Pytanie o odrobaczanie - już po wizycie u weterynarza

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lut 23, 2005 8:45 Pytanie o odrobaczanie - już po wizycie u weterynarza

Mam kotka "przybłędę" (brzydkie słowo) od końca grudnia. Był wówczas podleczony, bo trafił do znajomej w stanie agonalnym. Brał cała serię antybiotykówi i na robaki dostał stronghold. Niestety ciągle przytrafiały mu sie wymioty i rozwolnienia. Zrobilam w styczniu badanie krwi. Miał wysoki poziom leukocytów kwasochłonnych i podwyższone choć w normie próby wątrobowe (na granicy normy). Został znowu odrobaczony ale nie znam nazwy preparatu (zastrzyk), bo nie miałam jeszcze książeczki. Niestety problemy nie ustąpiły a do tego kot ciągle drapał łebek (juz prawie wydrapał sierśc na uszkach). Podejrzewałam alergie pokarmową, więc zaczęłam dietę (RC intestinal i gotowany kurczak) i podaje mu ciągle wapno ale niewiele pomogło. Wreszcie w ubiegłą środę zrobilam badania kupki i wyszły jaja glist i włosogłówki (mimo wszystko dobrze, że to robaki, bo myślałam juz, że to cos gorszego). W piątek dostał zastrzyk (aniprazol). Czekałam z niecierpliwościa na martwe okazy w stolcu ale się nie doczekałam a kupa ciągle była pół na pół. Dzisiaj w nocy kilkakrotnie wymiotował. Rano w wymiocinach znalazłam trzy żywe robaki. Białe kropki w kupce wskazywałyby na jaja. Nic już nie rozumiem. Albo mój kot jest taki oporny na leczenie albo już sama nie wiem. Jak długo działa zastrzyk? Czy po pięciu dniach robaki wciąz mogą byc żywe, czy to oznacza, że kuracja była nieskuteczna. Może powinien dostać tabletki. Jesteście bardziej doświadczeni ode mnie dlatego prosze o radę. Nie chcę zaszkodzić jego i tak już podrażnionej wątrobie. Często świszcze mu w nosku i jakby sapał ale to może być wina robaków. Pocieszeniem jest to, że kotek wyglada na zdrowego, przybrał na wadze (ma już 4.5 kilo - jest młody więc to będzie gigant), sierśc ma piękna (pomijając uszy) i bawi sie jak szalony. Jak tylko wybije 10-ta to idę z nim do lekarza ale może wcześniej dowiem sie czegoś od was. Z góry dziękuję.
Ostatnio edytowano Śro lut 23, 2005 11:11 przez Sylwka, łącznie edytowano 1 raz

Sylwka

 
Posty: 6967
Od: Pt lut 11, 2005 10:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lut 23, 2005 9:06

Początkowo leczył go weterynarz w Tarnobrzegu (przychodził do mojej znajomej, bo kotek byl w kiepskim stanie). Ja mieszkam w Krakowie i tam poszłam z nim na Brodowicza 13 do doktora Zarobkiewicza (wiem, ze różne sa opinie na temat tej lecznicy, ale na mnie zrobila dobre wrażenie i mam blisko - byłam świeżo po śmierci kotki mojej siostry, która była ratowana na Sanockiej). Ostatni zastrzyk dawał jednak inny lekarz. Teraz jestem z kiciem u rodziny w Tarnobrzegu, wiec wybiore się do weterynarza tutaj.

Sylwka

 
Posty: 6967
Od: Pt lut 11, 2005 10:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lut 23, 2005 9:14

no robale a w szeczególności glisty są bardzo oporne na wybicie. jeśli kotek był mocno zarobaczony to prawdopodobnie nie raz będą wam wracac. p prosatu wystarczy że gdzieś przeżyją jaja i za jakiś czas się rozwina. Portót robaczycy gotowy.
Małego trzeba odrobaczać kilkakrotnie i to różnymi srodkami.
Aniprozol tez dobry ale z tego co wiem nie specjalizuje sie w tępieniu glist.
Czy do glist nie jest pratel?? Nie pamiętam. Stronghold tez podobno dobrze działa, ale jak widac tu okazał sie nie do końca skuteczny, no i on działa max przez miesiąc.
Zapisuj sobie dokładnie czym kotek był odrobaczany, pytaj o to weta żeby wiedzieć co już było w uzyciu.
Robale sa paskudne ale da się z nimi wygrać.
A w krakowie na pewno ktoś z forumowiczów poleci ci sprawdzonego weta :)
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39601
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Śro lut 23, 2005 9:22

A czy ten zastrzyk nie nazywał się Anipracit?? Nie spotkałam się z Aniprazolem w zastrzyku.

Aniprazol zwalcza pasożyty podawany TRZY DNI z rzędu i.. powtórka po 2 tygodniach.
Anipracit za to - zwalcza tylko tasiemca.


Przy zarobaczeniu ważne jest powtórzenie całego odrobaczania po 2 tygodniach, bo środek nie niszczy jaj pasożytów.

Czy w tym czasie kiedy kotek dostał Stronghold był spokój z pasożytami i biegunkami?

