Przewoz, transport kota

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lip 24, 2020 16:26 Przewoz, transport kota

Witam,
chcialam zapytac, moze ktos sie orientuje,
jak wyglada teraz transport kota do kraju, samolotem, promem?
od czego zaczac przygotowania?
Mieszkam w Islandii, mam do transportu dwa koty. Ktos pomoze?
Obrazek
Obrazek

111janina

Avatar użytkownika
 
Posty: 617
Od: Śro cze 18, 2014 19:16

Post » Pon lip 27, 2020 5:42 Re: Przewoz, transport kota

111janina pisze:Witam,
chcialam zapytac, moze ktos sie orientuje,
jak wyglada teraz transport kota do kraju, samolotem, promem?
od czego zaczac przygotowania?
Mieszkam w Islandii, mam do transportu dwa koty. Ktos pomoze?

:!: :!: :!:

A co mówi konsul? Jakieś pewnie są strony dotyczące takich "spraw". Może wet wyrabiający paszporty wie więcej bo musi mieć wiedzę co i jaki kraj wymaga.
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51484
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 14 >>

Post » Pon lip 27, 2020 19:09 Re: Przewoz, transport kota

Dzieki serdeczne za odp.
Bardziej chodzilo mi o doswiadczenia ludzi ktorzy przezyli taka podroz ze swoimi zwierzetami. Dzieki i pozdrawiam.
Obrazek
Obrazek

111janina

Avatar użytkownika
 
Posty: 617
Od: Śro cze 18, 2014 19:16

Post » Pon lip 27, 2020 19:31 Re: Przewoz, transport kota

Hej, jeśli mnie pamięć nie myli jest tu na miau kilka wątków o podróżach z kotami. Może spróbuj pogrzebać przez forumową wyszukiwarkę.

Fhranka

 
Posty: 184
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lip 28, 2020 8:41 Re: Przewoz, transport kota

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 12541
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lip 28, 2020 14:12 Re: Przewoz, transport kota

111janina pisze:Dzieki serdeczne za odp.
Bardziej chodzilo mi o doswiadczenia ludzi ktorzy przezyli taka podroz ze swoimi zwierzetami. Dzieki i pozdrawiam.

Nasz kot jechał do Luksemburga. Został wyrobiony paszport, wszczepiony chip, zrobione stosowne szczepienia wymagane przez Luksemburg.
Jechał autem ze swoimi Dużymi. Zaopatrzonymi w stosowne dokumenty w tym umowę adopcyjną + paszport+ks.zdrowia. Jechali w dwóch turach z noclegiem. By siebie i koty (mają dwa) nie umęczyć. Na granicy nie sprawdzano wiele. Dojechali szczęśliwie.

Potem ruszyli do USA. Ale szczegółów nie znam. Wiem tylko tyle, że koty leciały z nimi. Nie brali pod uwagę umieszczenia ich w luku bagażowym. Wymagało to wybrania odpowiednich linii.
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51484
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 14 >>

Post » Wto lip 28, 2020 14:27 Re: Przewoz, transport kota

ASK@ dziekuje serdecznie.
Tez nie biore pod uwage umieszczenia w luku bagazowym.
Pozdrawiam.
Obrazek
Obrazek

