(To nie był FIP ) Perełko [*] moja najukochańsza

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sty 17, 2018 16:11 (To nie był FIP ) Perełko [*] moja najukochańsza

Wracam po długiej nieobecnosci. U mojej prawie półtorarocznej kotki, lekarze zdiagnozowali FIP . Opiszę pokrótce sytuację .
W grudniu niezauważalnie , kotka traciła stopniowo apetyt i była często " niewidzialna" w sensie , że chodziła spać pod łóżko zazwyczaj .Było mi ciężko jej dogodzić, jeśli chodzi o karmę.
Użyłam słowa ; niezauważalnie , ponieważ dopiero analizując jej zachowanie wcześniejsze , zrozumiałam , że to były chyba pierwsze symptomy iż coś się dzieje . Poza tym wyglądała dobrze
, bawiła się z starszym "bratem" i skakała za laserem .Gdy kilkukrotnie rutynowo mierzyłam jej gorączkę to ją miała w normie.
Reszta historii zaczyna się właściwie od 29 grudnia. Wówczas to była pora na szczepienie . Kotka została zaszczepiona VERSIFEL CVR, tak jak poprzednie dwa razy . Niestety nastąpiła reakcja alergiczna ,
obrzęk bródki i drapanie za uchem . Tak więc po godzinie pobiegłam z nia do przychodni, i dostała zastrzyk na tą okoliczność.
Od dnia szczepienia dało sie zauważyć , że nie jest sobą . Nie za bardzo chciała jeść i była osowiała . Uznałam , że przechorowuje szczepionkę, o czym mi wspomniano , że może być do 48 godzin taka nieswoja.
Do tego zaraz potem sylwester i hałasy. W nowy rok byłam zaniepokojona , że to tak długo trwa i zmierzyłam jej gorączkę 39,5 . Jako , że próba zmierzenia gorączki nie przebiegła gładko i podejrzewałam
że mogła jej się podnieść temperatura z stresu/nerwów. To po godzinie czy dwóch zmierzylam znowu i było 38,7 . To mnie zmyliło . Na drugi dzień zmierzyłam rano, gorączki nie było .
W końcu jednak , ponieważ jej zachowanie było dla mnie niezrozumiałe i niepokoiłam się to 7 stycznia wieczorem , zmierzyłam jej temperaturę i było 40,5 stopnia.
8 stycznia z rana , byłam z nią u weta . Tam także miała gorączkę, prawie 41 stopni. Dostała antybiotyk i tolfedynę . W wtorek to samo . Rano ta sama gorączka i znowu antybiotyk itd.
Powiedziano mi , że jeśli w środę znowu będzie taka gorączka, to trzeba będzie jej zbadać krew bo to może być FIP. W środę pobrali krew z rana i wykonali USG o które prosiłam.
Na usg coś "wpadło" w oko wetowi , ale chyba liczył że może się mu wydaje . Tak wiec zadzwonił i poprosił abym przyszła , chciał raz jeszcze zrobić USG . I znalazł coś na jelicie lub w okolicy jelita.
Cięzko było określić co to. Pod uwagę brano dwie rzeczy; ciało obce, być może ropniak a druga mniejsza możliwość , zapalenie kikuta macicy , który został po sterylce . Lecz położenie owego kikuta nie pasowało.
Kotka trafiła tego samego dnia popoludniu , dzięki uprzejmości weta , do lecznicy weterynaryjnej Błonie w Oświęcimiu, ponieważ tam mają lepszy sprzęt usg i na ewentualność otwarcia i usunięcia tego "czegoś'
zająłby się nią weterynarz chirurg . W lecznicy Błonie, po badaniu USG , zdecydowano że kotka będzie miała laparoskomię zwiadowczą . To coś , widoczne na zdjęciu , okazało się być zropniałym węzłem chłonnym
ale najgorsze było to co jeszcze zobaczyli , mianowicie wątroba pokryta guzkami/grudkami . Na podstawie wątroby , postawiono diagnozę o FIP :( Pytałam czy takie grudki to moze być jakiekolwiek inne schorzenie wątroby. Cokolwiek innego. Lecz usłaszałam , że raczej nie, tylko FIP . Ponieważ przy chorobach wątroby itp, zmiany na wątrobie są , ale nie tego rodzaju. Odradzono mi badani krwi w Idexxie. Że nie ma sensu, że gdyby nie ta wątroba to jeszcze by się zastanawiali nad czym innym . Ale widząc to co wet widział ( i pokazał mi na zdjęciu) dla niego to jest niestety FIP. :( Ja wciąż nie chce się z tym pogodzić .
Co jeszcze mogę dodać , w sobotę kotka dostała steryd , ponieważ od środy nie chciała kompletnie nic jeść , karmiłam ją royal convalescense . Kiciunia była totalnie bez energii. Po sterydzie w sobotę rano, popołudniu zaczeła jeść i zjadła naprawdę dużo. Jeszcze w nocy podjadała suchą karmę . Była także aktywna , bez szaleństw ale widoczna a nie gdzieś ukryta w mieszkaniu. Wiem , że taka reakcja na steryd, także przemawia za FIP. Ale mój inny kot, przy okazji zupełnie innych problemów , także dostał steryd i także miał po nim apetyt. Więc wciąż mam nadzieje , że moze jednak te grudki na wątrobie to coś innego? Czy tylko FIP może dać takie zmiany na tym organie ? Płynu w otrzewnej brak (było troche płynu gdy otwarli brzuch i w sobotę na USG . Natomiast wczoraj 16tego, już tego płynu nie było. Wczoraj dostała także mikro dawkę sterydu, ale zdecydowanie już nie ma takiego apetytu i je mało. Poza tym zachowuje się w miarę normalnie. Przynajmniej dzisiaj tak było.
W poniedziałek powiedziałam że jednak chcę to badanie z idexxu więc pobrali jej surowicę, o którą prosiło laboratorium . ( w środę 10tego wysyłali krew , ale w czwartek gdy pani z lab dzwoniła w sprawie badania to prosiła o surowicę, ponieważ z ich praktyki wynika , że ta część badań z krwi niewiele mówi czy jakoś tak ) jednak moi weci wstrzymali wówczas to badanie. Jak już mówilam , ze względu na gorączkę wysoką nawracającą a głównie za sprawą widoku wątroby , dla nich to jest FIP. Jeszcze dodam że w sobotę zmieniono antybiotyk z synoluxu na klindamycynę, ale to raczej dlatego że ja sugerowałam, iż może to toksoplazmoza .. :oops: więc jej podaję, ale nie wiem czy własnie przez ten antybiotyk, moja Perełka je tak malutko , mimo sterydu. Może jej drażni żołądek. Może źle robię . Dodam że koty mam niewychodzące i nie dostają surowego mięsa. W poniedziałek wspomniałam jeszcze o anemii zakaźnej :oops: Chwytam się byle czego. Badanie krwi zrobią na miejscu , gdy pojdę z Perełką w piątek rano. Ja chciałam morfologię sprawdzić już w poniedziałek 15 tego , ale już się nie dało wycisnąć z niej tyle krwi. Pierwsze badanie krwi, zrobione na miejscu w minioną środę, nie wykazało nic niepokojącego , poza jednym czynnikiem, który był w normie , ale wysoko i sugerował że coś się dzieje , jakiś stan zapalny.

