tasiemiec???

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie sty 02, 2005 18:21 tasiemiec???

Witam,
znowu mamy problem. Podejrzewam u kotki (przygarnięta w listopadzie) tasiemca. Wczoraj znalazłam w kupie jakieś kurczące się białe kawałki, pewnie człony tasiemca. 15 listopada odrobaczyliśmy ją, ale Pyrrantellum, więc to nie działa na tasiemca. Dziś byłam u weta, dostałam Pratel (udało się przemycić w karmie), oddałam kocią kupę do analizy. Mam pytanie: jak wyglądają zasuszone człony tasiemca? Czy to takie maleńkie (wielkości kaszki) ziarenka (kilkakrotnie mniejsze od ziarenek ryżu)? Znajduję to w miejscach, gdzie kotka śpi... Czytałam na forum posty i wygląda na to, że te człony są większe, a to co znajduję, to takie małe cieliste kulki...
Dwa dni temu kotka rozpruła myszkę gruchającą, wypełnioną czymś podobnym, już sama nie wiem...
Myszka i Toner
Obrazek Obrazek

AniaK

 
Posty: 179
Od: Wto lis 16, 2004 10:44
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie sty 02, 2005 18:39

Leon trafił do mnie tak zarobaczony, że człony tasiemca wypełzały mu z odbytu. Od razu podałam Pratel, pomogło. Po 3 dniach nie było już śladu po kolonii Obcych. Te człony tasiemca były prostokątne, długości ok.0.5 cm. i szerokości ok. 3 mm. Znalazłam jeden człon zasuszony, był skurczony, taki jakby skręcony i był lekko żółtawy.

Izolda

 
Posty: 1793
Od: Czw gru 09, 2004 20:55
Lokalizacja: GrodziskMazowiecki

Post » Nie sty 02, 2005 18:48

to wygląda jak milimetrowe ziarenko ryżu... i jest tego dużo wszędzie tam, gdzie kotka przebywa...
Myszka i Toner
Obrazek Obrazek

AniaK

 
Posty: 179
Od: Wto lis 16, 2004 10:44
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie sty 02, 2005 18:52

nasz "obcy"tez byl mordowany przezemnie wlasnorecznie pratelkiem,zuzia zwymiotowala ogromniastego tasiemca,a poznalam to po tym jak zobaczyla takie malusie cos ...wygladalo jak nieco nierowne ziarenko ryzu,ale co mnie zastanowilo jak ogladalam to sprawialo wrazenie czesci czegos wiekszego,rozumiesz??takie nie do konca idealne ziarenko ryzu,bo na krawedziach bylo odrobinke postrzepione,ale podobnej wielkosci...w kazdym bac razie przypominało ziarenko ryzu ale jakos wiedzialam ze to ziarenko ryzu nie jest :twisted:
a po pratelku mialam watpliwa przyjemnosc zobaczyc tasiemca w calej okazalosci...az nie moglam uwierzyc ze takie wielkie cos siedzialo w moim malutkim brzuszku...
powodzenia w mordowaniu trzymamy kciuki ! ! ! :twisted:
nigdy nie jest zle..jezeli moze byc gorzej ;-)
Obrazek

Samefusy

 
Posty: 715
Od: Śro gru 08, 2004 12:06
Lokalizacja: dom na końcu świata

Post » Nie sty 02, 2005 19:54

dziękuję za opis, pratel podałam (1/2 tabletki, za tydzień druga porcja) w kurczaku, zjadła prawie wszystko (wypluła maleńki kawałeczek tabletki i już nie chce), mam nadzieję, że pomoże... kocica naprawdę wiele przeszła, a tu jeszcze obcy:(
Myszka i Toner
Obrazek Obrazek

AniaK

 
Posty: 179
Od: Wto lis 16, 2004 10:44
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie sty 02, 2005 20:27

Harry i Hermiona w wieku 7 tygodni po odrobaczeniu pozbyły sie robali o długości ok 6 cm każdy! -takie wstrętne gilzdy, ok trzech sztuk w jednej kupie, plus coś jak ziarenka ryżu. Jak to się w takich malenstwach mieściło?! Odrobaczane były trzy razy najpierw Banminth, a po znalezieniu obcych dwa razy pratel.
Obrazek

O-l-g-a

 
Posty: 3823
Od: Śro sie 11, 2004 1:46
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sty 03, 2005 9:29

rano niczego w kuwecie nie znalazłam, czy to możliwe, że Pratel nie zadziałał?
Myszka i Toner
Obrazek Obrazek

AniaK

 
Posty: 179
Od: Wto lis 16, 2004 10:44
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sty 03, 2005 11:14

