Inka I Ambroży-jak sobie poradziłam z sikusem s.14.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto sty 03, 2006 14:38

kuzynko co u Ciebie? Jak tam ...?
ObrazekObrazek ObrazekObrazek

acecicha

 
Posty: 278
Od: Śro sie 17, 2005 12:42

Post » Czw sty 19, 2006 13:55

Długo mnie nie bylo, ale jestem. I mam prośbe - moze ktoś mi udzieli cennych rad. Za dwa tygodnie sie przeprowadzam do domu w którym sa już dwa koty- tez parka. Czy i jak moge oszczedzić stresu moim futrzakom, bo nie dość, ze bedzie zmiana lokum, to tez nowe towarzystwo..? Ma ktos moze takie doświdczenia?
Dodam ,że wszystkimi 4 bede sie opiekowac sama, bo włascicielka mieszkania i wspomnianej parki wyjeżdza na rok do UK.
"Gorący okres" mi sie szykuje ;)

azis

 
Posty: 1359
Od: Śro cze 01, 2005 7:26
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw sty 19, 2006 14:07

Niestety, stresu kociego nie da się uniknąć, bo za dużo zmian na raz. :?
Ja przynajmniej starałabym się powoli przyzwyczajać futra do nowego, czworonożnego towarzystwa tzn. początkowo izolować je od siebie i zapoznawać metodą małych kroczków.

Wawe

 
Posty: 8334
Od: Pt wrz 24, 2004 21:14
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Czw sty 19, 2006 14:11

Hej Aga :D
Niedawno przechodziłam przez zaprzyjaźnianie ulicznika Gingera z moimi pieszczochami. Najpierw polecam izolację z możliwością zobaczenia się kotów z daleka i obwąchiwania za drzwiami :D . Jeśli zdarzy się cud to może być tak że obie parki od razu się polubią ale jak znam koty to na pewno któryś uzna że musi pokazać że jest najważniejszy i będzie lał pozostałe 8) . Pytanie tylko czy to Ambroży zleje tamte czy któryś z tamtych ma zapędy do dominacji. U mnie Ginger na wstępie zlał wszystkie koty (i robił to regularnie przez kilka dni). Izolowałam go na czas mojej nieobecności. Po jakimś czasie uznał że wystarczy tyko jak fuknie na koty i jest spokój i przestał je lać a teraz zaprzyjaźnił się z najmłodszym Tadzikiem i razem grasują mi po domu :twisted:
Życzę udanej akcji! I gdyby było ciężko to zajrzyj do wątku Tiki o trudnym dokoceniu - można się tam pocieszyć 8)
Albert, Fisia Haczyk, Tadeuszek

Catrina

 
Posty: 2630
Od: Pon kwi 18, 2005 11:53
Lokalizacja: Poznań/Poole

Post » Czw sty 19, 2006 14:13

Catrina- masz teraz 4 koty? Bo ja troche wypadłam "z obiegu" ;)

azis

 
Posty: 1359
Od: Śro cze 01, 2005 7:26
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw sty 19, 2006 14:25

azis pisze:Catrina- masz teraz 4 koty? Bo ja troche wypadłam "z obiegu" ;)

Ten 4 to tymczasowy - w sobotę emigruje do Warszawy :cry: .
Może widziałaś na kociarni wątek rudego Gingera?. Miałam go jakiś czas na odchowaniu :D
Albert, Fisia Haczyk, Tadeuszek

Catrina

 
Posty: 2630
Od: Pon kwi 18, 2005 11:53
Lokalizacja: Poznań/Poole

Post » Czw sty 17, 2008 13:29

No i wróciłam po latach...a to oznacza,ze mam kłopoty :(
Wszystko przez długi czas było OK, ale wraz ze zmiana kolejnego mieszkania zaczeły się dziac niedobre rzeczy. Po 1 Ambrozy ma stwierdzony SUK ( oczywiscie jest w trakcie leczenia, ale posikiwal, wiec Inka tez posikiwała w rózne miejsca). Po 2- od jakiegoś miesiąca Ambroży jest dośc agresywny. Znaczy jego najlepsza rozrywka jest przeganianie Inki po całym domu i podgryzanie jej. Sikanie Ineczki się w zwiazku z tym (jak sądze) nasiliło. Ja boje sie wychodzić z domu, bo mam straszne wizje tego co sie tam dzieje pod moja nieobecność. Oddzielic ich nie bardzo mam jak..Jade dzis po Feliwaya i mam plan,żeby powtórzyc badania moczu u obu. Z tym,że nie mam pojęcia skad taka zmiana w Ambrożym zaszła...Agresja po tylu latach? Dziwne.
Mam nadzieję,że Feliway się sprawdzi.

Moze ktos spotkał się z podobnym przypadkiem i może mi coś doradzić?

azis

 
Posty: 1359
Od: Śro cze 01, 2005 7:26
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw sty 17, 2008 14:16

Ja się nie spotkałam z takim przypadkiem, więc doradzić za bardzo nie mogę... :roll: . Ale bardzo się cieszę, że znów jesteś na forum :D :ok:

Joasia
Obrazek

JoasiaS

 
Posty: 16546
Od: Wto sie 02, 2005 18:45
Lokalizacja: Dąbrowy

Post » Pt sty 18, 2008 10:04

Koty od wczoraj zachowują sie idealnie..... 8O Juz nic z tego nie rozumiem. Pozyjemy zobaczymy. W każdym razie Feliway zamontowany.

Tymczasem parę bardziej aktualnych fotek:
Obrazek
Obrazek

oraz letnia sesja balkonowa :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek

azis

 
Posty: 1359
Od: Śro cze 01, 2005 7:26
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt sty 18, 2008 12:42

Koty zrobiły się grzeczne, bo wieści o ich zachowaniu podałaś do publicznej wiadomości :twisted:

Pozy śpiącego Ambrożyka - :1luvu:

W ogóle fotki cudne, choć mogłabyś je trochę zmniejszyć, bo prawe strony zdjęć wychodzą mi z monitora gdzieś za okno :twisted: :twisted: :twisted:

Joasia
Obrazek

JoasiaS

 
Posty: 16546
Od: Wto sie 02, 2005 18:45
Lokalizacja: Dąbrowy

Post » Pon kwi 07, 2008 11:00

Musze tu napisać, jak sobie poradzilam w kocim posikiwaniem,bo byc moze komus sie przyda i nie wiem dlaczego nie wpadłam na to wcześniej.....
Jak napisałam-zakupilam Feliwaya, to raz. Ale jako element dodatkowy poprostu nosilam kota do kuwety, pare reay dziennie i wyobrazcie sobie, ze (jak sądze) instynktownie niemal za kazdym razem sie wysikał. Od razu po przebudzeniu bralam Inke i niosłam do kuwety gadając do niej czule po drodze i głaszcząc. Wracalam z pracy-do kuwety. Przed spaniem-do kuwety. Po ok. tygodniu na dzwięk budzika rano Inka juz sama dreptala do łazienki i czekała aż ją włoże do toalety ;)
Zauwazyłam też, że sama chodzi w ciągu dnia, a przedtem szukała sobie innych fajnych miejsc typu dywan lub kanapa. :twisted: Oczywiście zdarzy się jej jeszcze siknąc gdzieś indziej, ale jest to zdecydowanie mniej nasilone niz było.

azis

 
Posty: 1359
Od: Śro cze 01, 2005 7:26
Lokalizacja: Poznań

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jolabuk5 i 97 gości