Jestem załamana, wciąż nie potrafię przyjąć takiej diagnozy. Jednakże gdy czytam o suchym FIP, pojawia się wszędzie wzmianka o tych ziarniniakach jako hmm..wyroczni . :(
Ostatnio edytowano Sob mar 10, 2018 0:21 przez kicikici3, łącznie edytowano 3 razy
ObrazekObrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 558
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Śro sty 17, 2018 17:14 Re: Diagnoza FIP

Wrzucę na razie ten link, zanim nie odezwą się osoby bardziej kompetentne
viewtopic.php?f=1&t=183452
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9771
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro sty 17, 2018 18:04 Re: Diagnoza FIP

Mój kot nie ma płynu w otrzewnej póki co (odpukać ) . U mnie jest diagnoza , że to suchy FIP. :( Natomiast zastanawiam się , czy antybiotyk klindamycyna nie odpowiada za to , że kotka nie chce jeść. Rano np czekała na śniadanie i zjadła . Potem dostała antybiotyk i nastepnie nic już nie chciała zjeść . Nawet w desperacji gourmety kupuję i także nic nie zjadła ani łyżeczki. Na kolację budyń convalescense bo nie może chodzić z pustym żołądkiem. Spróbuje jej też podać ćwiartkę peritolu i zobaczę czy coś zje. Taka dawka jest już chyba wystarczająca na kotkę , która waży 2,8 kg.
ObrazekObrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 558
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Śro sty 17, 2018 18:10 Re: Diagnoza FIP