Czy sierść na uszach była lepsza po Strongholdzie i przestał się drapać wtedy - choćby na krótko?
Jeśli nie - to kotek może mieć grzybicę.
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33072
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Śro lut 23, 2005 9:35

Rzeczywiście to mógłby byc anipracit (w książeczce jest tak nabazgrane, że trudno odszyfrować). Jak podałaś nazwę to jestem tego prawie pewna. Znalazłam, że działa na nicienie, tasiemce, przywry, włosogłówki, tęgoryjce. Tak dodatkowo - znalazłam jednak w sieci informację o aniprazolu w zastrzykach, więc pewnie jest. Lekarz przed podaniem sprawdzał ulotkę leku czy działa konkretnie na te pasożyty, więc raczej by się nie pomylił. Zalecił mi zrobic badania kontrolne kupki dopiero po trzech miesiącach (nic nie mówił o powtórkach). Oczywiście nie mam zamiaru czekać. Oj muszę sie ostro zabrać z kociaka, choc juz teraz niemal nic innego nie robię. Grzybicy na uszkach raczej nie ma, bo uszka ma czyściutkie i śliczne. Musi mieć uczulenie na robaki. Po kastracji wpakował sobie pazurka do oka (miał nieskoordynowane ruchy). Bałam sie o oczko (te zasikane łapki) więc pojechaliśmy do weterynarza. Wtedy dostał zastrzyk mogacy wywołać reakcję alergiczną i drugi odczulający. Nie drapal sie po nim przez dwa dni, co mnie troche utwierdza w przekonaniu o alergii. Nie wiem jak zachowywał sie bezpośrednio po Strongholdzie, bo do mnie trafił podleczony (wtedy uszka miał OK). Spał wtedy non stop, więc o drapaniu też mógł nie myśleć. Myłam go równiez w preparacie przeciwko pasożytom zewnętrznym (przepisane przez weterynarza). Mam nadzieje, że jak pezbędziemy sie tego cholerstwa z brzuszka to wszystko minie.
Ostatnio edytowano Śro lut 23, 2005 9:45 przez Sylwka, łącznie edytowano 1 raz

Sylwka

 
Posty: 6967
Od: Pt lut 11, 2005 10:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lut 23, 2005 9:45

Wpisz hasło "glisty" w przeglądarkę (na górze masz ikonkę szukaj :)).
Sporo było wątków poświęconych temu paskudztwu i myślę, że warto je przestudiować.
Ja tylko na szybko dodam, że glisty to wyjątkowo uporczywe świństwo, a środki odrobaczające działają wprawdzie na dorosłe osobniki, ale nie na larwy, bytujące w układzie oddechowym. Tak ze po dwóch tygodniach, kiedy te małe wredne osobniki dojrzeją - cała "zabawa" z glistami zaczyna się od nowa :evil: Trzeba powtórzyć odrobaczenie. Tylko to też pod kontrolą weta, żeby silnie zarobaczonego kotka nie przytruć martwymi pasożytami.

W kupce nie musisz znaleźć martwych robali - mogą wydalać się już przetrawione.

Przejrzyj wątek "Weci polecani" - może akurat znajdziesz jakiegoś dobrego krakowskiego weta niedalego Ciebie. Dobrą opinią "czarodzieja od kotów" cieszy się Wojciech Kujawski z ul. Piłsudskiego (osobiście nie byłam, ale może akurat... :lol: ).

Zdrówka dla kotka i dla Ciebie dużo cierpliwości w walce. ZNam to uczucie bezsilności przy chorej i odchuchiwanej intensywnie "przybłędce", ale jesteś na dobrej drodze :ok:

Sigrid

 
Posty: 3812
Od: Śro lip 30, 2003 16:54
Lokalizacja: Praga (Południe, nie czeska niestety)

Post » Śro lut 23, 2005 9:52

Przestudiowałam chyba większośc wątków, ale niewiele pisano o zastrzykach stąd moja niepewność. Z tabletkami sprawa jasna - trzeba powtarzac i już. Żaden z weterynarzy nie informował mnie jednak, że zastrzyki też trzeba powtórzyć. Na przyszłość będę mądrzejsza. Cena zastrzyku przekracza chyba znacznie ceny tabletek a po dwóch miesiącach posiadania chorego kota zaczynam podliczać wydatki i nie jest wesoło. Dzięki wielkie.

