Amal- znaczy nadzieja... :( / pa malutka :( [`]

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sie 09, 2008 19:34 Amal- znaczy nadzieja... :( / pa malutka :( [`]

Wlasnie odebralam telefon z lecznicy.

Dzieciaki przyniolsy gdzies s krzakow kociatko ok 8 tygodniowe.
Problem w tym , ze kociak ma powykrecane tylnie nozki- ale wyglada to na wade rozwojowa. Chodzi na przednich lapach, jest zdrowy, ladnie odkarmiony (przedstawiam tu opinie weterynarza).

Jedyne co moge zrobic to liczyc na to, ze ktos inny niz my bedzie mogl go uratowac- dlatego o tym pisze.
Poczekaja do jutra.
Jesli nikt sie nie znjadzie to zostanie uspiony (albo uspia go w leczmicy albo oddaliby go do schroniska gdzie rowniez z miejsca zostanie uspiony)
Ostatnio edytowano Sob wrz 06, 2008 19:30 przez lidiya, łącznie edytowano 6 razy
Obrazek
Obrazek

lidiya

 
Posty: 14084
Od: Sob cze 08, 2002 0:05
Lokalizacja: Toruń

Post » Sob sie 09, 2008 19:44

Pamietam, ze kiedys podobny kotek byl operowany w Lublinie przez dr Ziebe. Napisz w tytule o Toruniu, bo starzy bywalcy wiedza ze jestes z Torunia ale moze ktos nowszy sie zglosi. Szkoda byloby, zeby malenstwo tak glupio zycie stracilo.

Lidka

 
Posty: 16217
Od: Wto lut 03, 2004 8:57
Lokalizacja: Katowice

Post » Sob sie 09, 2008 20:25

Boże... Podniosę chociaż. :cry:

aniaposz

Avatar użytkownika
 
Posty: 12942
Od: Pt maja 25, 2007 8:41
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Post » Sob sie 09, 2008 21:24

Szukaj ratunku biedaku

Lidka

 
Posty: 16217
Od: Wto lut 03, 2004 8:57
Lokalizacja: Katowice

Post » Sob sie 09, 2008 21:26

:cry:

mikrejsza

 
Posty: 1800
Od: Nie sty 20, 2008 13:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post » Sob sie 09, 2008 22:14

A może uda się utargować jeszcze parę dni? Teraz jest weekend, sporo osób wyjechało, na dobrą sprawę została tylko ta noc... To nie może się tak skończyć, skoro kociak poza tym problemem z łapkami, zdrowo wygląda i najwyraźniej bardzo chce żyć, mimo swojego kalectwa. A może faktycznie jest jakaś szansa na operację, rehabilitację.

Niech to nie będzie jego ostatnia w życiu noc... :cry:

aniaposz

Avatar użytkownika
 
Posty: 12942
Od: Pt maja 25, 2007 8:41
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Post » Sob sie 09, 2008 22:16

Ratunku!:(((...
Filemon, Nuteńka [*] kocham na wieki....
Franuś [*] w moim serduszku na zawsze
Dzwoneczku [*] Kochanie, pamiętam...
Bokiruniu [*] dziękuję...
Obrazek
Obrazek

Satoru

 
Posty: 11062
Od: Czw sie 21, 2003 13:32
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Post » Sob sie 09, 2008 22:18 Re: tymczas dla maluszka pilnie!!! / jutro eutanazja

lidiya pisze:Jedyne co moge zrobic to liczyc na to, ze ktos inny niz my bedzie mogl go uratowac- dlatego o tym pisze.

Nie bardzo rozumiem dlaczego to ktoś inny niz wy bedzie mógł go uratować i dlaczego także w niedziele przeprowadza sie eutanazje zdrowego, dobrze odzywionego kociaka z wadą rozwojową.
Może chociaż do poniedziałku poczekajcie.
Ci co są na miejscu, powinni kociaka z tej lecznicy zabrać, potrzymac parę dni i szukac DT dla niego.
Z pewnościa sie znajdzie , ale tak w ciagu jednej nocy to dość trudne jednak.
Filemonek z objawami neurologicznymi, który aktualnie jest u mnie, miał propozycje jeszcze od dwóch osób, ale dyskusja na temat jego eutanazji toczyła sie jednak co najmniej przez dwie doby, a decyzja co do niej miała jednak byc podjeta w poniedziałek.

ossett

 
Posty: 3888
Od: Pon lis 20, 2006 14:08
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob sie 09, 2008 22:22

aniaposz pisze:A może uda się utargować jeszcze parę dni?