Jeszcze mam pytanie o stymulowanie apetytu . Teraz dostaje małe dawki sterydu w zastrzyku. Zastanawiam się czy nie byłoby lepiej, gdybym przeszła np na encortolon o którym tyle tutaj wyczytałam na wątkach dotyczących fip.
ObrazekObrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 558
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Śro sty 17, 2018 18:25 Re: Diagnoza FIP

W tych artykułach podlinkowanych jest nie tylko o płynie, lecz w ogóle o FIP-ie i jego diagnozowaniu.
Gdyby to był mój kot, to zabrałabym go do naprawdę dobrego weta (forumowicze doradzą), a póki co nie dawała gotowych karm tylko rozgotowany drób (udka, skrzydełka) z ryżem i marchewką. Oraz probiotyk typu lakcid.
Czy chorobę szczepienie wywołało? Czy wcześniejsza choroba, którą szczepienie rozhuśtało? Czy dalsze leczenie, podczas którego przestało być jasne, co jest skutkiem, a co przyczyną?
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9771
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro sty 17, 2018 19:10 Re: Diagnoza FIP

mziel52 pisze:W tych artykułach podlinkowanych jest nie tylko o płynie, lecz w ogóle o FIP-ie i jego diagnozowaniu.
Gdyby to był mój kot, to zabrałabym go do naprawdę dobrego weta (forumowicze doradzą), a póki co nie dawała gotowych karm tylko rozgotowany drób (udka, skrzydełka) z ryżem i marchewką. Oraz probiotyk typu lakcid.
Czy chorobę szczepienie wywołało? Czy wcześniejsza choroba, którą szczepienie rozhuśtało? Czy dalsze leczenie, podczas którego przestało być jasne, co jest skutkiem, a co przyczyną?


Probiotyk dostaje . Podlinkowany jest tylko post tu na miau i w dodatku równie "świeży" jak moj. Czytam wątki o FIP na miau i nie tylko od tygodnia ponad. Nie znalazłam odpowiedzi na temat tego czy; ziarniniaki występujące na wątrobie , przynależą tylko do FIPu i są dla niego charakterystyczne . Gotowe karmy jakie jedzą moje koty , to karmy typu granata pet, feringa, grau . Animondy i gourmety podałam jako przykład karm, ktore są dla kotów często bardziej nęcące ze względu na zapach i w desperacji podaje się je po to , by kot w ogóle coś zjadł , jeśli swojej stałej karmy nie chce. Owszem , pójdę jutro kupić kurczaka i ugotuję tak jak radzisz. Ale szczerze, to wątpie aby się za to wzięła. Nie ma apetytu . Był tylko w sobotę po pierwszej dawce sterydu , gdzie przez 2 dni jadła aż miło.
Nie wiem czy chorobę wywołało szczepienie. Opisałam tylko dokładnie, jak dotarliśmy do punktu w którym jesteśmy . Podejrzewam , że szczepienie złamało jej odporność i być może wywołało to co mamy.

Dobry wet :? mam 55 km do Krakowa , tam być może kogoś by mi polecono. Tylko nie wiem czy to coś wniesie , czy tylko będę stresować kotkę podróżą autobusem, nie przykładając się tym do poprawy jej samopoczucia. Póki co czekam na wyniki badań z idexx i zrobię kolejną morfologię jutro. Poza tym FIP można wykluczyć ( a i o to trudno) , potwierdzić ciężko lub prawie niemożliwe . Dlatego to wszystko takie trudne . I każdy przypadek podejrzeń FIP jest inny.
ObrazekObrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 558
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Śro sty 17, 2018 19:55 Re: Diagnoza FIP

Ja mam kota z wrażliwym przewodem pokarmowym i gdy nie chce jeść, dokarmiam strzykawką zmiksowanym kleikiem z kurczakiem. Dwa łyki łagodzą śluzówkę i kotu wraca apetyt na inne jedzenie.
Twoja ma podrażniony układ pokarmowy, należałoby jakieś leki na wątrobę wprowadzić.

