Pysia za TM

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon mar 17, 2008 22:46 Pysia za TM

Przedwczoraj Pysia dostała pierwszego ataku z konwulsjami. Wczoraj były kolejne dwa. Nie wytrzymałam i wezwałam pogotowie weterynaryjne. Dostała kupę zastrzyków, kroplówę i dostała leki usypiające. Dziś powoli się wybudza, ale wciąż ma małe ataki (drgawki, rozszerzone źrenice, ślinotok). Przez przypadek odkryliśmy, że Pysia chyba straciła wzrok. Kolejne ataki wywołują nowe dla niej dźwięki, za to dźwięki znajome ją uspokajają. Pysia nie doznała ostatnio żadnych urazów fizycznych, za to była narażona na duży stres. Przez weekend był u nas kotek na tymczasie. Do tej pory Pysia była odważnym, najbardziej otwartym na nowe znajomości kotkiem.

Znacie podobne przypadki? Można jej jakoś pomóc? Bardzo się o nią martwimy.
Ostatnio edytowano Wto mar 18, 2008 13:51 przez Kicia_, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekSKARBONKA ZAPRASZA!!!

Kicia_

 
Posty: 5370
Od: Pt lut 29, 2008 20:33
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon mar 17, 2008 23:09

Cinnamoncat

 
Posty: 2674
Od: Pon lis 07, 2005 19:49
Lokalizacja: Tychy

Post » Pon mar 17, 2008 23:12

Czytałam, ale to dla mnie zbyt ogólne, chodzi mi o porady wzięte "z życia". Może ktoś ma kotka z padaczką i wie cos więcej.
ObrazekSKARBONKA ZAPRASZA!!!

Kicia_

 
Posty: 5370
Od: Pt lut 29, 2008 20:33
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon mar 17, 2008 23:30

Tu jest watek kotki z padaczka ,ktora u kota moze spowodowac tasiemiec jak sie okazuje . Fionke uratowala homeopatka mimo tragicznego juz stanu kota
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=71 ... ight=fiona

kya

 
Posty: 6511
Od: Śro mar 14, 2007 17:09
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon mar 17, 2008 23:44

Pysia ma ok. dwóch lat, nie wychodzi na dwór, jest regularnie szczepiona i odrobaczana. Ale poproszę weta o rozważenie tej opcji, dziękuję.
ObrazekSKARBONKA ZAPRASZA!!!

Kicia_

 
Posty: 5370
Od: Pt lut 29, 2008 20:33
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon mar 17, 2008 23:47

Kiciu, jeszcze raz dużo, dużo kciuków za Pysiunię! :cry:

I głaski dla Tyci, bo coś zniknęłaś. :wink:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233428
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Wto mar 18, 2008 0:00

kalair pisze:Kiciu, jeszcze raz dużo, dużo kciuków za Pysiunię! :cry:

I głaski dla Tyci, bo coś zniknęłaś. :wink:

Dzięki.
ObrazekSKARBONKA ZAPRASZA!!!

Kicia_

 
Posty: 5370
Od: Pt lut 29, 2008 20:33
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto mar 18, 2008 0:08

Konieczne w takiej sytuacji sa dokladne badania krwi - zanim postawi sie diagnoze: padaczka, bo ataki padaczkowe sa objawami wielu, wielu chorob - zwykle gdy te sa juz bardzo zaawansowane.
Tak naprawde jesli badania krwi niczego nie wykaza to powinno sie zrobic badanie tomograficzne mozgu - ale z dostepnoscia tegoz roznie bywa. Jednak badanie neurologiczne powinno byc koniecznie zrobione.
Szczegolnie jesli wystepuja takie objawy jak utrata wzroku czy inne neurologiczne.
Bo to zawsze rodzi powazne podejrzenie guza mozgu lub jego obrzeku.

Trzymam kciuki za koteczke....

Blue

 
Posty: 20097
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Wto mar 18, 2008 0:14

"Utrata wzroku" jest typowa dla bardzo silnych napadów padaczkowych. To przejściowe, ale może trwać dość długo - dopóki stan kota się nie ustabilizuje. Powinnaś jak najszybciej znaleźć przyczynę napadów, kotka powinna być cały czas pod opieką dobrego lekarza.
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33113
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Wto mar 18, 2008 9:09

Trochę się boję ruszać ją teraz z domu. Ile powinnam odczekać zanim narażę ją na następny stres?

Dziś Pysia już się wybudziła kompletnie, ale chodzi bardzo ostrożnie. Najlepiej jej się chodzi z psem przewodnikiem (ja na kolanach gadająca do kotka). Chodzi wtedy śmielej za moim głosem. Zjadła śniadanko z własnej inicjatywy. Miewa jeszcze ataki, ale rzadziej i te mniejsze bez konwulsji.
ObrazekSKARBONKA ZAPRASZA!!!

Kicia_

 
Posty: 5370
Od: Pt lut 29, 2008 20:33
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto mar 18, 2008 11:41

Takie objawy dają pewne infekcje.
U mnie koteczka została wyleczona terapią antybiotykową.

Tylko dobry vet - i kropka.
Trzymam palce za kiciunię.
Obrazek Amelki już nie ma...

Miuti

 
Posty: 6238
Od: Pt lis 30, 2007 12:03
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto mar 18, 2008 11:56

Kicia_ pisze:Trochę się boję ruszać ją teraz z domu. Ile powinnam odczekać zanim narażę ją na następny stres?

Dziś Pysia już się wybudziła kompletnie, ale chodzi bardzo ostrożnie. Najlepiej jej się chodzi z psem przewodnikiem (ja na kolanach gadająca do kotka). Chodzi wtedy śmielej za moim głosem. Zjadła śniadanko z własnej inicjatywy. Miewa jeszcze ataki, ale rzadziej i te mniejsze bez konwulsji.

Nie ma na co czekać - napady padaczkowe mogą być tylko objawem innych chorób, a tak potężne, jak opisałaś, są stanami zagrożenia życia.
Jak najszybciej powinnaś pójść do mądrego lekarza i jednocześnie podawać leki, które zapobiegną dalszym atakom i diagnozować (badanie krwi, neurologiczne, to podstawa).
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33113
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Wto mar 18, 2008 13:56

Dziękuję wszystkim za rady. Dla Pysi jest już niestety za późno. Jej serduszko nie wytrzymało kolejnego ataku. Nie byliśmy w stanie dowieźć jej do lekarza, ani lekarz nie zdążył dojechać do niej. Wszystko przebiegło błyskawicznie, praktycznie w ciągu dwóch dni i to akurat w weekend niestety.
ObrazekSKARBONKA ZAPRASZA!!!

Kicia_

 
Posty: 5370
Od: Pt lut 29, 2008 20:33
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto mar 18, 2008 13:58

:cry:
Serdecznie wspolczuje...

[']
Dorota, Mru(czek), Chipolit, Norka, O'Gon (Burak); Balbina, Tygrysiunia, Bolek i Coco za TM

Dorota

 
Posty: 66995
Od: Pon maja 20, 2002 13:49
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Wto mar 18, 2008 13:59

Biedna Kicia
[']

Batka

 
Posty: 8453
Od: Pt paź 24, 2003 11:38
Lokalizacja: Stare Dobre Podgórze

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ankacom, Blue, Google [Bot] i 29 gości