Co to jest????- czyli stary watek o lupiezu

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lut 15, 2002 13:55 Co to jest????- czyli stary watek o lupiezu

Wyglada jak lupiez i pojawilo sie na skorze Gapczynskiego, w okolicach grzbietu mnie wiecej wczoraj. Tylko nie mowcie mi, ze jakas grzybica :evil:
Jakies pomysly :?: :?: :?:
Ostatnio edytowano Czw wrz 09, 2004 19:58 przez Daga, łącznie edytowano 1 raz

Daga

 
Posty: 25435
Od: Pon lut 04, 2002 15:46
Lokalizacja: Mysiadło

Post » Pt lut 15, 2002 13:56

Pierwsze skojarzenie to alergia, bo zaburzenia hormonalne raczej odpadają...

Estraven

 
Posty: 31460
Od: Pon lut 04, 2002 15:30
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt lut 15, 2002 13:57

Koty podobno też mają łupież :roll: Czasem jest to wynik pasożytów, czasem nieprawidłowego karmienia... Ale szczerze mówiąc wiele na ten temat nie wiem :( Grzybica to raczej nie jest :roll:
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty. (Albert Schweitzer)

Witch

 
Posty: 13789
Od: Pon lut 04, 2002 15:53
Lokalizacja: Gliwice

Post » Pt lut 15, 2002 14:04

Hm, on jest na tej specjalnej diecie zakwaszajacej juz od ponad miesiaca, wiec jakby to miala byc alergia pokarmowa, to chyba wystapilaby wczesniej? Gorzej, jesli to uczulenie na co innego. Ciekawe na co? A jakie pasozyty moglyby to byc i skad, on nie wychodzi ani nie ma kontaktu z innymi zwierzetami? No chyba, ze my cos przywleklismy do domu...

Daga

 
Posty: 25435
Od: Pon lut 04, 2002 15:46
Lokalizacja: Mysiadło

Post » Pt lut 15, 2002 14:08

Trochę trudno ustalić szybko, w czym rzecz. Może najpierw odrobaczyć - to i tak się przecież robi co jakiś czas, i przejrzeć listę pokarmową. Np. odstawić śmietankę (jeśli popija).

Estraven

 
Posty: 31460
Od: Pon lut 04, 2002 15:30
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt lut 15, 2002 14:17

Odkad jest na tej diecie nie popija i nie podjada nic, co nie jest karma lecznicza. No chyba, ze robi to jak my nie widzimy... Wzmoge kontrole zapasow domowych.
Nie wiem, czy moge go odrobaczyc, bo on caly czas ma problemy z tym piaskiem w moczowodach. Chyba bede musiala znow zadzwonic do weta. Swoja droga paskudnie to wyglada.

Daga

 
Posty: 25435
Od: Pon lut 04, 2002 15:46
Lokalizacja: Mysiadło

Post » Pt lut 15, 2002 18:01

Daga, a nie czesalas go ostatnio?
Spytaj weta oczywiscie, ale ja zauwazylam, ze Sabi jak zmienia siersc i ja ja czesto czesze to tez dostaje lupiezu. Jak jej kilka dni nie czesze to przechodzi.
Ale nie wiem czy Wy go czesaliscie...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 70058
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt lut 15, 2002 18:26

Akurat go nie czesalam. Nigdy zreszta po czesaniu nie mial takich objawow, a teraz sie z niego sypie :evil: Mowisz ze Sabi to samo przechodzi?

Daga

 
Posty: 25435
Od: Pon lut 04, 2002 15:46
Lokalizacja: Mysiadło

Post » Pt lut 15, 2002 19:04

Przechodzi.
tez za pierwszym razem wpadlam w panike, ale mam zaleznosc kilkakrotnie potwierdzona - czesze ja - ma lupiez, nie czesze kilka dni to nie ma wcale.

Wiec skoro sie pojawilo nie wiadomo skad lepiej skonsultowac z wetem, to moze byc cos wysuszajacego skore, lek jakis albo co... a moze wiecej przy kaloryferze lezy? Nie wiem.

Co do odrobaczania. Nie odrobaczaj go bez sprawdzenia wczesniej czy jest po co. Zbadanie kalu na obecnosc pasozytow kosztuje cos kolo 20-30 zlotych, a wtedy bedzie wiadomo czy trzeba odrobaczac. Moja pani doktor powiedziala mi, ze im wiecej lekow tym w sumie gorzej, wiec lepiej dawac tylko te naprawde potrzebne. Zwlaszcza, ze Gapuniek nie jest w szczytowej formie.
Pozdrawiam i mysle, ze to nic takiego, ale jak sie upewnisz to bedzie lepiej :-)

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 70058
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt lut 15, 2002 19:08

Zuzo Kochana, dzieki :D
Czegos Ty nie poszla na weterynarie :?: :?: :?:

Daga

 
Posty: 25435
Od: Pon lut 04, 2002 15:46
Lokalizacja: Mysiadło

Post » Pt lut 15, 2002 19:58

Z lekami nie ma co przesadzać, jasne... zwłaszcza z tymi środkami odrobaczającymi, które zawierają związki fenolu. Chociaż gdyby podziałać wspomnianymi w innym wątku olejkami... One też mają takie działanie.

Estraven

 
Posty: 31460
Od: Pon lut 04, 2002 15:30
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt lut 15, 2002 20:12

Daga, nie ma za co, ja tu nic specjalnie madrego nie napisalam :-)

A nie poszlam z prostego powodu - placze jak pobieraja krew mojej kocie. Wyobrazasz sobie ciagle zaryczanego weta?
O tym, ze mdleje na widok krwi nie wspomne... :oops: W razie przypadku, ze musze swoje zwierze trzymac w czasie zabiegu - trzymam dzielnie, a mdleje w chwile po skonczeniu...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 70058
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt lut 15, 2002 20:48

Zuza, no w porzadku. Zaryczany i mdlejacy wet moze rzeczywiscie nie bylby najszczesliwszym wetem na swiecie :wink:
Estravenie, wiem oczywiscie jakie srodki masz na mysli, ale obawiam sie, ze musialabym zlac tym calego Gapczynskiego :?

Daga

 
Posty: 25435
Od: Pon lut 04, 2002 15:46
Lokalizacja: Mysiadło

Post » Pt lut 15, 2002 21:25

No nie... Myślałem raczej o dodawaniu do żarełka dla eksmisji potencjalnych sublokatorów kota... :)

Estraven

 
Posty: 31460
Od: Pon lut 04, 2002 15:30
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt lut 15, 2002 21:51

A... widac mam dzis niz intelektualny :oops:

Daga

 
Posty: 25435
Od: Pon lut 04, 2002 15:46
Lokalizacja: Mysiadło

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], efrel, Google [Bot], Gosiaxyz, karolink, kasumi, MajorMistakes, Olat, ultra75, Vienn, Yahoo [Bot] i 111 gości