Kot chory, mama chora, co robić?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie sty 13, 2019 9:34 Kot chory, mama chora, co robić?

Nie wiem czy już taki wątek jest, nie znalazłam nic podobnego, więc założyłam nowy. Jeżeli jest coś w temacie, proszę o przeniesienie watku.

Wczoraj się dowiedziałam, że z moją mamą nie jest dobrze. Potrzebuje opieki, więc co weekend będę musiał przejechać 600 km żeby jej pomóc. Najlepiej jakbym też co jakiś czas przyjechała tam na dłużej (mogę pracować z domu). I tu problem się pojawił. Około 2 tygodnie temu adoptowałam kota. On też jest chory, wymaga systematycznych wizyt u lekarza i opieki. Nie było to problemem, wiedziałam na co się piszę biorąc go do siebie. Ale wtedy z moją mamą było wszystko w porządku. Wychodziła zw swoim zdrowiem na prostą. Nie mam już współlokatorki, która mogłaby się zająć kicią jak mnie nie będzie. Weekend może i nie byłby problemem ale będę musiała zostać tam czasami dłużej i co wtedy?

Nie wiem już co robić, oddawanie kici wydaje się okrutne ale nie wiem czy w dłuższej perspektywie nie będzie lepiej, niż narażać go na jeszcze więcej stresów... Dacie jakieś rady? Podpowiedzcie, proszę bo spać nie mogę i noe wiem co zrobić... :placz:

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 152
Od: Śro sty 02, 2019 16:19


Post » Nie sty 13, 2019 12:48 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

Kot ma problemy neurologiczne i problemy z równowagą. Do tego miał połamaną szczękę (to się już zrosło i jest ok). Problemem jest to, że on nie lubi zostawać sam. Ma problemy i widzę że go to bardzo stresuje (sika na łóżko jako to jest jedyne miejsce gdzie czuję się bezpiecznie). Jestem w Warszawie. Do tego nie wiem jak to będzie wyglądać z mamą. Tam też ciężko z osobą która mogłaby pomóc. Nie wiem czy to kwestia jednej tygodniowej wizyty czy może kilku... Nie chcę stresować kota bardziej, ja widzę że on potrzebuje stabilizacji i spokiju a teraz będzie o to ciężko u mnie. Nie wyobrażam sobie wożenia go w tą i z powrotem, to by mu dało jeszcze więcej stresów.

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 152
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

Post » Nie sty 13, 2019 13:17 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

No to może wizyty u kota codziennie? To na pewno nie to samo, co swoj czlowike cały czas, ale lepiej chyba niż utrata domu? Problem mamy przejściowy? Bo jeśli nie, to przydałoby sie jeszcze rozważyc może szukanie innego domu... Kot wzięty ze schroniska, z dt?

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76537
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Nie sty 13, 2019 13:19 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

A lozko warto pokrywać czymś co zapobiega przesiekom. Ja robiłam z podkładów do przewijania niemowląt taką kapę. Kleiłam je, a potem wymieniłam tylko zasikane...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76537
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Nie sty 13, 2019 13:26 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

Problem mamy nie jest przejściowy, niestety nawrót nowotworu :( Postaram się znaleźć nowy dom dla koci bo powrót do schroniska nie jest najlepszą perspektywą... Wszystko się zwaliło na raz :'(

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 152
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

Post » Nie sty 13, 2019 14:31 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

Rozważałaś opcję zabrania Mamy do siebie?
Czy Mama niechętnie pójdzie na takie rozwiązanie?
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19391
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Nie sty 13, 2019 15:01 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

Na razie mama jest w szpitalu, więc teraz nie ma mowy o ruszaniu jej. Później, pewnie w perspektywie czasu będzie to możliwe. Nie wiem... Skontaktowałam się ze schroniskiem z prośbą o pomoc w znalezieniu nowego domu dla kota. Choćby tymczasowego....

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 152
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

Post » Nie sty 13, 2019 15:12 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

A gdzie mieszkasz w Warszawie?
Może byłaby możliwość opieki nad kocurkiem kiedy wyjeżdżasz?
W Twoim domu. Jeśli to gdzieś blisko dworca Wileńskiego to ja mogę się podjąć wpadnięcia raz dziennie, nakarmienia, posprzątania, pobawienia się czy podania leków, zabrania do weta.
Kot w takim stanie jak opisujesz... Miał niesamowitego farta że dom znalazł...
Jeśli mieszkasz w innym miejscu - może znalazłby się ktoś inny? Albo dało radę to na zakładkę ogarnąć?
Kot wymaga całodniowej opieki?
Jak Ty to widzisz?

