Jest słodki i powiem Wam w tajemnicy

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
Mysia pisze:powiem Wam w tajemnicy, że gdyby nie to, że mój mąż wczoraj wyjechał na dłużej, to kto wie, kto wie...bo już patrzył na mnie znacząco i mówił "wiesz...podoba mi się ten kotek..ale rozumiem...chcesz go oddać...tylko rób mu zdjęcia, jak mnie nie będzie!"... A ja jestem uosobieniem rozsądku...bo wiele jeszcze kotów pewnie spotkam, .
Ciri pisze:Mysia pisze:powiem Wam w tajemnicy, że gdyby nie to, że mój mąż wczoraj wyjechał na dłużej, to kto wie, kto wie...bo już patrzył na mnie znacząco i mówił "wiesz...podoba mi się ten kotek..ale rozumiem...chcesz go oddać...tylko rób mu zdjęcia, jak mnie nie będzie!"... A ja jestem uosobieniem rozsądku...bo wiele jeszcze kotów pewnie spotkam, .
Mysiu gratuluję...męża!
Mysia pisze:Taaa, tylko, że to taki mąż, który jak kotek jest słodki i do głaskania, to mówi "mój kochany kociaczek", a gdy kot zrobi pachącą kupę, coś zbije albo w ogóle plącze się pod nogami w irytujący sposób, to słyszę "ach, ty i te twoje koty, po co ci one w ogóle??? ", tudzież "czy ty nie przesadzasz? chcesz zostać drugą Wiolettą Villas? co za dużo to niezdrowo, wszyscy się juz pukają w głowę, gdy mówię, ile mamy zwierząt!"
Mysia pisze:Ciri pisze:Mysia pisze:powiem Wam w tajemnicy, że gdyby nie to, że mój mąż wczoraj wyjechał na dłużej, to kto wie, kto wie...bo już patrzył na mnie znacząco i mówił "wiesz...podoba mi się ten kotek..ale rozumiem...chcesz go oddać...tylko rób mu zdjęcia, jak mnie nie będzie!"... A ja jestem uosobieniem rozsądku...bo wiele jeszcze kotów pewnie spotkam, .
Mysiu gratuluję...męża!
Taaa, tylko, że to taki mąż, który jak kotek jest słodki i do głaskania, to mówi "mój kochany kociaczek", a gdy kot zrobi pachącą kupę, coś zbije albo w ogóle plącze się pod nogami w irytujący sposób, to słyszę "ach, ty i te twoje koty, po co ci one w ogóle??? ", tudzież "czy ty nie przesadzasz? chcesz zostać drugą Wiolettą Villas? co za dużo to niezdrowo, wszyscy się juz pukają w głowę, gdy mówię, ile mamy zwierząt!"
anna57 pisze:Mysia pisze:Ciri pisze:Mysia pisze:powiem Wam w tajemnicy, że gdyby nie to, że mój mąż wczoraj wyjechał na dłużej, to kto wie, kto wie...bo już patrzył na mnie znacząco i mówił "wiesz...podoba mi się ten kotek..ale rozumiem...chcesz go oddać...tylko rób mu zdjęcia, jak mnie nie będzie!"... A ja jestem uosobieniem rozsądku...bo wiele jeszcze kotów pewnie spotkam, .
Mysiu gratuluję...męża!
Taaa, tylko, że to taki mąż, który jak kotek jest słodki i do głaskania, to mówi "mój kochany kociaczek", a gdy kot zrobi pachącą kupę, coś zbije albo w ogóle plącze się pod nogami w irytujący sposób, to słyszę "ach, ty i te twoje koty, po co ci one w ogóle??? ", tudzież "czy ty nie przesadzasz? chcesz zostać drugą Wiolettą Villas? co za dużo to niezdrowo, wszyscy się juz pukają w głowę, gdy mówię, ile mamy zwierząt!"
Mysia, nie martw się, ja mam to samo
Corn pisze:Potwierdzam słowa Mysi.
W schronisku sa stadka bardzo przytulastych kotków od wyboru do koloru.
Koty sa kochane i potrzebuja dużo miłości
agamuza pisze:Mysia, znalazlam na forum Gazety chetnego na kocurka, jest z Poznania.
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=22016874
A tu ci podaje z linku maila i telefon do niego: zdzpoz@icpnet.pl
602 703 793
Ścignij go szybciutko, moze choc jeden koteczek bedzie mial kochajacy domek na Świeta
agamuza pisze:Byloby SUUUUUUUUUUUUUUPER![]()
I dla kociaka i dla tego Pana!
Może dla ktoregos kotka beda to wspaniale Świeta![]()
![]()
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 144 gości