Tu masz te linki, były w drugim poście
https://www.google.pl/search?source=hp& ... jjPVRoruDY
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9771
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw sty 18, 2018 8:03 Re: Diagnoza FIP

Powiem tak - sytuacja wygląda nieciekawie :(
I podsumowując wszystko - podejrzenie FIPa niestety jest mocno prawdopodobne :(
Wiek kotki, rzuty gorączki "bez powodu" i "falowanie" temperatury, ziarniaki na wątrobie (są dosyć charakterystyczne), płyn (operacja mogła powstrzymać jego wytwarzanie chwilowo), zropiały węzeł chłonny. To nie jest optymistyczny zestaw :(

Gdyby nie to że kotka miała już subtelne objawy przed szczepieniem można by brać pod uwagę jeszcze jakąś silną reakcję autoimmunologiczną.

Powiem tak.... Jeśli to FIP - no to... scenariusz jest już wiadomy :(
Ale jest jedna dobra strona tej sytuacji. Nie masz nic do stracenia. Dlatego pogadałabym z wetem o wdrożeniu kotce sterydoterapii (myślę że jest to konieczne) i antybiotyku który uderza też w hemobartonelę. Można by pomyśleć też o mixie kilku antybiotyków żeby zakres ich działania był jak najszerszy - tu nie ma się co certolić.
Do tego - albo leki poprawiające apetyt, albo karmienie na siłę o ile nie będzie to dla kotki za dużym dyskomfortem, albo żywienie kroplówkami - żeby miała czas i siłę.
Zawsze jest jakiś procent szansy na to że to jednak nie FIP a jakieś inne cudactwo które ma tak nietypowy przebieg. Gdyby ziarniaki były jeszcze na jakimś innym organie - to ten procent byłby znikomy.
Ich obecność tylko na wątrobie daje cień nadziei że to może coś innego, o takim akurat przebiegu. A może to nie ziarniaki? Tylko zmiany innego tła?
Mój Bąbel jest przykładem takiej niepewnej diagnozy - podczas laparotomii też znaleziono u niego całą masę rozsianych zmian na jelitach, płyn w brzuszku, odczyny zapalne w otrzewnej. Tylko tu chirurg był doświadczony, powiedział że nie jest pewien charakteru tych zmian, nie są jednoznaczne. U tego kota z czasem rozwinął się IBD.

Tak więc - póki kotka czuje się jeszcze ok - nalegałabym u weta by wdrożyć jej jak najbardziej wszechstronne leczenie, nawet powiem więcej - nie traciłabym czasu na szukanie jakiegoś kolejnego diagnosty, kolejnych pomysłów, tego że ktoś postanowi coś jeszcze sprawdzić, spróbować jakiegoś leczenie w kierunku czegoś konkretnego.
Bo chyba macie za mało czasu :(
Niestety - FIP jest bardzo prawdopodobny :(
Ale tym bardziej warto spróbować zastosować wachlarz z leków, steryd plus antybiotyki - bo nic nie ma do stracenia a jest wiele do ugrania jeśli to jakaś reakcja autoagresywna czy infekcja (która sama z siebie bywa ogromnym i silnym inicjatorem takich infekcji).
A, jeszcze jedno - warto rozważyć podanie także metronidazolu - potrafi wybić dziadostwa które mało co rusza (a które silnie drażnią układ odpornościowy) - oraz lamblie - które potrafią dawać bardzo silne reakcje w wątrobie.

Blue

 
Posty: 18645
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw sty 18, 2018 12:29 Re: Diagnoza FIP

Blue dziękuje za odpowiedź . Niestety o ile przedwczoraj badanie USG nie wykazało żadnego płynu w jamie brzusznej, tak dzisiaj on już był. Malutko , za mało żeby myśleć o punkcji ale był pomiędzy jelitami, wokół żołądka , wątroby .
Dzisiaj była tez gorączka z rana już 40 . A wczoraj nie było jej wcale. Dzisiejsze wyniki badań krwi są w normie za wyjątkiem parametrów wątrobowych ; ALT (GPT): 152 (norma do 83 oraz AST (GOT) 216-NORMA DO 78 .
Sterydu jej dzisiaj nie podali. Dostała przedwczoraj i nie chcą tak szybko. Jutro dostanie . Pytałam o tabletki z sterydami ale mówili , że tabletki są słabsze . (Mogę je załatwić u innego weta, powiatowego , bo wątpie aby moi weci je dali)
Dzisiaj dostała synolux w zastrzyku , nie wiem czy mam poza tym dać jej te klindamycynę. O metronidazolu wspominałam, wiedzą już jak sądzę ,że jestem zdesperowana i nie bardzo chcę pogodzić sie z ich diagnozą FIP.
Wetka powiedziała , że może mi dać metronidazol, ale po nim to już na pewno nie będzie jeść.

