Kudły wszędzie!!!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt kwi 22, 2005 12:57 Kudły wszędzie!!!

Już doprawdy nie wiem co robić :!: :evil:
Kudły kota są wszędzie: w żarciu, w majtkach, w kąpieli....i kawie!
Dodam żekot jest szczotkowany regularnie podobnie jak pluszowe kanapy, bo inaczej to byśmy chyba w tych kłakach utonęli.
Poprzednie kicieteżliniały na wiosnę ale nie aż tak.
Poradźcie czy to efekty złej diety, czy taka jego uroda, czyki diobeł bo mi już od szczotki do mebli ręce opadają :crying:

Navijka

 
Posty: 84
Od: Śro mar 16, 2005 15:57
Lokalizacja: Reykjavik

Post » Pt kwi 22, 2005 13:11

Niestety posiadanie zwierząt wiąże się z tym, że kłaki są praktycznie wszędzie :roll: Ja już nie zwracam na nie uwagi :wink: Mój pies zostawia regularnie warstwę sierści na dywanie i fotelach, a kot też na wyższych partiach. A od kiedy Demeter zaczęła linieć na wiosnę uświadomiła mi, że czas przestać kupować czarne spodnie. Szczotkowanie trochę pomaga ale i tak zawsze jakaś sierść na sprzętach i meblach zostaje. Ja tam już się zahartowałam :twisted:
Obrazek Obrazek

Blixa

 
Posty: 618
Od: Pon wrz 20, 2004 1:11
Lokalizacja: Zabrze

Post » Pt kwi 22, 2005 13:17

Ja zrobiłam wczoraj akcję szczotkowania na maxa.
Dobrze że Kacper to lubi i to bardzo bo inczej nie wiem co by było.
Musielibyście widzieć jak zamiatam 8O kudły kudły......całe kepy kudłów :!:

Navijka

 
Posty: 84
Od: Śro mar 16, 2005 15:57
Lokalizacja: Reykjavik

Post » Pt kwi 22, 2005 13:18

Żeby mało było to mój srebrny kocur linieje białym podszerstkiem!!!

Navijka

 
Posty: 84
Od: Śro mar 16, 2005 15:57
Lokalizacja: Reykjavik

Post » Pt kwi 22, 2005 13:25

Oj niestety, kiedy ma sie kota trzeba sie liczyc z kilogramami kociej siersci..;)
Wiem po sobie. Bestyjki i Lucka juz niestety przy mnie nie ma a ja ciagle znajduje czarne klaczki w roznych niekonwencjonalnych miejsach... :roll:
Juz przywyklam. Zupe z kupka kociej siersci tez da sie zjesc. Herbate z taka wkladka to samo..Kwestia przyzwyczajenia ^^'

nezumi

 
Posty: 1316
Od: Pon sty 31, 2005 22:19

Post » Pt kwi 22, 2005 13:28

Ja musiałam sobie nowy jasny (nie lubię :evil: ) płasz kupić, bo na czarnym wszystkie włosy Soyki było widać :evil:

Tika

 
Posty: 9694
Od: Pon sie 02, 2004 9:04
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Pt kwi 22, 2005 13:38

Kłaki są wszędzie :twisted: ! Dodatkowo Cyryl wyrywa Kitce jej długą sieść, a ona niby ciemnoszara, a podszerstek biały :roll: . Żyję i mam się dobrze :D , na kudły nie mam radykalnego sposobu, chyba tylko sfinks załatwiłby sprawę :wink: .
Obrazek Przestępcy iSiedzieć

Kicorek

Avatar użytkownika
 
Posty: 30205
Od: Pon sie 30, 2004 9:47
Lokalizacja: Warszawa Żoliborz/Bielany

Post » Pt kwi 22, 2005 13:40

Polecam devony - nie ma po nich nawet kudłatego śladu :D
Obrazek
Devon, Gizmo i Dzidzia

