Bede miala kotka... - cenne rady dla nowozakoconych :)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto mar 11, 2003 23:21

Moja malpa drapie w drzwi lazienki, nawet gdy jej sie nie chce ;) Po prostu lubi gdy wszystkie drzwi sa otwarte, a cala rodzinka razem ;)

moni_citroni

 
Posty: 6548
Od: Czw sty 23, 2003 19:17
Lokalizacja: Europa ;)

Post » Śro mar 12, 2003 8:44

Chociaz z tym nie bede miala problemu :) mieszkam sama a i tak mam zawsze drzwi od lazienki uchylone, gdyz nie ma tam ogrzewania i ogrzewa sie wraz z calym domem.

Natomiast problem bede miala z siatka na balkonie :( moj dom jest zabytkowy i nie wolno nic zmieniac, wiec zakladanie siatki wyzej niz do balustrady - odpada. Musze cos innego wymyslec...

kinus

 
Posty: 16452
Od: Pon mar 03, 2003 23:22
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro mar 12, 2003 10:20

moira pisze:
Ja moim zostawiam drzwi lekko otwarte


Buuu... A ja mam takie drzwi, ze jak się małą szparkę zrobi, to zaraz rozwierają się na oścież... A kibelek na pierwszym planie :roll: . Oj... Chyba będę do kota mówić jak Kiepski do Paździocha "Czemu panu/pani zawsze się chce wtedy kiedy mi się chce?!" :wink:

U nas przy drzwiach łazienkowych (też kicie wchodziły "z rozmachem", na całą szerokość drzwi) jest w futrynie wkręcone kółeczko, do kółeczka przywiązana pętla ze sznurka długości jakieś ze 30 cm, jak się zasiada w łazience to się ten sznurek zarzuca na klamkę. Kicia wchodząc nie rozewrze drzwi szerzej niż długość sznurka, drugi człowiek jeśli chce wleźć pierwszemu może sobie sięgnąć ręką i zdjąć sznurek z klamki.
Ale to jest rozwiązanie najprymitywniejsze. Widzę tu na forum, że inni albo wyjmują kratkę na dole drzwi, albo wręcz montują kocie drzwiczki.

A co do balkonu... Zależy jeszcze, jaki jest duży. Jeśli spory, to może "klatka dla lwa", czyli woliera niewiele wyższa od barierki?

PumaIM

Avatar użytkownika
 
Posty: 20169
Od: Pon sty 20, 2003 1:30
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro mar 12, 2003 15:06

Balkon normalny, taki jak wszedzie w kamienicach w centrum. Nieosloniety z trzech stron. Balustrade na 100% zabezpiecze, bo tam sa prety same, ale zabezpieczenie gory odpada.

kinus

 
Posty: 16452
Od: Pon mar 03, 2003 23:22
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro mar 12, 2003 18:04

Dzięki za pomysł z kółeczkiem! To chyba będzie najlepsze rozwiązanie, bo kratki w drzwiach nie mam, a dziurawienie dzrzwi odpada... Albo ulokuję kuwetę na balkonie (jest zabudowany) tylko, że tam zimno...

moira

 
Posty: 85
Od: Wto lut 11, 2003 17:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro mar 12, 2003 18:41

A mieszkasz na ostatnim piętrze, czy masz się do kogo "dowiązać"? Moi znajomi w Poznaniu też w zabytkowej kamienicy, tylko, że balkon wychodzi na podwórze założyli leciutką sznurkową siatkę i powiesili u góry. Siatka się chwieje, więc kotuchy sie po niej nie wspinają, a z dołu zupełnie niewidoczna. Co prawda, jak moja Fryga była u nich na schadzce, to próbowała po siatce wleźć 8O ale się zdziwila dziewucha, bo my mamy porządną drucianą, kot wiszący na niej z dołu wygląda cokolwiek dziwnie :roll:
A.

agal

 
Posty: 4967
Od: Pon lut 03, 2003 17:48
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro mar 12, 2003 19:39

Mieszkam na pierwszym wysokim pietrze. Mam sie do kogo podwiesic, tyle, ze niestety ja mam balkon od ulicy, nawet drzwi balkonowe musze ustawiac wg tego, co bylo wczesniej. Nade mna mieszka rodzina zakocona, ale to i tak nic nie da, bo mi administracja wysle odpowiednia notke, a niestety mieszkanie mam lokatorskie.
Zobaczymy... pewnie wyprowadzac bede sie razem z kotka na balkon, a poza tym to pewnie Solacz pozwiedzam.

kinus

 
Posty: 16452
Od: Pon mar 03, 2003 23:22
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto mar 18, 2003 9:12

