» Sob maja 02, 2009 10:08
Witam ,wpadłam się wykąpać ,poprać piżamki ,wykochać futerka i lecę dalej .
tam nie praktykuje się prywatnych pielęgniarek lub rodziny w nocy...bo jeżeli wszystkie pielęgniarki są takie jak ta dzisiejsza to wielkie uznanie ....
pielęgniarka była u nas kilkanaście razy ,Grześ wielokrotnie dostawał zastrzyki ,miał badane ciśnienie ,sprawdzany cukier i inne parametry.
bardzo kaszlał,
do 23 walczyliśmy z pozycją do spania .
Grześ po 17 ożywił się na troszkę ,pod wieczór przyszła duża uparciuszka ...czyli Never na nic moje NIE nie będę jadła ,NIE, nie będzie mnie na noc ..to nic ja i tak przyjdę ,przyszła ,przyniosła zupkę z węgorza dla Grześka ...oczywiście jej nie zjadł ,dla mnie chińskie ....
Zupkę zjadłam chyba około północy....Never, była pyszna ...dzięki.
futerka Gadzinie się zbuntowały ,nie będą jadły , na dwór tez nie pójdą ....strajk z tęsknoty ..
biała ma oczy tak zapłakane że aż serce się kroi.
jak zwykle pisze bezskładnie ..
dr. mówiła że dobre jest Hospicjum ursynowskie ,ale tam nie było miejsc.
wczoraj wracając na chwile do domu wsiadłam do autobusu na Ożarów ...miałam niezły spacer.
dzis też zostaje z mężem na noc....
dzięki za kciuki ,ciepłe mysli ,waszą obecność w naszym życiu..