111janina

Avatar użytkownika
 
Posty: 617
Od: Śro cze 18, 2014 19:16

Post » Wto lip 28, 2020 14:29 Re: Przewoz, transport kota

izka53
dziekuje bardzo, pozdrawiam.
Obrazek
Obrazek

111janina

Avatar użytkownika
 
Posty: 617
Od: Śro cze 18, 2014 19:16

Post » Wto lip 28, 2020 14:31 Re: Przewoz, transport kota

Fhranka
dziekuje i pozdrawiam.
Obrazek
Obrazek

111janina

Avatar użytkownika
 
Posty: 617
Od: Śro cze 18, 2014 19:16

Post » Wto lip 28, 2020 19:09 Re: Przewoz, transport kota

Moje 2 tez lecialy z nami w transporterkach. Wtedy nam powiedziano, ze moga leciec tylko 2 koty na samolot i tyle mielismy do przewozu. Do luku bagazowego w zyciu bym nie oddala bo za duzo bylo historii gdzie zwierzaki tego nie przezyly.
Jakis czas temu bylo tez glosno o okropnej historii, gdzie kobieta przewozila szczeniaka ze soba w kabinie w transporterku a stewardessa nakazala jej wlozyc transporterek do luku bagazowego nad fotelami(!) Kobieta to zrobila, szczeniak nie przezyl. Nie ma prawa stewardessa zadac zeby wlozyc transporter z zywym zwierzeciecm do luku z bagazami! Wytoczono jej proces ale chyba sie wykrecila (ona i linie) ze niby stewardessa nie wiedziala, ze w transporterku byl zywy zwierzak.
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1191
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Czw lip 30, 2020 18:22 Re: Przewoz, transport kota

Bardzo dziekuje.
U mnie tez dwa koty do przewozu,
dodatkowo przesiadka bo tylko te linie decyduja sie zabrac.
Mam jeszcze do wyboru prom ale to tez duza przeprawa bo do promu mamy 10 godz. samochodem, odprawa, rejs dlugi bo towarowy wiec z zawijaniem do portow po drodze.
Bardzo ciezka decyzja.
Dziekuje bardzo za odp. i pozdrawiam.
Obrazek
Obrazek

111janina

Avatar użytkownika
 
Posty: 617
Od: Śro cze 18, 2014 19:16

Post » Czw lip 30, 2020 18:26 Re: Przewoz, transport kota

pibon,
jak dluga byla podroz? u mnie 5 godz. samego lotu plus odprawy i przesiadka.
Interesuje mnie rowniez jak bylo z miauczeniem i potrzebami fizjolog. na pokladzie.
Czy bardzo byly przerazone i transporter na kolanach?
Przepraszam za tyle pytan.
Obrazek
Obrazek

111janina

Avatar użytkownika
 
Posty: 617
Od: Śro cze 18, 2014 19:16

Post » Czw lip 30, 2020 20:58 Re: Przewoz, transport kota

Detale formalne do sprawdzenia na stronach rzadowych. Na pewno chip, szczepienie p/wsciekliznie i paszport, 21 dni minimum od dnia szczepienia.
Niedawno jechalismy z kotami ponad dobe, z kilkugodzinnym promem, gdzie zostawaly w aucie z uchylonymi oknami. Mielismy mozliwosc zajrzenia do nich w czasie rejsu, zostawaly z miska mokrego jedzenia,
Na podroz kazdy z kotow mial duzy transporter z kuweta, legowiskiem i zabawka/kocimietka. Kilka postojow po drodze, z karmieniem wlacznie. Troche spanikowane, zmeczone, ale zle nie bylo, szybko sie zaaklimatyzowaly na nowym miejscu (2 dni odsypialy).
Auto z klima na wypadek upalu, pare butelek wody, za odswiezacz powietrza robily galazki miety.
Najbardziej chyba obawialy sie halasow na promie, zwlaszcza zapuszczanych silnikow przy parkowaniu i zjezdzie, ale bylismy z nimi, slyszac nasze glosy, daly rade ;).
Wczesniej kilka razy jezdzily z nami na krotszych trasach, kojarza duze transportery z wakacjami.

FuterNiemyty

 
Posty: 813
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Pt lip 31, 2020 0:02 Re: Przewoz, transport kota

Przewiezlismy nasze kotki do USA dwa lata temu. Jesli masz dwa, to podejrzewam ze potrzebujesz leciec z co najmniej jedna osoba, bo kazdy kot musi miec jednego opiekuna. Musisz miec miekki transporterek tak, zeby zmiescil sie pod siedzeniem. U nas bardzo sprawdzilo sie wlozenie obu kotow do jednego transporterka (juz w samolocie), bylo im zdecydowanie razniej (kupilam taki, ktory mozna powiekszyc i wtedy dwa sie mieszcza. moje nogi juz sie ledwo zmiescily ale jakos sobie poradzilismy, na szczescie sa krotkie). Dodatkowo moje kotki mialy szelki, do ktorej w kazdej chwili moglam przypiac smycz (przydaje sie przy kontroli bagazu podrecznewgo, bo wtedy trzeba kota wyjac z transporterka - na niektorych lotniskach jest mozliwosc poproszenia, aby taka kontrola odbyla sie w zamknietym pokoju i bardzo cos takiego polecam, mniejsze ryzyko ze kot sie wyrwie i ucieknie. My z tego nie moglismy skorzystac ale i tak obylo sie bez zadnych problemow).

