Dołączenie: Nie Gru 27, 2009 19:56 Posty: 13
|
Szukamy domków stałych_____________________________________________________________ Zuzu- co z tego, że mam 15 lat?Wiek: 15 lat Umaszczenie: bury-pręgowany z białym Płeć: kocur Znak szczególny: często wystawiony język, brak opuszki Zdrowie: zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany, amputowana opuszka Dom tymczasowy: Justa&zwierzaki Opiekun wirtualny: brak Wątek na miau: klik
Zuzu zwany Wielkim Panem Zeusem swojego miejsca na Ziemi szuka naprawdę długo, za długo jak na tak pięknego kota. Czy jest wogóle szansa dla niego? To 15leni seniorek, w dodatku ze swoim zdaniem i amputowaną opuszką. Ludzie nie zwracają na niego uwagi, nie dają szansy- adoptują te młode, zdrowe i superkontaktowe mruczki. On jednak wytrwale czeka... Jest dużym, pociesznym buraskiem z białymi znaczeniami i złocistymi oczkami. Prawdopodobnie przeżył jakiś wypadek, bo do domku tymczasowego trafił z krwiawiacą łapką. Po długiej walce niestety trzeba było amputować niewielką jej końcówkę. Ten mały 'ubytek' w niczym mu jednak nie przeszkadza, i jeśli akurat nie włada swoim posłankiem wylegując się, chętnie bawi się myszką czy inna zabwką. Jest kocurkiem, który swoje za uszami ma, uwielbia pieszczoty ale daje znać kiedy dość pacnięciem łapą. Jest miziakiem na tyle ile mu to odpowiada. Zeus jest wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony i zdrowy (po usunięciu 2kłów), czeka na dom który pokocha go takim jaki jest i da mu tą jedyna szansę! Zadzwoń (507 300 768) lub napisz (justazwierzaki@o2.pl), nie wahaj się, Zuzu czeka.
     _____________________________________________________________ Tygrys- kwistesencja kociości- bo przecież nikt nie jest idealnyWiek: 12 lat Umaszczenie: bury Płeć: kocur Znak szczególny: głębia zielonych oczu Zdrowie: zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany Dom tymczasowy: Justa&zwierzaki Opiekun wirtualny: brak Wątek miau: klik
Kto lubi duże, klasyczne koty z pazurem napewno w Tygrysie znajdzie towarzysza na parę ładnych lat. Jest 12letnim kotem, który swojego miejsca szuka przez całe życia. Do domku tymczasowego trafił jako malutkie kocię, takie kilkudniowe i od razu zawładnął sercem wszystkich kocich i niekocich lokatorów. Dlaczego? To typowy buras, zwykły dachowiec- i to jest w nim niezwykłe. Jego piękne, zielonkawe oczęta patrzą ufnie, choć jest to kocur z charakterem. Nie jest miziakiem, który na dzień dobry wskaczy na kolana i pokaże brzuszka. Jednak to kot bardzo pocieszny, osoba której pozwoli się pogłaskać i popieścić może o sobie powiedzieć, że jest wybrana. To zaszczyt pogładzić jego tygrysie futerko i doznać kociego ugniatania łapkami. Czasem drapnie, ugryzie, pokaże kto tu rzadzi, bywa że się obraża- ale on też potrafi i pragnie kochać. Tyrgys to 12letni seniorek, niezauważany przez ludzi, zawsze spychany na margines. Ludzie, którzy przychodzili adoptować kotka zawsze wybierali te młode, ładne, przytulaśne. On nie miał szansy zaistnieć... W swoim domku tymczasowym resztę kociej bandy i potencjany dom obserwuje z szafy, z łóżka. Nie przychodzi się zaprezentować, pokazać swoje gabaryty i urodę, On daje szansę innym mruczkom. Czy nie pora i jemu ją dać? Niestety Tyrysek znaczy teren, co najprawdopodobniej spowodowane jest przepełnieniem kotów u obecnej opiekunki. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że w niezakoconym miejscu przestanie. Zdrowy, wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony czeka na domek! W sprawie adopcji: 507 300 768, justazwierzaki@o2.pl