Mamie zdrowia życzę...
Ostatnio edytowano Nie sty 13, 2019 17:39 przez Blue, łącznie edytowano 1 raz

Blue

 
Posty: 19735
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Nie sty 13, 2019 15:25 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

Tu jest wątek gdzie można wpisać swoją potrzebę opieki nad kotem: viewtopic.php?f=8&t=96256&p=12111968&hilit=catsitting#p12111968
Forumowa OKI też oferuje opiekę.
Daj znać dzielnicę - zobaczę w jakim zakresie bym mogła pomóc (z tym, ze pewnie z podaniem leków u mnie słabiej)
Jelsi chodzi o szukanie domu - zaraz spróbuję podrzucić wątki, gdzie dziewczyny podają sposoby viewtopic.php?p=6749858
Dodatkowo - widziałam, że są dziewczyny, które oferują się zamieścić ogłoszenia szukające nowego domu - też poszukam. ( użytkownik Cat Angel - ona za drobną opłatą zrobi ogłoszenia i ich przypilnuje)
(żeby wysyłac PW trzeba mieć na forum min 5 postów)

gusiek1

 
Posty: 1264
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie sty 13, 2019 17:28 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

To Paluchowy Melman .... :( nawet wątek nadal ma w tytule jego imię :(

jeśli dobrze pamietam- 2 ? razy wracał do schroniska z adopcji :(( bardzo cięzko znosił to ostatnie, jeśli mnie pamięć nie myli :(
wzięty 22 grudnia, oddany 24, teraz wziety 31..
Jeśli faktycznie to problem z opieką w czasie wyjazdów, a nie to, że przerosła Cie opieka nad nim- dziewczyny dobrze piszą, w Warszawie naprawdę jest sporo opcji z opieką nad kotami dochodzącą, są osoby, które mają wiedzę też medyczną i mogą sprawdzić, czy z kotem jest ok, oferuje się Blue. Może warto jednak spróbować takiej opcji, a nie od razu szukać możliwości oddania kota, który osattnio naprawdę bardzo dużo przeżył :(

maczkowa

 
Posty: 1148
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Nie sty 13, 2019 17:37 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

zuza pisze:A lozko warto pokrywać czymś co zapobiega przesiekom. Ja robiłam z podkładów do przewijania niemowląt taką kapę. Kleiłam je, a potem wymieniłam tylko zasikane...

są tez nieprzemakalne prześcieradła, które można na całe łożko załozyć, stosowałam je, jak moje zwierzaki miały jakieś przygody z przesiąkaniem i są skuteczne.

maczkowa

 
Posty: 1148
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Nie sty 13, 2019 17:48 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

Dopiszę, skoro to kot z taką historią :(

W weekendy mogę wpadać do niego gdziekolwiek mieszkasz w Warszawie. Tygodniowe, jednorazowe w ciągu dnia wpadanie też mogę wziąć na siebie, jeśli nie byłoby częściej niż raz w miesiącu jeśli będzie to daleko od mojej drogi z pracy do domu.
Jeśli będzie blisko - ogarnę w miarę potrzeby częściej.
Może jeszcze ktoś by się zgłosił i dałoby się sytuację ogarnąć?

Blue

 
Posty: 19735
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Nie sty 13, 2019 17:57 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

Mogę przyszykować ogłoszenie na olx i wypromować je. Potrzebne byłyby zdjęcia kocurka i krótki opis charakteru. Trzymajcie się dzielnie Ty i Mama...
"Nie jest wolny ten, który jest, ale ten, który pragnie być".
Andrzej Szczypiorski

variovorax

Avatar użytkownika
 
Posty: 427
Od: Nie cze 24, 2012 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie sty 13, 2019 17:59 Re: Kot chory, mama chora, co robić?

maczkowa pisze:To Paluchowy Melman .... :( nawet wątek nadal ma w tytule jego imię :(

jeśli dobrze pamietam- 2 ? razy wracał do schroniska z adopcji :(( bardzo cięzko znosił to ostatnie, jeśli mnie pamięć nie myli :(
wzięty 22 grudnia, oddany 24, teraz wziety 31..
Jeśli faktycznie to problem z opieką w czasie wyjazdów, a nie to, że przerosła Cie opieka nad nim- dziewczyny dobrze piszą, w Warszawie naprawdę jest sporo opcji z opieką nad kotami dochodzącą, są osoby, które mają wiedzę też medyczną i mogą sprawdzić, czy z kotem jest ok, oferuje się Blue. Może warto jednak spróbować takiej opcji, a nie od razu szukać możliwości oddania kota, który osattnio naprawdę bardzo dużo przeżył :(



Jak już pisałam wcześniej wiedziałam na co się piszę. Może nie na mało przespane noce i konieczność wymiany łóżka ale kota wzięłam z dobrodziejstwem inwentarza. Więc to nie jest kwestia tego, że mnie to przerosło. Chociaż nie ukrywam że jest ciężko.

Kicia nie ma zaufania do obcych - wiem, bo dzisiaj przyszła do mnie koleżanka, której nie widział poprzednio i do tej pory siedzi w kącie i udaje że jest niewidzialny. Dlatego właśnie wydaje mi się że nowy dom (nie powrót do schroniska) będzie najlepszym rozwiązaniem bo kicia będzie miała stabilizację i spokoj. Ja nie wiem ile będę musiała kursować to tu to tam.

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 152
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: donia91, emill, Ewa.KM, Olka_W, persik_ns, Qulka, tomek_szczecin, ultra75, valdgir, wistra i 39 gości