Sam lot kotki przezyly baaardzo spokojnie, byly zrelaksowane, glownie spaly, przytulaly sie do siebie, ale tez wywalaly brzyszki zeby je miziac. Byly cichutko, facet pod siedzeniem ktorego siedzialy zorientowal sie dopiero przy wychodzeniu, ze mial pod soba zwierzeta. Doplacilismy wiecej zeby wybrac konkretne miejsce w samolocie, zalezalo nam tylko na dwoch fotelach w rzedzie, na koncu samolotu, zeby w razie problemow przeszkadzaly mniejszej ilosci ludzi. Bez problemu jadly (ze skladanych, silikonowych misek), pic nie chcialy, troche im moczylam pyszczek strzykawka bo balam sie odwodnienia, lot ponad 10 godzinny... Nie skorzystaly z totalety ani razu. Kupilam skladana kuwete, mialam ze soba zwirek, wiec w spokojnym ustronnym miejscu na lotnisku rozkladalam im to, oraz w toalecie w samolocie, ale zaden kotek nie byl zainteresowany, jeden byl zbyt zestresowany, a drugi zbyt podekscytowany wyjsciem z wiezienia chcial tylko eksplorowac otoczenie :) Pod koniec lotu nawet wzielismy je na kolana (na smyczy), wtedy juz byly kompletnie zrelaksowane.

W bagazu podrecznym mialam jeszcze jeden, dodatkowy malutki transporter, na wypadek jakby ktorys sie zepsul albo ktorys z kotkow zniszczyl probujac sie wydostac.. nie takie historie slyszalam :) na szczescie kompletnie sie nie przydal.

Tak wiec sam lot byl bardzo bezproblemowy, najgorsze zdecydowanie bylo lotnisko. Mnostwo ludzi, bardzo glosno, przerozne glosne i zmienne odglosy, nasze przemieszczanie sie... Przypuszczalam ze to bedzie najgorsze wiec udalo nam sie zminimalizowac przesiadki (wybralismy 2h w pociagu zamiast pol godziny w samolocie i moim zdaniem bylo warto).

W Twojej sytuacji nie zdecydowalabym sie na prom, samolotem stres mimo wszystko krotki.

Bardzo, bardzo sie denerwowalam ta podroza i jak kociaki sobie poradza, ale poradzily sobie doskonale i cala przygoda byla prawie bezstresowa dla nas. Kotki pczywiscie stresowaly sie, ale nawet nie w 10% tak jak sie tego obawialam. Wiec moje nerwy przed podroza byly kompletnie niepotrzebne.

she's a witch

Avatar użytkownika
 
Posty: 159
Od: Wto paź 03, 2017 19:08

Post » Pt lip 31, 2020 0:05 Re: Przewoz, transport kota

jeszcze dodam, ze same bilety musielismy kupic w specjalny sposob. Miejsca dla kotow nie mozna bylo dodac online, wiec gdy juz wybralismy odpowiedni lot do zakupu, zadzwonilismy do linii (Air France) z pytaniem, czy maja miejsce dla dwoch kotow na pokladzie. Dopiero Po ich potwierdzeniu kliknelismy zeby kupic bilet, nie rozlaczajac sie, i znajac numer rezerwacji od razu telefonicznie zarezerwowalismy miejsce dla kotow.

she's a witch

Avatar użytkownika
 
Posty: 159
Od: Wto paź 03, 2017 19:08

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: beecker, Google [Bot], jolabuk5 i 98 gości