   _____________________________________________________________ Amelka i Frotka- przyjaciółki na dobre i na złeWiek: kilka miesięcy Umaszczenie: krówki Płeć: kotki Znak szczególny: jeszcze nieodkryty Zdrowie: zaszczepione, odrobaczone Dom tymczasowy: Justa&Zwierzaki Opiekun wirtualny: brak Wątek miau: klik
Frotka i Amelka to bez wątpienia koci duet. One są jak siostry, one są jak przyjaciółki. Gdzie jedna, tam i druga, kiedy jedna śpi, druga czuwa, wszystko robią wspólnie, trzymają się razem. Obie są urodziwymi krówkami, Amelka ma więcej czarnego, Frotka mniej i jest odrobinę większa. Pierwsza z nich, panna A, trafiła do domku tymczasowego w Tychach po wypadku komunikacyjnym w pewien płaczący poranek ferelnego dnia. Była w ciężkim stanie, jest cudem uratowana. Druga koteczka została złapana na klatkę łapkę przy próbie wyłapania bezdomnej kotki do sterylizacji. Amelka i Frocia są wciąż nieufne, wystraszone, boją się, ale z każdym nowym dniem jest lepiej, czynią krok w do przodu, przełamują barierę strachu. Od pierwszych chwil wspólnego pobytu w klatce bardzo się zaprzyjaźniły, dlatego też szukają domku wspólnego. I jak najlepszego, bo tymczasowa opiekunka włożyła w nie wiele miłości, czasu i cierpliwości. Ami jest odrobaczona, zdrowa, a jej koleżanka przechorowała koci katar, jest już zaszczepiona i również zdrowa i odrobaczona. Jeśli jesteś tym, który pokochał nieśmiałe panny łaciatki zadzwoń (507 300 768) lub napisz (justazwierzaki@o2.pl) nie wahaj się, one czekają.
    _____________________________________________________________ Istny Czort- ma trzy łapki, czy to źle? Wiek: kilkuletni Umaszczenie: krówek Płeć: kocurek Znaki szczególne: brak przedniej łapki, uśmiechnięty pyszczek Zdrowie: zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany Dom tymczasowy: Justa&Zwierzaki Opiekun wirtualny: brak Wątek na miau: klik
Jako wychudzony trójłapek wałęsał się co najmniej parę tygodni- mimo to nikt nawet nie spróbował mu pomóc. Pozostawiony sam sobie, obojętny dla wszystkich postanowił wciąż los w swoje trzy łapki i zwrócić się o pomoc. I tak na ulicy znalazła go pani Justyna. Wówczas był wygłodzony, zmęczony i słaby- z trudem przychodziło mu zrobić kilka metrów. Tak trafił do tymczasowej opiekunki. Jak się okazało na jego niewielkim ciałku lokowało się około kilkuset pcheł. Kocurek został odpchlony, wyczyszczony, odrobaczony. Dlaczego łapkę stracił? Nie wiadomo. Mimo jej braku, radzi sobie doskonale. Czort, jak samo imię wskazuje jest kotem z własnym zdaniem. Potrafi drapnąć, ugryźć, bywa że ma zły humor i lepiej się do niego nie zbliżać. Nie bójcie się go przygarnąć, kaleki nie znaczy gorszy. Czorcik też chce być kochany i szczęśliwy, też zasługuje na dom. Czy jest w ogóle szansa na jego szczęście? Charakterny trzyłapek- ludzie nie zwracają na niego uwagi, ale mimo to on wciąż wypatruje Ciebie za oknem, wciąż ma nadzieję... Jeśli lubisz wyzwania, kochasz prawdziwe koty i masz choć odrobinę serca przygarnij Czorta, daj mu szansę! Kilkuletni, zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany czeka na Ciebie. Zadzwoń (507 300 768) lub napisz (justazwierzaki@o2.pl), nie wahaj się, trzyłapki też są fajne.
    _____________________________________________________________ Feliks- jeszcze nie jest za późno, jeszcze można go oswoićWiek: kilka miesięcy Umaszczenie: lekko dymny pingwinek Płeć: kocurek Znak szczególny: jeszcze nieodkryty Zdrowie: zaszczepiony, odrobaczony Dom tymczasowy: Justa&Zwierzaki Opiekun wirtualny: brak Wątek na miau: brak
Felix- ponoć ów imię jest magiczne i przynosi szczęście. Faktycznie, ten srebno-biały kocurek miał szczęście. Udało mu się przeżyć kilkanaście tygodni w miejscu nie przyjaznym kotom, a później trafił do pani Justyny. Teraz jest lepsze jutro, teraz bezpieczny w ciepłym domu tymczasowym szuka stałego kącika, po prostu nowego domku stałego, którym być może jesteś Ty. Felix jest ślicznym kocurkiem o oryginalnym kolorze, z białymi dodatkami i skarpetkami. Jest wciąż przestraszoną kulką, unikającą człowieka, ale powoli przełamuje się i zacyzna ufać. Polubił już delikatne głaskanie pod bródką i za uszkiem. Lada dzień, lada moment oswoi się i będzie miziakiem jakich mało. Ma niewiele ponad 4 miesiące i raczej jest zdrowy. Przebywa w domku tymczasowym w Tychach i szuka domku godnego kociego dymniaczka we fraczku, gdzie będzie mógł władać kanapą i być rozpieszczanym i kochanym kotem. Jeśli chcesz dać dom Felkowi, zadzwoń (507 300 768) lub napisz (justazwierzaki@o2.pl), nie wahaj się, możesz zostać szczęśliwym właścicielem magicznego Felka.
