Drgawki na grzbiecie.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lis 03, 2003 20:42 Drgawki na grzbiecie.

Moj kocur nieraz ma drgawki na grzbiecie. Wyglada to tak ze miesnie na grzbiecie mu sie ruszaja a on probuje lizac te okolice i strasznie sie denerwuje. Nieraz tez uszy mu drgaja wtedy a nawet kiedys i lapka ktoras. Bywa to nieregularnie. Niestety wczoraj nagle te drgawki pojawily sie wieczorem gdy sie ukladal do snu. mija juz prawie doba i to sie powtarza. Chowa sie przy tym i nieraz biega. Widac go to bardzo denerwuje. Bardzo malo spi. Czy ktos z Was spotkal sie z czyms takim?? Bradzo sie tym niepokoje.

Piotrek

 
Posty: 23
Od: Czw sie 07, 2003 17:13

Post » Pon lis 03, 2003 21:45

Do weta.
Kurcze, nie mam sily teraz szukac bo padam na nos, ale zdaje sie na przyklad mocznica moze dawac takie objawy i pewnie kazde zatrucie organizmu czyms... czytalam o tym w Poradniku zdrowia kotow.
Oczywiscie moze sie okazac, ze to nic takiego, ale to moze byc objaw choroby.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 61410
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon lis 03, 2003 22:22

To może być też brak magnezu - często daje takie objawy denerwujące ale dość krótkotrwałe. Ja osobiście nie czekałbym na zmanę tylko zmiejsca polecialbym do weta.

Mam nadzięję że wszystko będzie OK. Miziaki dla kociaka

timi

 
Posty: 121
Od: Wto paź 07, 2003 19:54
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lis 04, 2003 2:37

Kot jest zdrowy? ma dobre wyniki krwi? HrupTak przy chorych nerkach mial klapanie paszcza, to powiklanie neurologiczne przy zatrutym organizmie.
Obrazek :arrow: Obrazek

Anja

Avatar użytkownika
 
Posty: 25383
Od: Śro lis 06, 2002 9:01
Lokalizacja: Warszawa Dolny MoKOTów

Post » Wto lis 04, 2003 8:20

Przede wszystkim: czy w otoczeniu kota cos sie ostatnio zmienilo? Ktos przybyl do rodziny, przestawiliscie meble, zmieniliscie mieszkanie, ktos wyjechal, bylo duzo ludzi w domu itp.?
Moja Niedobrotka ma podobne objawy. Moj wet powiedzial ze sa to objawy neurologiczne, ktore zazwyczaj ujawniaja sie w stresie. Z tym, ze Niedobrota spi normalnie. Teraz, po przeprowadzce, zdarza jej sie czesciej niz zazwyczaj to "falowanie". Wet powiedzial, ze dopoki sie to strasznie nie nasila nie ma wiekszych powodow do obaw. Trzeba po prostu wyeliminowac stres z zycia kota. Tylko, ze czasem sie nie da :(
Zrob podstawowe badania dla pewnosci, ze nie jest to nic innego - krew i mocz.
Obrazek

Koty łączą ludzi, którzy w innym przypadku nigdy by się nie spotkali.

Katy

 
Posty: 16034
Od: Pon sie 05, 2002 18:57
Lokalizacja: Kocia Mafia Tarchomińska

Post » Wto lis 04, 2003 10:23

Znam tego typu objawy - od jakiegoś czasu występuja u Łobo. W chwilach ataku kota jest rzeczywiście bardzo niespokojna - gwałtownie liże się po grzbiecie, ucieka.
Badało ją na wszelkie sposoby kilku wetów i nie stwierdziło niczego, co dawałoby powody do takich odruchów. Stres rzeczywiście nieco je nasila, ale nie jakoś drastycznie. Jeden z wetów sugerował alergię lecz środki antyalergiczne nie przyniosły poprawy. Inny natomiast twierdził, że być może chodzi o mechaniczne drażnienie skóry (insekty, kurz, paprochy...). Znajomy kociarz natomiast mówił mi że takie objawy mogą też być wywołane toksynami związanymi z robaczycą.
Chyba warto udać się do weta...
Gracka + Kichulka i Bubulek :) oraz Mała Czarna

Gracka

 
Posty: 719
Od: Wto wrz 09, 2003 9:31
Lokalizacja: Warszawa (Bemowo+Ursus)

Post » Wto lis 04, 2003 10:59

Hmmm... Warto chyba powiedziec, ze podobne objawy zauwazalne sa przy padaczkach. Podobne objawy wystepuja przy tzw. malych atakach padaczkowych. Tylko zeby stwierdzic badz wykluczyc padaczke nalezy kota zbadac w trakcie ataku badz natychmiast po ataku. To jest prawie niemozliwe bo przeciez nigdy niewiadomo gdzie i kiedy. Mozna sprobowac zbadac kota tomografem, w Wawie jest na SGGW.
Podkreslam, ze to nie musi byc padaczka - zastanawiamy sie tutaj co to moze byc wiec uwazalam, ze warto i na to zwrocic uwage.[/list]
Obrazek

Koty łączą ludzi, którzy w innym przypadku nigdy by się nie spotkali.