Moj rysiek też dostał pratel , też znalazłam człony. Najpierw odrobaczałam dwa dni z rzędu i też w qupce pusto. Potem od innego weta wzięłam porcję na 4 dni odrobaczania. I też nic nie było...... 8O A przeciez po takiej dawce robal nie miał prawa przeżyc
Obrazek

pstryga

Avatar użytkownika
 
Posty: 7616
Od: Pon sie 23, 2004 15:32
Lokalizacja: Wilanow

Post » Pon sty 03, 2005 11:51

pratel dziala na uklad nerwowy tasiemca,wiec jezeli kot dostal tabletke i mial tasiemca to ten #@!$#%@% powinien zdechnac...i zostac wydalony,lepiej w qpce,czasami sie zdarzaja wymioty ,tak jak u nas.
polecam jednak dla pewnosci wkladac kotu tabletke daleko na jezyk i upewnic sie ze polknal i sie wylizal... ja jak podawalam w jedzeniu to zawsze zostawalo...i nie wiedzialam ile zjadly tabletki...
aaa no i zuzia zwymiotowala @$%^@%#% jakies 2 godziny po podaniu tabletki.
nigdy nie jest zle..jezeli moze byc gorzej ;-)
Obrazek

Samefusy

 
Posty: 715
Od: Śro gru 08, 2004 12:06
Lokalizacja: dom na końcu świata

Post » Pon sty 03, 2005 21:42

Kocica zjadła porcję tabletki na pewno, widziałam, że niczego nie wypluła, mimo to w kuwecie był tylko jeden maleńki bobek, ani śladu potwora... Jutro będą wyniki z laboratorium, może to nie tasiemiec, ale robale... Do pyska tabletek jej podać nie mogę, bo ona się nawet nie da dotknąć, a ostatnie podawanie antybiotyku strzykawką skończyło się pogryzieniem mojego męża, więc wolimy przemycać leki w jedzeniu. Kot się nie denerwuje, my mamy ręce ze wszystkimi palcami, a ja na kolanch łażę za nią i patrzę, czy nie wypluła...
Myszka i Toner
Obrazek Obrazek

AniaK

 
Posty: 179
Od: Wto lis 16, 2004 10:44
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon mar 13, 2006 18:59 a to dziad :P

fajne macie to forum, bardzo mi wszyscy pomogliście w zwalczaniu tasiemca u mojego fafinia. ja dla odmiany dostałam tabletki Cestal Cat ... podbno działa zarówno na robaki, jak i na tasiemca. Pozdrawiam wszystkich :)
Fafiniu

Fafik

 
Posty: 1
Od: Pon mar 13, 2006 18:54
Lokalizacja: Zielona góra

Post » Czw mar 16, 2006 14:45

Tak, forum super. Trafiłam tu buszując po Internecie w poszukiwaniu informacji na temat tasiemców u kotków, bo niestety i mój kotecek ma tasiemca :cry: ... Dostał Vetminth i zastanawiam się czy to w ogóle zadziała....już od kilku dni robi bardzo luźne qpki, a tasiemca ani śladu..

Dea

 
Posty: 2
Od: Czw mar 16, 2006 14:34

Post » Czw mar 16, 2006 14:49

Dea pisze:Tak, forum super. Trafiłam tu buszując po Internecie w poszukiwaniu informacji na temat tasiemców u kotków, bo niestety i mój kotecek ma tasiemca :cry: ... Dostał Vetminth i zastanawiam się czy to w ogóle zadziała....już od kilku dni robi bardzo luźne qpki, a tasiemca ani śladu..


ZTCW Vetminth na tasiemca nie działa.
Wet wiedział, że kot ma tasiemca i dał Vetminth? Jak Filip miał tasiemca, to od razu dostał coś innego...
Permanentny brak czasu...

Atka

Avatar użytkownika
 
Posty: 11423
Od: Wto maja 20, 2003 11:31
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw mar 16, 2006 14:51

Taaak dokładnie....przy pierwszy odrobaczeniu zaznaczyliśmy, że matka też miała tasiemca...wiedział, wiedział...uuuh no to pięknie coś czuję, że chyba trzeba zmienić weta :(
p.s dzięki za szybką odpowiedź..

Dea

 
Posty: 2
Od: Czw mar 16, 2006 14:34

Post » Pon gru 03, 2007 18:18

Zastanawiam się czy człowiek może się zarazić tym tasiemcem od kota??? 8O

Extravaganza

 
Posty: 3
Od: Pon gru 03, 2007 18:14

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: annakk, Anyaabney, artux, babuszka, Baltimoore, Cherube, Czika82, Dominka1, dorcia44, eweli77, Kal1nka, KitKet, Linn, Martinnn, puszatek, Roksana1506, Romi85, Roztoczanka, wolontariat-Paluch, wtenczas i 105 gości