Nordstjerna pisze:Dobrze, ze nie jest zatkana. Mam nadzieję, że sytuacja wróci do normy.
Całe szczęście nie jest zatkana, ale wczoraj wieczorem śpiwór znów był obsikany

. Dziś nie poszłam do pracy, by cały dzień mieć kotki na oku i wyłapać moment sikania Niunienki. Udało mi się to o 5 po południu, ale dosłownie kilka kropelek. Sądzę, że to będzie za mało by zrobić badania.
To co mnie u niej niepokoi najbardziej, to że nadal pachnie zestresowanym kotkiem

. Wczoraj ten zapach był ledwie wyczuwalny, a dziś, gdy chwilkę się z nią położyłam, bardzo mocny i duszący.
Zauważyłam też dziwną agresję w stosunku do jedzenia. Ona dostaje zawsze pierwsza, ale wykazuje 0 zainteresowania swoją miseczką, chociaż wiem, że jest głodna.
Gdy natomiast dam mięsko Gaguni (w salonie), podchodzi do jej miseczki i porywa kilka kawałków do pyszczka strasznie przy tym warcząc. Nie je, ucieka z tym do salonu i pilnuje zdobyczy. Nie wiem, jak to wytłumaczyć? Gdy malutka wszystkiego nie zje, też dopina się do jej miseczki i dosłownie łyka kawałeczki w całości warcząc przy tym

.
Dziwne jest to jej zachowanie. Nawet gdy zamknę drzwi na czas jedzenia, nic nie chce jeść, tylko czai się na jedzonko malutkiej, a dostają to samo mięsko.
Dołączam

. Tylko gdzie i jak?