    ____________________________________________________________ Psotka- mała kotka i duże cierpienieWiek: kilka miesięcy Umaszczenie: pingwinka Płeć: kotka Znak szczególny: jeszcze nieodkryty Zdrowie: zaszczepiona, odrobaczona, złamana dolna część kosci udowej Dom tymczasowy: Justa&Zwierzaki Wirtualny opiekun: brak Wątek: klik
Ma 4 miesiące i zdąrzyła poznać już co to bół i cierpienie. Nie wiadomo co tak naprawdę się stało, że jej łapka jest złamana. Być może wypadła komuś z okna, być może ktoś celowo ją srzywdził. Wiadomo jednak, że nikt jej nie szukał, była sama na zimnej, ogromnej klatce schodowej i płakała, przeraźliwie płakała. Jej płacz usłyszała sąsiadka, pomogła- zaniosła do pani Justyny, bo w schroniska ze względu na panujące tam choroby i przepełnienie odmówiono pomocy. Dzięki szybkiej interwencji weterynarza kotka przeżyła noc, choć była naprawdę krytycznie. Okazało się, że część dolnej kości udowej jest złamana. Zrobiono RTG, operację u dr. Gierka w Katowicach i trwa dalsza walka o życie, o każdy następny dzień. Teraz Psotka powolutku dochodzi do siebie, choć stan zdrowia wciąż nie jest jeszcze taki jak być powinien. Minie sporo czasu zanim imię kotki będzie odzwierciedlało charakter, zanim stanie się psocącym, zabawowym wesołkiem. To spokojna, bardzo kontaktowa, cichutka pingwinka, prześliczna dodajmy pinwginka, która bardzo prosi o pomoc. O każdą pomoc (w styczniu konieczne jeszcze będzie wyjęcie tego drutu i usunięcie przepukliny pępkowej i sterylizacja), Za jakiś czas będzie szukała domku.
   _____________________________________________________________ Kubuś- tak bardzo potrzebuje swojego CzłowiekaWiek: 2 lata Umaszczenie: czarny Płeć: kocur Znak szczególny: jeszcze nieodkryty Zdrowie: zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany Dom tymczasowy: Justa&zwierzaki Opiekun wirtualny: brak Wątek na miau: brak
Kubuś jest czarnym, pięknym kotem, który liczy sobie około 2 lat. Trafił do domu tymczasowego w Tychach prowadzonego przez p. Justynę prosto z dworu gdzie mieszkał w kartoniku. Ktoś nie miał serca i przy nadchodzącej zimie i mrozie miał sumienie pozostawić zwierzaka na dworze. Ten kot by nie przeżył, gdyby nie pani Justyna i jej ogromne serce do zwierząt. W domu tymczasowym niestety boi się przebywających w nim innych psów i kotów. Potrzebuje swojego Człowieka i swojego Domu, w którym miałby szanse się otworzyć i stać się prawdziwym kotem spędzającym czas na kolanach. Dlatego kot Kubuś nie prosi ale błaga o dom. Podaruj mu go, nie wahaj się. Dzwoń 507300768 lub pisz justazwierzaki@o2.pl Poniszych zdjęć użyczył Miauczer, za co dziękujemy Caragh/
  _____________________________________________________________ Dzikuski i koty nieufne, które szukają domków, choć mają niewielkie szanse na adopcjemłoda arlekinka Bona, 15 letnia piękność Malwinka, dzikusek Kitek oraz czarny Rafi (brak zdjęć)
   _____________________________________________________________ Oraz wiele innych kotów w zaprzyjaźnionych DT
Ostatnio edytowany przez tyskie-mruczki Śro Sty 20, 2010 8:34, edytowano w sumie 4 razy
|
|