Jowita

 
Posty: 6875
Od: Wto paź 19, 2004 19:35
Lokalizacja: Warszawa - Mokotów

Post » Pt kwi 22, 2005 13:49

Oj tak, tak, kudły są wszędzie. Codziennie chodzę na czworakach i zbieram kępki z dywanu. Ledwo odkurzę, na drugi dzień już trzeba schodzić do parteru :twisted:
A najgorzej mnie złości jak rano zrobię sobie makijaż, a tu nie wiadomo skąd taki cienki kłaczek wpadnie mi do oka i uwiera, i nie widać go, a tu trzeba już wychodzić :evil:
Na kudły nie ma rady!
Obrazek
Mój ukochany Alex:)

Alexis2

 
Posty: 277
Od: Śro lut 16, 2005 13:02
Lokalizacja: z serca Wawy

Post » Pt kwi 22, 2005 13:58

To niestety taka przypadłość zwierząt :) Trzeba się do tego przyzwyczaić. U nas równiez wszędzie kudły, najmniej widziane np w maśle :lol: Staramy się w najgorszych momentach roku wyczesywać je regularnie i trochę to pomaga, ale zawsze coś się znajdzie :) Najgorzej jest jak się ganiają po całym domu i podgryzają -tymczasowo mieszkamy z kotką rodziców- wtedy kłaki latają po całym domu :lol:
Ja i Luby jesteśmy alergikami. Ja lekko ale Luby okropnie- całe szczęście że nie mamy uczulenia na kocią sierść 8)
Ostatnio edytowano Pt kwi 22, 2005 13:59 przez Evelyne, łącznie edytowano 1 raz
<img src="http://upload.miau.pl/1/48532.jpg">
Wątek chłopaków 8)

Evelyne

 
Posty: 868
Od: Wto mar 09, 2004 21:06
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt kwi 22, 2005 13:59

Jowita pisze:Polecam devony - nie ma po nich nawet kudłatego śladu :D


Devony wcale nie gubią sierści? Kolejny punkt dla devonów!
Obrazek Przestępcy iSiedzieć

Kicorek

Avatar użytkownika
 
Posty: 30205
Od: Pon sie 30, 2004 9:47
Lokalizacja: Warszawa Żoliborz/Bielany

Post » Pt kwi 22, 2005 14:08

...
Ostatnio edytowano Pt cze 30, 2006 10:51 przez Beliowen, łącznie edytowano 1 raz

Beliowen

Avatar użytkownika
 
Posty: 55549
Od: Czw lis 25, 2004 11:33
Lokalizacja: 52°04′N 21°01′E

Post » Pt kwi 22, 2005 14:11

Alexis2 pisze:A najgorzej mnie złości jak rano zrobię sobie makijaż, a tu nie wiadomo skąd taki cienki kłaczek wpadnie mi do oka i uwiera, i nie widać go, a tu trzeba już wychodzić :evil:


No to jest prawdziwa masakra...

:D

Olinka

 
Posty: 11075
Od: Pt wrz 24, 2004 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt kwi 22, 2005 18:34

Polecam jazdę z odkurzaczem kilka razy dziennie, bieganie z mokrą scierką i mopem, porządne szczotkowanie kota i zmianę ubrań na kolor dobrany do sierści kota :lol: Przynajmniej ja tak robię:-)

Bagirka

 
Posty: 379
Od: Nie sty 02, 2005 17:40
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt kwi 22, 2005 18:38

No niestety... tego nie da się uniknąć... U mnie jedenaście kłaczy i pies do tego, na szczęście owczarkowaty w stylu, więc czesanie jest dość ograniczone.
Odkurzacz codziennie, potem mokra szmata. No i po prostu się nie przejmuję :)
Obrazek Bis, Ami i Księżniczka ['] Obrazek

Siean

 
Posty: 4867
Od: Pon paź 25, 2004 21:11
Lokalizacja: Wrocław

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Szymkowa, Zeeni i 150 gości