Katy

 
Posty: 16034
Od: Pon sie 05, 2002 18:57
Lokalizacja: Kocia Mafia Tarchomińska

Post » Wto lis 04, 2003 11:23

Fidelowi sie tak robi od jakiegos czasu, "jezy sie". Ale nie wyglada na obolalego czy znerwicowanego :wink: Zrzucilam to na zwiazek z kamieniami w moczu. A glupawki zwiazane z chowaniem sie czy uciekaniem z okropnym buczeniem ma od zawsze, duchy go ganiaja :roll: . Czasem to wyglada jakby naprawde go cos bolalo, albo sie czegos przestraszyl, ale wiem ze to tylko zabawa.

Natomiast rzeczywiscie, miesnie na grzbiecie ostatnio mu sie "przemieszczaja"... :?

Agi

 
Posty: 15516
Od: Pt maja 17, 2002 19:19
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Post » Wto lis 04, 2003 11:24

Agi pisze:Natomiast rzeczywiscie, miesnie na grzbiecie ostatnio mu sie "przemieszczaja"... :?


Ja to nazywam "ruszaniem plecami" i do tej pory wydawalo mi sie, ze to normalne... :?
Roode koty :mrgreen:

Ivcia

 
Posty: 5926
Od: Wto wrz 17, 2002 12:56
Lokalizacja: Wejherowo

Post » Wto lis 04, 2003 11:31

Niedobrocie, nie dosc, ze faluje skora, to nerwowo biega po calym mieszkaniu nie patrzac wlasciwie gdzie biegnie i cala sie lize, zwlaszcza przednie lapki :(
Obrazek

Koty łączą ludzi, którzy w innym przypadku nigdy by się nie spotkali.

Katy

 
Posty: 16034
Od: Pon sie 05, 2002 18:57
Lokalizacja: Kocia Mafia Tarchomińska

Post » Wto lis 04, 2003 11:40

Paczus ma taki skurcz miesni na grzbiecie jak mu sie przy kicie majstruje :? Nigdy nie myslalam ze to cos zlego :roll:
Ewelina i...
Obrazek

Kiara

 
Posty: 5694
Od: Nie mar 02, 2003 13:18
Lokalizacja: Toruń

Post » Wto lis 04, 2003 11:42

Tylko nie popadajmy w paranoje, prosze... Nie kazdemu kotu cos jest...
Obrazek

Koty łączą ludzi, którzy w innym przypadku nigdy by się nie spotkali.

Katy

 
Posty: 16034
Od: Pon sie 05, 2002 18:57
Lokalizacja: Kocia Mafia Tarchomińska

Post » Wto lis 04, 2003 11:50

Katy pisze:Niedobrocie, nie dosc, ze faluje skora, to nerwowo biega po calym mieszkaniu nie patrzac wlasciwie gdzie biegnie i cala sie lize, zwlaszcza przednie lapki :(

Ale Fidel tez tak ma :lol:
Leci, leci, pazurami o podloge, lubudu, przystanie, polize sie i dalej hajda...! Po meblach, wszystko sie wali, zrenice rozszerzone, pazury w kanape i mruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuaaauuu. I nagle przestaje, przychodzi do mnie, rozwali sie na kolanach i slodki koteczek. On od zawsze tak mial i ja to nazywam jego glupawkami :wink:

Agi

 
Posty: 15516
Od: Pt maja 17, 2002 19:19
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Post » Wto lis 04, 2003 12:13

Kiara pisze:Paczus ma taki skurcz miesni na grzbiecie jak mu sie przy kicie majstruje :? Nigdy nie myslalam ze to cos zlego :roll:


Hacker też tak robi, szczególnie jak się go drapie w okolicach nasady ogona.
Our survey of households in seven U. S. regions demonstrated that few citizens have bothered to equip themselves with fireproof suits and extinguishers to deal with volcanic upheaval, solar flares, or the Lord's purifying flame.

TŻ Oberhexe

 
Posty: 4107
Od: Nie kwi 13, 2003 0:05
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto lis 04, 2003 18:39 Juz jest lepiej

Dzisiaj jest lepiej. Mi sie wydajeze to jest na tle nerwowym. Dziekuje za podpowiedzi.

Piotrek

 
Posty: 23
Od: Czw sie 07, 2003 17:13

[następna]



Powrót do Koty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ankacom, Blue, Czarna Mańka, Exabot [Bot], hajper, Meteorolog1, Nahikka, Szemkel, Yahoo [Bot] i 22 gości