Sylwka

 
Posty: 6967
Od: Pt lut 11, 2005 10:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lut 23, 2005 10:26

Moje koty przyszly do mnie z bazaru, glisty tepilam przez ponad pol roku i tak pojawialy nawroty. Jedyny srodek ktory okazal sie skuteczny u nas to Stronghold, zakrapla sie go na kark i dziala przez m-c. Dodatkowo w trakcie odrobaczania powinnas wymienic kotu zwirek i wymyc kuwete oraz wyprac jego poslanie, swopja posciel (o ile z Toba sypia) i wymyc podlogi. Zrodlem ponownego zarazenie moga jaja, ktore kot zostawia w roznych miejscach. Wazne jest aby mieszkanie po porstu porzadnie umyc, jak np. przed swietami.
Obrazek
Brucek ['] 20.10.2001-09.04.2015 & Hrupka ['] 20.10.2001-23.07.2016
❤️ WióRysie, czyli Rysio i Wiórka

Anja

Avatar użytkownika
 
Posty: 25568
Od: Śro lis 06, 2002 9:01
Lokalizacja: Warszawa Dolny MoKOTów

Post » Śro lut 23, 2005 11:28

Juz po wizycie. Wszystko jasne. Wymiotować może a nawet to dobrze, bo znaczy, że robale uciekają (jesli jest ich dużo). Pani doktor stwierdzila, że rzeczywiście anipracit to raczej na tasiemce (nieźle - wkurzyłam się. Jest jeden plus - jeśli je miał to jest szansa, że juz nie ma). Dostał zastrzyk osłonowy (coś na jelita, witaminę B complex, antybiotyk w razie gdyby w tych podrażnionych jelitach chciała się zagnieździć jakaś bakteria, lek odczulający na biedne uszka). W sumie wielki zastrzyk z pięciu preparatów. Dodatkowo dostał pratel w tabletkach. Mam powtórzyc za dwa tygodnie jeśli zacznie się cos dziać (typu biegunka). Jeśli nie to za 3 miesiące. Cała wizyta kosztowała mnie 25zł, co w krakowskiej lecznicy byłoby nie do pomyślenia (pewnie 40 a może więcej). Ja mam aniołka nie kota. U weterynarza nawet nie pisnął. W domu otworzyłam mu pyszczek, wrzucałm kolejno dwie ćwiartki tabletki a on łykał bez protestu. Cała operacja trwała może pięc sekund. Jestem w szoku. Moje dzielne maleństwo (przecież ma tylko 4.5 kilo). Zabieram się za sprzątanie.

Sylwka

 
Posty: 6967
Od: Pt lut 11, 2005 10:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lut 23, 2005 11:32

Moje są właśnie pdrobaczane anipracitem i na pewno nie działa tylko na tasiemca, bo robale ładnie wyłążą w kupie i niewątpliwie są całkowicie nieżywe... nie wiem dokładnie, co to za robale (są wielkości kiełków fasolki mung, no może trochę dłuższe i takie jakby fioletowe) ale na tasiemca mi nie wyglądają...
Aśka i...
Obrazek

tomoe

 
Posty: 2278
Od: Wto sie 03, 2004 21:02
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lut 23, 2005 11:46

po dwóch tygodniachni e tylko możesz ale musisz powtórzyć odrobaczanie. tak jak ktos już pisał tabletki działają na dorosłe osobniki, nie na jaja i larwy. Odrobaczenie za dwa tygodnie potrzebne jest by wybic te robale które z jaj wyrosną i to zanim znów się rozmnozą. za rzy mesiące i tak mozesz (powinnaś) go profilaktycznie odrobaczyć.
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39601
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Śro lut 23, 2005 11:46

a anjlepiej p tych dwóch tygodniach zrobić badanie kału na obecność pasożytówe i sprawdzić ;)
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39601
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Pon maja 02, 2005 15:26

podnoszę, bo mam pytanko :)
dzisiaj dałam kotom PRATEL, ewentualna powtórka za 10 dni (wskazania wetki). Kiedy wysprzątać cały dom z tych jaj? Dzisiaj, za 2 dni, tydzień? Chodzi mi o takie porządne sprzątanie, wymiana pościeli itd? Nie chciałabym sie pospieszyć, ale też zrobić tego za późo. A codziennie mi się nie uśmiecha sprzątać gruntownie, nie ukrywam :)
Obrazek

Maggda

 
Posty: 1526
Od: Sob lut 05, 2005 16:21
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon maja 02, 2005 16:22

A moje kocury dziś dostały, a właściwie "miały dostać" Aniprazol :evil: I co? I nici, bo ani jedno, ani drugie, ani trzecie nie tknęło ani kawałka tabletki skrzetnie ukrytej w najlepszym jedzonku :evil: :evil: :evil: .

Nie, przepraszam - Gruba zjadła może 1/8 tego, co powinna i za chwilę zwymiotowała. (Nie wiem, czy wszystkie koty to mają, ale Bury i Gruba mają ciekawą zdolność zmuszenia się do wymiotów, kiedy przypadkiem zjadły coś bardzo niesmacznego)

A swoją drogą naprawdę możnaby robić te tabletki tak, by kotom smakowały :evil:

P.S: Rutinoscorbin połykają moje kociska bez problemu.

Ola21

 
Posty: 276
Od: Pon mar 21, 2005 14:09

Post » Pon maja 02, 2005 16:34

Ola21 - otocz tabletkę w masełku i prosto do pysia (dość głęboko), zamknij paszczę, przytrzymaj i już ...
Obrazek

Maggda

 
Posty: 1526
Od: Sob lut 05, 2005 16:21
Lokalizacja: Łódź

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ankacom, BARBI.KK6@GMAIL.COM, Yahoo [Bot] i 57 gości