dlaczego lepiej wziac 2 kotki?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lip 21, 2005 16:18 drugi kot...

i jeszcze jedno... doradzcie co zrobić po przywiezieniu kotki do domu, czy od razu ją wypuścić i niech sobie chodzi, czy zamknąć ją w jednym pokoju, i dopiero wypuściś po jakimś czasie... choć przy takiej opcji boję się, że się Tymek wścieknie pod drzwiami...

Teso

 
Posty: 32
Od: Śro lip 20, 2005 7:40
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sie 31, 2005 9:49

Ja dostalam dwie kocice z jednego miotu od mojego chłopaka (w ramach przeprosin). mialam dostac jedna ale jak widzac dwa tak wspaniale stworzonka mialam wybrac ktoremu zapewnie dom i opieke?? Teraz gdy sa juz u mnie troche czasu widze ze to byla swietna decyzja. Punia i Funia razem sie bawia, spia(w moim luzku czego nie pochwala moj chlopak bo czuje sie odrzucony)jedza i sa sobie towarzyszkami. 2 koty to swietne rozwiazanie dla kogos kto nie ma zamiaru wypuszczac ich na dwor.

Emilia Wdowiak

 
Posty: 11
Od: Sob sie 27, 2005 9:09
Lokalizacja: wielkopolska

Post » Śro lis 16, 2005 14:03

A ja mialam od razu dwa.

Moze dlatego, ze mieszkalam z moja kuzynka i jej kotka, ktora miala cos nie bardzo z psychika, ze wzgledu na to, ze czesto byla sama w domu przez jakies 14-15 godzin dziennie. Juz wtedy wiedzialam, ze kot musi byc, ale na pewno nie jeden. Sa dwa i piesior i jest cudnie :D

Miaurolcia

 
Posty: 9
Od: Śro lis 16, 2005 14:00

Post » Śro lis 16, 2005 14:05

W ogole to tak chcialam powiedziec wszystkim dwu- i czteronoznym "Dzien dobry"

Miaurolcia

 
Posty: 9
Od: Śro lis 16, 2005 14:00

Post » Śro cze 14, 2006 11:28

a ja bym prosiła o szczerą i w miarę obiektywną odpowiedź (o co trudno patrząc na futrzaki :D zdaję sobie sprawę )jakie są minusy posiadania 2 kotów...

Aśka

 
Posty: 418
Od: Nie sty 22, 2006 17:43

Post » Śro cze 14, 2006 11:31

Większe koszty ewentualnego leczenia i szczepień.
Poza tym nic mi nie przychodzi do głowy, bo koszty "bytowe" zwiekszają sie w niewielkim stopniu, a radochy taka dwojeczka dostarcza 200% więcej :)

nongie

 
Posty: 2164
Od: Nie wrz 26, 2004 14:39

Post » Śro cze 14, 2006 12:09

a czy kotka ze schroniska trzeba przeprowadzić przez kwarantanne jeśli w domu pojawi się w tym samym czasie co on na przykład kotek z hodowli?

Aśka

 
Posty: 418
Od: Nie sty 22, 2006 17:43

Post » Śro cze 14, 2006 12:56

Aśka pisze:a czy kotka ze schroniska trzeba przeprowadzić przez kwarantanne jeśli w domu pojawi się w tym samym czasie co on na przykład kotek z hodowli?

Ja bym tak zrobila. I dopilnowala, zeby kotez z hodowli byl z kompletem szczepien, a nie pomiedzy nimi

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 77914
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro cze 14, 2006 13:30

a czy ktoś mógłby mi przybliżyć problem kwarantanny.przyjmijmy model mały kotek z hodowli z kompletem szczepień i mały kotek ze schroniska czy z adopcji na miau :) będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi

Aśka

 
Posty: 418
Od: Nie sty 22, 2006 17:43

Post » Śro cze 14, 2006 13:58

jak bedziesz brala kota z miau to napewno osoba ktora bedzie Ci go wyadoptowywać powie w jakim stanie zdrowotnym jest kot.. zapewne tez dostaniesz książeczkę zdrowia gdzie bedziesz miala napisane na co ewentualnie jest/był kot chory itp.. najlepiej bedzie jak porozgladasz sie po forum.. zakochasz sie w jakims kociaku i bedziesz bezpośrednio ustalać wszystko z osobą ktora kota wyadoptowuje :)

iskra666

 
Posty: 7699
Od: Wto sty 10, 2006 12:13
Lokalizacja: Krk-Wwa

Post » Śro cze 14, 2006 20:03

a jak dwa to najlepiej jaka płeć, biorąc pod uwagę, że będą oba wysterylizowane?

Aśka

 
Posty: 418
Od: Nie sty 22, 2006 17:43

Post » Czw cze 15, 2006 11:05

nikt mi nie poradzi? :(

Aśka

 
Posty: 418
Od: Nie sty 22, 2006 17:43

Post » Czw cze 15, 2006 12:17

myślę, że...
że nie ma za bardzo różnicy :)

ja kiedy brałam moją (teraz prawie 2 letnią) kotkę, jako kociaka, był też w domu kocur (10 letni, przez cały czas był jedynakiem, nigdy nie zaprzyjaźnili się, kotka moja chciała, ale kocur jej nie pozwalał. musieliśmy go uśpić po roku, nie było wyjścia, zachrował na zakaźne zapalenie otrzewnej)

niedawno (kilka tyg. temu) wzięłam z piwnicy trzy kociaki - dwie kotki i kocura

z jedna kotką Sara polubiła sie najwcześniej i ona najszybciej znalazła nowy dom, potem polubiła się z drugą kociczką, ona też poszła do nowego domu, a teraz został mi kocurek z tych kociaków (i już go nie oddamy :twisted: ) i już się razem bawią, gryzą, śpią, myją, jedzą, wszystko... :)


jeśli i tak mają być wykastrowane (i bardzo dobrze!), to nie ma różnicy ;)


powodzenia! :ok:
♪♫♬ ♪

*anika*

 
Posty: 13244
Od: Pon mar 28, 2005 20:15
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw cze 15, 2006 12:24

łeeeeeee no to fajnie będzie chłopak i dziewczyna, żeby kosmiczna równowaga w mieszkaniu została zachowana :twisted:

Aśka

 
Posty: 418
Od: Nie sty 22, 2006 17:43

Post » Czw cze 15, 2006 13:39

ja mam dwa koty dwójkę dzieci i TŻ na 50m i nie zauważyłam żeby nam ciasno było. A dzieci ze zwierzkami wychowują się cudownie. zauważyłam wogóle, że zwierzęta dostosowują zachowanie wobec dzieci do wieku małych dwunogów: im mniejsze dziecko, tym więcej tolerancji

aania

 
Posty: 1396
Od: Pt lis 11, 2005 22:48

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: beecker, DavidNum, Google [Bot], kocikocidrapki i 95 gości