Jestem załamana, i sama nie wiem co mam robić . Czy porwać się na ten metronidazol , czy po nim będzie ją bolał żołądek i naprawdę nic nie zje . Nie wiem , nie wiem co mam robić .
Nawet myslałam o interferonie virbagen omega, ale boję się , ze jej nie pomoże tylko przyśpieszy co najgorsze. To ruletka z tym środkiem i każdym innym interferonem.
tracę rozum. :placz:
ObrazekObrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 558
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Czw sty 18, 2018 14:22 Re: Diagnoza FIP

Wiesz co... To czy Twoja kotka będzie jadła czy nie po danym leku jest w obecnej sytuacji małym problemem. To kwestia kilku dni - albo leczenie coś da albo nie. Przez ten czas można przetrwać na karmieniu strzykawką, podawaniu leków stymulujących apetyt, można też karmić kota przy pomocy kroplówek.

Ogólnie sytuacja wygląda mocno kiepsko :(
Nie lubię tego mówić, staram się doszukiwać nadziei - ale to co piszesz... Nie jest optymistyczne.
Leczenie o którym ja piszę jest takim rzutem na taśmę.
Albo się poddajesz, przyjmujesz diagnozę FIPa i rozpoczynasz leczenie paliatywne - które ma na celu li i jedynie poprawić komfort tego ostatniego czasu. To nie jest zła droga w takim wypadku jak Wasz...
Albo postanawiasz jednak zawalczyć - wtedy jednak musisz się liczyć z tym że być może leczenie będzie dla kotki nie do końca przyjemne, być może leki dadzą efekty uboczne, być może będzie się po nich źle czuć.
Możliwe że leczenie nic nie da - a może nawet zafunduje to kotce jakiś rodzaj cierpień :(
Tego się dowiesz dopiero za jakiś czas.
Fatalna sprawa, ale nie da się inaczej :(

Kotka ma falujące gorączki, płyn się znowu zbiera, ma liczne, wyraźne ziarniaki, zropiały węzeł...
Ona ma już bardzo mało czasu :(
I niestety - przed Tobą bardzo trudna decyzja.

Ja osobiście spróbowałabym takiego koktajlu z leków - zrobiłam to za każdym z dwóch razy gdy miałam nadzieję że to może jednak nie FIP choć wszystko na niego wskazywało. Jeśli los zechce nam jeszcze raz zafundować taką tragedię jak FIPopodobne dziadostwo u kota - zrobię to ponownie.
Żeby mieć pewność iż zrobiłam wszystko i dać kotu wszelkie szanse.
Ale nie możesz czekać zbyt długo - są gorączki, płyn się zbiera.
To już ostatni moment na ewentualne eksperymenty - bo za chwilę kotka będzie na nie za słaba - a choroba, cokolwiek to jest, zbyt zaawansowana.

Nie mam osobiście zaufania do interferonu przy FIPie.
Acz opinie bywają różne.

Blue

 
Posty: 18645
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Wto sty 30, 2018 17:25 Re: Diagnoza -FIP?

Koteczka według opinii wetów, powinna już nie żyć . A żyje i je , wygląda dobrze (poza tym że schudła ) . Ubyło jej płynu w brzuchu . 20 tego było dużo i mówione było o ucisku na jelita . Dawano jej tydzień ,max 2 życia . Póki co , cieszę się , że jest lepiej a było już źle . .Kotka nie jadła , peritol nie pomagał , steryd nie pomagał. Zmieniło się w ciągu półtorej doby od podania pierwszej dawki ornipuralu . Lecz martwiłam się na ile starczy wetom tego leku, ponieważ byli w posiadaniu już zużytej butelki , którą zresztą otrzymali już po części zużytą . Na szczęście po moim apelu o lek ornipural, odezwało się parę duszyczek i mziel52 wysłała mi zapas leku :1luvu:
Łącznie Perełka otrzymała 5 dawek dotychczas i dziś poszłam do innej lecznicy na badanie krwi -Profil rozszerzony w Idexxie.( W dotychczasowej pewnie kręcili by nosami; że po co mi to jak wiadomo co jej jest itd) Jutro do południa będą wyniki.

