Najgłupszy tekst do kota... - cz.2

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sie 11, 2004 14:15 Najgłupszy tekst do kota... - cz.2

Poprzedni watek zalozony przez viteza http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=8101&start=1500 osiagnal wlasnie 100 stron :lol: . Mam nadzieje, ze jego kontynuacja bedzie rownie udana :mrgreen:
Obrazek
Brucek ['] 20.10.2001-09.04.2015 & Hrupka ['] 20.10.2001-23.07.2016
❤️ WióRysie, czyli Rysio i Wiórka

Anja

Avatar użytkownika
 
Posty: 25556
Od: Śro lis 06, 2002 9:01
Lokalizacja: Warszawa Dolny MoKOTów

Post » Śro sie 11, 2004 14:50

moje dziewczynki bardzo lubią towarzyszyć mi przy różnych "babskich" czynnościach. Od gotowania, po przez pranie do spraw kosmetycznych. I ostatnio towarzyszyły mi przy... depilacji nóg :) Oczy miały wielkie, depilator wył i obydwie zaczęły "prosząco" miauczeć. A ja do nich:
jesteście pewne, że taki zabieg Was uszczęśliwi :?: nie odpowiedziały ale ...wyszły :)

DOORKA

 
Posty: 402
Od: Wto kwi 27, 2004 10:30
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro sie 11, 2004 14:55

hehehehehe!!!! :smiech3:
Obrazek

Szelmaa

 
Posty: 15821
Od: Pon maja 24, 2004 10:59
Lokalizacja: Warszawa - Tarchomin

Post » Śro sie 11, 2004 18:25

DOORKA pisze:moje dziewczynki bardzo lubią towarzyszyć mi przy różnych "babskich" czynnościach. Od gotowania, po przez pranie do spraw kosmetycznych. I ostatnio towarzyszyły mi przy... depilacji nóg :) Oczy miały wielkie, depilator wył i obydwie zaczęły "prosząco" miauczeć. A ja do nich:
jesteście pewne, że taki zabieg Was uszczęśliwi :?: nie odpowiedziały ale ...wyszły :)

:lol: :lol:
Zuza też lubi siedzieć ze mną w łazience. Za nie szturchanie podczas malowania rzęs pobiera haracz w wysokości jednego patyczka do uszu ....

Aga1

 
Posty: 3376
Od: Pon lip 05, 2004 20:18

Post » Śro sie 11, 2004 18:32

Moja ciocia do swojego Stefana -
- Stefciu, popatrz na Marysię... O! Stefciu, to jest kupka, to już wiesz gdzie to się robi, tak? No, widzicie? Wszystko zrozumiał...
8O
Obrazek

gsx_katana

 
Posty: 248
Od: Pt lip 30, 2004 9:20
Lokalizacja: Warszawa - Śródmieście

Post » Śro sie 11, 2004 18:57

moj tata:
-jejku.. czy ona nie jest chora?? ma jedna poduszeczke na lapce rozowa,a reszte brazowa 8O ...
Obrazek

AsiaS

 
Posty: 448
Od: Pt lis 08, 2002 10:58
Lokalizacja: gdańsk

Post » Śro sie 11, 2004 19:27

moj ojciec ktory niby to kotow nie lubi (sam ma ich 9) przy okazji kazdej wizyty u mnie pierwsze kroki kieruje do kociego poslanka i pierwsze slowa sa do koty: a ten twoj pan to juz nakarmil koteczke?

Merlin

 
Posty: 1303
Od: Czw lip 29, 2004 21:28

Post » Śro sie 11, 2004 19:38

Dyzio dzis po moim powrocie z pracy spacerował po mieszkaniu i jak to go lubi najść wydzierał się wniebogłosy. Ja Dyzinka cap, Dyzinek rozstawił kończyny na cztery strony, wyszczerzył kły w swoim usmiechu a ja gmerając go po brzuszku "Kto to tak płacze? Czy to pani synek czy jakiś obcy murzynek..." (Dyzio jest cały czarny...) Sama nad sobą się zastanowiłam...

elisee

Avatar użytkownika
 
Posty: 2462
Od: Czw paź 23, 2003 23:29
Lokalizacja: Pobiedziska

Post » Śro sie 11, 2004 21:27

elisee pisze:Dyzio dzis po moim powrocie z pracy spacerował po mieszkaniu i jak to go lubi najść wydzierał się wniebogłosy. Ja Dyzinka cap, Dyzinek rozstawił kończyny na cztery strony, wyszczerzył kły w swoim usmiechu a ja gmerając go po brzuszku "Kto to tak płacze? Czy to pani synek czy jakiś obcy murzynek..." (Dyzio jest cały czarny...) Sama nad sobą się zastanowiłam...