Kolejne fotki:)
Dwa kociaczki
I z mama:)
Karmienie kociakow

Za dwa tygodnie podpisuje juz umowe.
Czy macie jakies sugestie odnosnie samego podpisania umowy? mial ktos doswiadczenia w tym zakresie?

kinus

 
Posty: 16452
Od: Pon mar 03, 2003 23:22
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto mar 18, 2003 9:21

Jejkuś, ależ słodziutkie te kociaki :P Mniamuśne :lol:
Obrazek ObrazekObrazek
Ania + Sonia (06.2002-07.2014)+ Imbir (07.2002-11.2013) - Tocik i Aszka
Nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46 ... &start=675

Aniutella

 
Posty: 5194
Od: Czw sty 23, 2003 11:28
Lokalizacja: Warszawa - Chomiczówka

Post » Wto mar 18, 2003 19:12

Zazdroszcze Ci, tez chcialabym miec takie slodkosci w domu :)

moni_citroni

 
Posty: 6548
Od: Czw sty 23, 2003 19:17
Lokalizacja: Europa ;)

Post » Wto mar 18, 2003 19:27

:1luvu: ojej ale piękności :lol:
ObrazekObrazek Obrazek
a teraz serc mam aż pięć...
http://wataha.odiland.com - moja wilcza rodzina - galeria
http://odiland.blogspot.com - mój blog
zycie przynosi cudowne niespodzianki, jesli tylko dasz mu szanse...

odynka

 
Posty: 2823
Od: Czw lip 25, 2002 10:43
Lokalizacja: odiland

Post » Wto mar 18, 2003 20:31

Ale zezule :wink: .

Znów przemówiła przeze mnie zazdrość :). Zapewne to śliczne kociaczki, ale ja do wyrażenia takiej opinii nie jestem dziś zdolna bo BYŁAM DZIŚ Z WIZYTĄ U MOJEGO KICIUSIA!!! I to on jest najpiękniejszy :P.
Pamietacie mój wątek "Kocurek czy kotka... oto jest pytanie?"?. Otóż mieliście rację - wybrałam serduszkiem! Zaczarowało mnie nijsliczniejsze kocie maleństwo na świecie - czarne (już nie ciemnografitowe :)) z białymi końcówkami łapek i z małym białym trójkacikiem pod szyjką. Zostałam poinformowana, ze to kotka. Prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu zamieszka ze mną :). Muszę znaleźć jakieś imię dla tej diabliczki. Panienka jest świetna - ma bardzo ciekawski charakterek :D.

moira

 
Posty: 85
Od: Wto lut 11, 2003 17:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto mar 18, 2003 21:56

Ja jade zobaczyc moja kocie za dokladnie 10 dni. Ale odebrac bede ja mogla przed samuskimi swietami:) i jak siebie znam, to wezme urlop "macierzynski", zeby troszke z maluszką pobyc.

Na razie jade zawiezc kocyk dla niej, zeby sie nie czula obco, jak ja bede brala.

Podpowiecie mi, na co zwrocic uwage - zeby bylo wszystko w porzadku? chodzi mi juz o sam odbior kotki..wybor jak widze, dokonuje sie sam:)

Zawsze marzylam o szarej kotce. Za 10 dni maja spelnic sie moje marzenia. Chcialabym, zeby wszysko bylo jak najlepiej i szczerze mowiac ciagle sie katuje myslami, co moge jeszcze zrobic, zeby wszystko bylo dobrze.

Czytam Wasze uwagi i dziekuje za ten ogrom wiedzy, jaki przekazujecie oraz za milosc bezinteresowna do kociaczkow. Jestescie wspaniali....

kinus

 
Posty: 16452
Od: Pon mar 03, 2003 23:22
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto mar 18, 2003 21:59

Niesamowite kicie! Takie słodkie pluszaczki! :P
I chyba jak już będzie wreszcie u Ciebie, to sama będziesz wiedziała, co i jak robić - zobaczysz! Ty już kochasz tego stworka!

ani

 
Posty: 3491
Od: Pon mar 10, 2003 23:31
Lokalizacja: Gdynia

Post » Wto mar 18, 2003 22:33

Kinus, aaaaleee mnie zassało do takich maluszków!!!!
Cudeńka! A mamusia- identyczna jak moja Shaela! Az mi szkoda, że niunia takich słodkich dzieciaczków mieć nie bedzie! :crying:

Olat

Avatar użytkownika
 
Posty: 38400
Od: Sob mar 30, 2002 21:41
Lokalizacja: Myslowice

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 44 gości