Jestem ciekawa czy parametry wątrobowe (wcześniej 2krotnie przekroczone) będą obniżone . Dodam , że wbrew zaleceniom wetów, nie po odstawiałam wszystkiego , czekając na kotki śmierć ( co pasowało by do ichniej diagnozy) i raduje się każdym dniem w którym kicia je a brzuszek nie jest obciążony płynem. Dziś inna wetka z ciekawości zrobiła USG bo chciała zobaczyć , i płynu jest malutko ( co sama naocznie mogę stwierdzić bo pamiętam jaki brzuszek pękaty miała 20 tego stycznia ) Mam nadzieję , że może to nie FIP jednak :oops: . Czytam o różnych innych chorobach /możliwościach ,w wolnych chwilach . Dotychczas najmocniej za FIP przemawiało miano przeciwciał 1:800 .
Owszem , liczę się z tym , że może być chwilowo lepiej a potem nastąpi załamanie jej stanu , lecz nie poddaje się i będę walczyć o Perełkę . Póki kotka je, kuwetkuje bez sensacji, nie cierpi i ma wolę życia , walka trwa :catmilk:
ObrazekObrazek :1luvu:
ObrazekObrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 558
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Wto sty 30, 2018 17:44 Re: Diagnoza FIP

Mój kot z ciężką niewydolnością wątroby też miał parametry wskazujące na FIP. - tylko wiadomo było, że to nie to, tylko hemobartonella, objawiająca się dużą anemią. Ornipural i kroplówki przez 3 tygodnie z innymi lekami (był trudno obsługiwalny) postawiły go na nogi.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9771
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Wto sty 30, 2018 17:50 Re: Diagnoza FIP

No powiem Ci... że nie wygląda to źle :)
Takie zmniejszenie się ilości płynu, dobre samopoczucie kotki, apetyt - mimo upływu czasu... To bardzo nieFIPowe. Jeszcze nie skakałabym do góry z radości ale... No, wygląda to dobrze :)
Może, może akurat któryś z leków (lub ich zestaw) zadziałał na coś co FIPem nie było? Byłby to cud przy takim zestawie objawów - ale na ten cud się liczy podejmując próbę leczenia.
Nie sądzę by sam Ornipural cud zdziałał, bo COS musiałoby doprowadzić do tak fatalnego stanu wątroby lub przewodów żółciowych by rozwinęło się silne wodobrzusze i objawy pozostałe. Tym czymś była najprawdopodobniej jakaś infekcja lub reakcja organizmu na nią (autoagresja).
Oby właśnie tak było!

Blue

 
Posty: 18645
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Wto sty 30, 2018 18:52 Re: Diagnoza FIP

mziel52 pisze:Mój kot z ciężką niewydolnością wątroby też miał parametry wskazujące na FIP. - tylko wiadomo było, że to nie to, tylko hemobartonella, objawiająca się dużą anemią. Ornipural i kroplówki przez 3 tygodnie z innymi lekami (był trudno obsługiwalny) postawiły go na nogi.


Zobaczę jak jutro wyjdą wyniki badań krwi. Myślę ze powiedzą coś więcej . Ostatnie badanie krwi miała 18 tego stycznia , ale to było na miejscu badanie , więc parametrowo skromne , podstawowe absolutnie.
ObrazekObrazek

kicikici3

Avatar użytkownika
 
Posty: 558
Od: Sob lip 01, 2017 13:22

Post » Wto sty 30, 2018 18:55 Re: Diagnoza FIP

Najważniejsze, żeby wyniki zaczęły się poprawiać. To jeszcze za krótko, by kicia doszła do normalnych, ale istotny kierunek zmian. A dietę wątrobową dostaje?
Edit: Mój kot miał ponad dziesięciokrotnie przekroczone parametry wątrobowe.(AspAT 1805 przy normie 44 i AIAT 6630 przy normie 107). Wetka dotąd to pamięta.
Ostatnio edytowano Wto sty 30, 2018 19:01 przez mziel52, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 9771
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: cargt3, dżelak, fronia88, jago.dzianka1@o2.pl, jasdor, kasumi, kociarkowaaaa, KULAK, loriwal, Pan.Kruk, Szukam_kotki, ultra75, Vi, zjawka i 75 gości