Arcadio ma dom w Warszawie!!
Zostały: Rebeka, Antonio, Aureliano, dwie bure koteczki bezimienne i być może druga szylkretka - bo jedna jedzie na pewno do Anny, ale dla drugiej może nie być miejsca w tymczasowych domach MT jeśli Jose wróci z adopcji, poza tym, gdybyś ją chciała na 100 % to może nie jechać, tylko zostać na Śląsku przecież. Tak samo Jacuś, względnie czarny jak węgielek Jose, jeśli wróci. Zamówione do stałych domów sa Arcadio i Amaranta, reszta nadal szuka domów!
Szylkretki i rudasek mnie chwyciły niesamowicie za serce - takie miśki z nich przekochane.