:ryk:
tu sie nie ma nad czym zastanawiac tu trza miec wlasne :)

Merlin

 
Posty: 1303
Od: Czw lip 29, 2004 21:28

Post » Śro sie 11, 2004 21:39

Dzięki! Na kotach poprzestanę. Dyzio mnie co jakis czas zaskakuje ale takie dziecko to dopiero pofrafi mieć pomysły... :roll: Zresztą Dyzia poród kosztował mnie dwie nieprzespane doby, Krzyś spał przy Kici koszyczku na podłodze w klinice, potem cesarka - to prawie tak jakbym urodziła własne :lol:

elisee

Avatar użytkownika
 
Posty: 2462
Od: Czw paź 23, 2003 23:29
Lokalizacja: Pobiedziska

Post » Śro sie 11, 2004 22:02

hmmm facetem jestem a jak moja Kruszynka rodzila kocieta to:
raz - ze dumny bylem jak prawdziwy biologiczny ojciec
dwa - odbieralem sam osobiscie porod
trzy - zlapalem sie dzis na tym ze na pytanie czy mam dzieci odruchowo odpowiedzialem: tak siedmioro (pomijajac wlasna corke) :ryk:

Merlin

 
Posty: 1303
Od: Czw lip 29, 2004 21:28

Post » Czw sie 12, 2004 0:50

Zuza też lubi siedzieć ze mną w łazience. Za nie szturchanie podczas malowania rzęs pobiera haracz w wysokości jednego patyczka do uszu ....[/quote]

Moja Rakietka również uwielbia patycki do uszu. Często znajduje je gdzies leżące. Do tej pory nie odkryłam tajemnicy: jak ona je sobi wyciąga z szufladki w łazience?
Dlaczego czasem zmuszani jestesmy do robienia rzeczy których nie chcemy robić. :(

Siebaska

 
Posty: 310
Od: Pt lip 09, 2004 23:45
Lokalizacja: Zabrze

Post » Czw sie 12, 2004 10:42

Kitek wsadza mi ogon do porannej kawy.
Ja: Dziękuję bardzo. Nie trzeba. Mieszałam już łyżeczką.
Kitek z dezaprobatą: :roll:

Sigrid

 
Posty: 3812
Od: Śro lip 30, 2003 16:54
Lokalizacja: Praga (Południe, nie czeska niestety)

Post » Czw sie 12, 2004 11:02

Przebijam wszystkich :oops: :oops: :oops:

Wczoraj wiedząc, że nikogo nie ma w domu ZADZWONIŁAM do Koty i przez chwilę mówiłam jej czułe słówka, które nagrywały się na sekretarkę, ale było je słychać.

Po powrocie do domu TŻ twierdzil, że kiedy odtwarzał, Kota podbiegła do telefonu i patrzała bardzo uważnie.

Nie rozumiem - skoro tak, to dlaczego nie odebrała... 8O :crying:
...

Padme

 
Posty: 28589
Od: Pon lut 04, 2002 15:32

Post » Czw sie 12, 2004 11:04

Merlin pisze:/...ciach../
trzy - zlapalem sie dzis na tym ze na pytanie czy mam dzieci odruchowo odpowiedzialem: tak siedmioro (pomijajac wlasna corke) :ryk:

Merlin :king: :lol:
Obrazek
Brucek ['] 20.10.2001-09.04.2015 & Hrupka ['] 20.10.2001-23.07.2016
❤️ WióRysie, czyli Rysio i Wiórka

Anja

Avatar użytkownika
 
Posty: 25556
Od: Śro lis 06, 2002 9:01
Lokalizacja: Warszawa Dolny MoKOTów

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 16 gości