świszczącego wiatru od jednego pamiętnego dnia, kiedy było głośno i się przestraszył. Chowa się po ciemnych kątach.
Aliś obojętny, chociaż na chwilę położył się w kartonie. Zwykle takich miejsc nie wybiera, więc może zmęczyło go dudnienie. Strachu na razie nie widzę.
Za to Bąbelek, którego znalazłam na dworze, który jako jedyny z kotów mógł przeżyć burzę gdzieś zaszyty w zaroślach (chociaż może miał szczęście i go ominęły takie atrakcje), kot po kotce wolno żyjącej, ma burzę kompletnie gdzieś. Latał po pokoju chętny do zabawy, tylko nikt się nie przyłączał, a jak się już trochę wybiegał, to siedzi teraz przy szybie i wpatruje się chyba w owada.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro wrz 04, 2019 12:22 Re: DT Na Końcu Świata

No i się za bardzo cieszyłam z adopcji Irysa. Pani jest podłamana kłopotami i jakoś tak kontakt zrobił się napięty... Nie dziwię się jej zniechęceniu, ale jeśli nie da kotu szansy i nie przeczeka obecnych - zapewne tymczasowych - zachowań, to będę w czarnej... rozpaczy :(
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro wrz 04, 2019 14:21 Re: DT Na Końcu Świata

A jakie problemy się zaczęły? Bo pisałas, że kot wyluzowany, pani zachwycona i..... ? Wiem, że si ę potrafi sporo zmienić z czasem, ale co tu złego się dzieje?

maczkowa

 
Posty: 1340
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro wrz 04, 2019 14:58 Re: DT Na Końcu Świata

Kot nasikał na materac łóżka, psie legowisko i torbę od laptopa. Ciągle śmierdzi kocurem, więc mogę zrozumieć frustrację. Zwłaszcza, jeśli w głowie siedzi: tak już będzie zawsze, dom będzie śmierdział.
Myślę, że kot po prostu zaznacza swoją obecność i problem minie za jakieś 2-3 tygodnie (średnio tyle potrzeba). Poradziłam badania moczu, dałam namiary na wetów i zaproponowałam zakup folii malarskiej i przeczekanie. Jeśli pani dzwoniła w chwili słabości i przemawiała przez nią rozpacz, to może uda się wybrnąć z tej sytuacji. Chyba że sięgnie momentu, w którym odechciewa się wszystkiego - a tego się właśnie boję...
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw wrz 05, 2019 6:55 Re: DT Na Końcu Świata

a jakby mu ograniczyć teren - np do jednego pomieszczenia? łatwiej byłoby sprzątać
i przetrwać
a i kotom czasem jest łatwiej, jak sie ograniczy przestrzeń

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23652
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw wrz 05, 2019 17:37 Re: DT Na Końcu Świata

Zaproponowałam pani przetrzymanie kota w pokoju córki, bo to się wydaje być kompromisem. Na razie nie odpowiedziała...

Dzięki za sugestię :)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5912
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ametyst55, muza_51 i 13 gości