Taki mały kociak duzo nie je, więc osoby powiadomione o tym powinny czym prędzej kociaka zabrać z tej lecznicy, a dopiero potem szukać DT.
A tak to jest jakas makabra po prostu.

ossett

 
Posty: 3888
Od: Pon lis 20, 2006 14:08
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob sie 09, 2008 22:25

Lidka pisze:Pamietam, ze kiedys podobny kotek byl operowany w Lublinie przez dr Ziebe. Napisz w tytule o Toruniu, bo starzy bywalcy wiedza ze jestes z Torunia ale moze ktos nowszy sie zglosi. Szkoda byloby, zeby malenstwo tak glupio zycie stracilo.

No własnie, szkoda by było.
Tym bardziej ,ze na przednich łapkach sie dobrze porusza.

ossett

 
Posty: 3888
Od: Pon lis 20, 2006 14:08
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob sie 09, 2008 22:31

Może da się porozmawiać z wetem? Szkoda malucha.. :cry: A to napewno wada rozwojowa? Może ktoś mu zrobił krzywdę? :evil: :cry:

Kociareczka

 
Posty: 3133
Od: Pon mar 13, 2006 12:44
Lokalizacja: Warszawa - Praga Północ

Post » Sob sie 09, 2008 22:35

Spróbuję pomóc trochę finansowo, jeśli ktoś zdecyduje się awaryjnie przetrzymać kociaka.

Przepraszam, dużo nie mam, bo z kasą ostatnio u mnie krucho, ale coś wyskrobię.

aniaposz

Avatar użytkownika
 
Posty: 12942
Od: Pt maja 25, 2007 8:41
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Post » Sob sie 09, 2008 22:39

ossett pisze:Nie bardzo rozumiem dlaczego to ktoś inny niz wy bedzie mógł go uratować i dlaczego także w niedziele przeprowadza sie eutanazje zdrowego, dobrze odzywionego kociaka z wadą rozwojową.
Może chociaż do poniedziałku poczekajcie.
Ci co są na miejscu, powinni kociaka z tej lecznicy zabrać, potrzymac parę dni i szukac DT dla niego...


ossett pisze:...
Taki mały kociak duzo nie je, więc osoby powiadomione o tym powinny ....


Kocham takie wypowiedzi. :evil: Ci i wy na ogół są zakoceni na maksa i bez środków finansowych. Wiem jednak, że mimo to myślą o takich biedach i zamiast się rozpisywać działają.
Obrazek<=klik
Obrazek

mirka_t

 
Posty: 12774
Od: Pon gru 20, 2004 18:21
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post » Sob sie 09, 2008 22:42

mirka_t pisze:
ossett pisze:Nie bardzo rozumiem dlaczego to ktoś inny niz wy bedzie mógł go uratować i dlaczego także w niedziele przeprowadza sie eutanazje zdrowego, dobrze odzywionego kociaka z wadą rozwojową.
Może chociaż do poniedziałku poczekajcie.
Ci co są na miejscu, powinni kociaka z tej lecznicy zabrać, potrzymac parę dni i szukac DT dla niego...


ossett pisze:...
Taki mały kociak duzo nie je, więc osoby powiadomione o tym powinny ....


Kocham takie wypowiedzi. :evil: Ci i wy na ogół są zakoceni na maksa i bez środków finansowych. Wiem jednak, że mimo to myślą o takich biedach i zamiast się rozpisywać działają.

To nie chodzi o to czy sie kocha jakies wypowiedzi czy też nie.
Tylko o odrobinę przyzwoitości i zdrowego rozsądku.
To bardzo dobrze,ze działaja tylko udaja ,ze nie działaja i liczą na innych.

ossett

 
Posty: 3888
Od: Pon lis 20, 2006 14:08
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob sie 09, 2008 22:47

ossett pisze:No własnie, szkoda by było.
Tym bardziej ,ze na przednich łapkach sie dobrze porusza.

Tak? Widziałaś? A masz pewność, że wypróżnia się samodzielnie? Albo, że potrafi wejść do kuwety?
Lidce na pewno trudno to ocenić na podstawie TELEFONU z lecznicy.
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33102
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Dominka1, Ziemosław i 18 gości