PILNE Zatrucie detergentami

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro kwi 17, 2002 21:25 PILNE Zatrucie detergentami

Jakie są objawy i co można z tym zrobić???
Jak ktoś wie, to plizzz :!:

Falka

 
Posty: 31675
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Śro kwi 17, 2002 21:26

DZwon do weta!!!!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 71003
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro kwi 17, 2002 21:26

masz telefon do calodobowej kliniki jakiejs???

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 71003
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro kwi 17, 2002 21:29

jakby co masz telefon na Kulczynskiego... wiem, ze to dfaleko od Ciebie ale moze cos podpowiedza...
6440680

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 71003
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro kwi 17, 2002 21:31

Już dzwoniłam. Mój wet jest całodobowy.
Nie wiem w ogóle czy Sasza się polizał. Mam nadzieję, że nie.
Wetka powiedziała, że jeśliby wylizał sobie sierść, to by wymiotował. Nie wymiotuje. Mam go obserwować, czy nie burczy mu w brzuchu, nie ma biegunki, nie ma bolesności w okolicach brzucha. Miał tylko czkawkę, ale bardzo możliwe, że dletego, że zmarrzł bo go musiałam myś pod prysznicem.
Nie ma żadnych takich objawów. Śpi teraz pod swetrem.

Falka

 
Posty: 31675
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Śro kwi 17, 2002 21:35

No to oddycham z duza ulga, ale rzeczywiscie patrz na niego...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 71003
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro kwi 17, 2002 21:47

Zadzwoniła jeszcze raz. Wet powiedział, że co najwyżej skończy się sraczką. Ale ja się strasznie boję. A TZ - przyczynę nieszczęścia własnymi rękami chyba uduszę jak wróci do domu.

Falka

 
Posty: 31675
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Śro kwi 17, 2002 21:50

A co sie w ogole stalo? Napisz ku przestrodze moze?
Rozumiem, ze sie w czyms wypackal?

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 71003
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro kwi 17, 2002 21:52

Właśnie - o to samo pytam, co Zuza. Sasza wysypał sobie proszek na grzbiet czy wykąpał się w praniu? I dlaczego chcesz dusić TeZeta? 8O

Estraven

 
Posty: 31460
Od: Pon lut 04, 2002 15:30
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro kwi 17, 2002 21:54

A merytorycznie - też sądzę, że gdyby coś takiego dostało się do żołądka, to spowodowałoby mdłości i tak dalej. Jeśli Saszynek zachowuje się normalnie, to chyba nie ma powodów do niepokoju.

Estraven

 
Posty: 31460
Od: Pon lut 04, 2002 15:30
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro kwi 17, 2002 21:57

Wsypał rano proszek do czyszczenia do wanny, wyszorował ją i zostawił nie spłukaną, żeby się wybieliła.
Ja nie wiem, czy wszyscy faceci są tacy bez wyobraxni, czy co - ciągle powtarzam, ze jak się czyści wanne, to drzwi mają być do łazienki zamnięte, jak się myje podłogę, to koty nie mają tam wstępu dopóki podłoga nie wyschnie. Cholera jasna!

Jak wróciłam do domu to Saszka był brązowy jak zwykle. Dałam jeść - zjadł. A potem nagle kot zaczał wyglądać jakby sie w mące wytarzał. latałam po domu szukając, gzdie jest coś rozsypane i nic. Dopiero po chwili przyszło mi do głowy, że może w wannie. Wanna biała to nic nie było widać, dopiero jak ręką po niej przejechałam, to się okazało, że pełno w niej proszku.

Falka

 
Posty: 31675
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Śro kwi 17, 2002 22:01

Powody do niepokoju to są. Nie wiem, czy ten proszek spłukałam dokładnie. Starałam się jak mogłam a Saszka ma teraz sztywną sierść. Nie moge go znowu wykąpać bo jeszcze jakigoś zapalenia płuc dostanie czy czegoś. Skarpetą go teraz wycierałam. Sierść z nigo wychodzi pękami, ale to chyb aod mycia, bo mu martwy podszerstek poodpadał.

Falka

 
Posty: 31675
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Śro kwi 17, 2002 22:08

Cholera, to nie był proszek do prania, tylko coś w wybielaczem?

Sierść może mieć nieco zniszczoną w tej chwili z wierzchu. Odrośnie. Ważne, żeby podrażnień nie było. Również wewnętrznych, w tym i w pyszczku. Chociaż to jest takie świństwo, że pewnie by się raczej zapluł, niż sam po kontakcie z wanną umył.

Masz Panthenol w piance?

Estraven

 
Posty: 31460
Od: Pon lut 04, 2002 15:30
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro kwi 17, 2002 22:10

Nie mam a do czego to?

Z wybielaczem na bazie chloru napisane na etykiecie.

Czy mogę podać węgiel? Czy możesz Estravenie zapytać o to swojego weta?

Falka

 
Posty: 31675
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Śro kwi 17, 2002 22:11

panthenol to w ogole na oparzenia, ale jak widac nie tylko...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 71003
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baltimoore, Bing [Bot], Google [Bot], Monika_Wolska, morgan44, Psotka28, strunia i 65 gości